Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie było stanowisko Donalda Trumpa wobec doniesień o planowanych atakach USA na Wenezuelę?
- Co mówiły media, takie jak „Miami Herald”, o ewentualnych działaniach USA w Wenezueli?
- Jakie cele mogą być obiektem zainteresowania amerykańskich władz w kontekście Wenezueli?
- Jakie działania wojskowe podjęły Stany Zjednoczone w rejonie Morza Karaibskiego?
- Jakie zarzuty USA kierują wobec prezydenta Wenezueli, Nicolása Maduro?
- Jakie są możliwe interpretacje ostatnich działań USA wobec Wenezueli?
W piątek po południu dziennik „Miami Herald” – powołując się na anonimowe źródła – przekazał, że administracja Donalda Trumpa podjęła decyzję, by zaatakować cele wojskowe w głębi Wenezueli. Teraz do sprawy odniósł się prezydent USA.
Czytaj więcej
Administracja Donalda Trumpa podjęła decyzję, by zaatakować cele wojskowe w głębi Wenezueli. Do ataku może dojść w każdej chwili - podaje dziennik...
Trump o atakach w głębi Wenezueli
Donald Trump zaprzeczył doniesieniom mówiącym o tym, że rozważa on przeprowadzenie ataków na terytorium lądowym Wenezueli.
Polityk skomentował tę sprawę w rozmowie z dziennikarzami, będąc w drodze na Florydę, na pokładzie samolotu Air Force. Zapytany o to, czy doniesienia o rozważanym ataku na Wenezuelę są prawdziwe, odpowiedział krótko: „nie”.
Celem ataków – o których pisał też „Wall Street Journal” – miały być obiekty wojskowe, które, według Stanów Zjednoczonych, są wykorzystywane przez kartele. USA oskarżają prezydenta Wenezueli, Nicolása Maduro o to, że ten kieruje przerzutem narkotyków do USA przez wenezuelski narkobiznes. Departament Sprawiedliwości USA za pomoc w ujęciu Maduro oferuje 50 mln dol. – tyle samo, ile niegdyś Amerykanie oferowali za pomoc w ujęciu Osamy bin Ladena. 25 mln dol. nagrody USA oferują za pomoc w ujęciu szefa MSW Diosdado Cabello, który – według USA – kieruje działaniami kartelu narkotykowego de Soles.
Amerykanie mieliby – według doniesień medialnych – zaatakować z powietrza cele na terytorium Wenezueli w ciągu najbliższych dni lub nawet godzin. Celem ataków, oprócz obiektów wojskowych, miało też być kierownictwo kartelu de Soles, które, według Waszyngtonu, jest powiązane z wenezuelską armią. Administracja USA uważa, że kartel de Soles przerzuca rocznie 500 ton kokainy – do Europy i USA.
Czytaj więcej
USA prowadziły tajną operację, która miała na celu przekupienie zaufanego pilota Nicolása Maduro, przywódcy Wenezueli – podaje agencja Associated P...
Trump „nie jest zadowolony z Wenezueli”. Prezydent USA walczy z Maduro
Amerykanie – w ramach walki z kartelami narkotykowymi i narkobiznesem w Ameryce Łacińskiej – w ostatnim czasie znacząco zwiększyli obecność wojskową w rejonie Morza Karaibskiego, w pobliżu Wenezueli. USA skierowały tam już osiem okrętów wojennych, w tym okręty desantowe, na pokładach których znajduje się kilka tysięcy żołnierzy. U wybrzeży Ameryki Południowej ma znajdować się również amerykański okręt podwodny o napędzie atomowym. Ponadto na Portoryko skierowano eskadrę myśliwców piątej generacji F-35. USA przeprowadziły też siedem ataków na łodzie, które miały przemycać narkotyki na wodach Morza Karaibskiego i dwa ataki na takie łodzie w rejonie Pacyfiku. W atakach tych zginęło łącznie 37 osób. Zaledwie kilka dni temu dwa ciężkie amerykańskie bombowce strategiczne B-1 odbyły też lot w pobliżu wybrzeży Wenezueli. Później do Trynidadu i Tobago – które leży zaledwie 11 kilometrów od wybrzeży Wenezueli – przybył także amerykański niszczyciel rakietowy USS Gravely.
Ostatnie działania USA można traktować jako element presji wywieranej na władze w Caracas, by te podjęły kroki mające powstrzymać przerzut narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Może być to też sygnał, że administracja w Waszyngtonie rozważa działania, których celem miałoby być obalenie reżimu prezydenta Maduro.
W ubiegłym tygodniu u wybrzeży Wenezueli pojawiły się bombowce B-52, którym towarzyszyły myśliwce F-35, stacjonujące na Portoryko. Pentagon określił tamten lot mianem „demonstracji ataku bombowców”. Trump pytany w czwartek, czy przelot bombowców B-1 ma zwiększyć presję wojsową na Wenezuelę, zaprzeczył. Dodał jednak, że „nie jest zadowolony z Wenezueli z wielu powodów, a jednym z nich są narkotyki”.
Już wcześniej w mediach pojawiły się spekulacje, że USA mogą planować ataki militarne również na lądzie, na terytorium Wenezueli (mogłyby one być przeprowadzane przy użyciu dronów). Trump mówił w ubiegłym tygodniu, że amerykańska armia ma prawo przeprowadzać ataki na łodzie znajdujące się na wodach międzynarodowych, a jeśli będzie chciał przeprowadzać działania na lądzie, zwróci się o zgodę na to do Kongresu. Jak podkreślał, amerykańska armia jest przygotowana do ataków na lądzie.