fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

NSA: nieważna uchwała Rady Miejskiej w Łodzi ws. wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Uchwała Rady Miejskiej w Łodzi, że będzie się stosować do nieopublikowanych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, była nieważna.

Tak w środę skończył się pierwszy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym spór samorządowców, którzy podjęli próby zamanifestowania swojego stanowiska w wojnie o Trybunał Konstytucyjny. Chodzi o przypadki z ubiegłego roku, gdy radni niektórych miast i gmin zadeklarowali gotowość respektowania nawet tych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, które nie doczekały się publikacji.

W sprawie chodziło o inicjatywę Rady Miejskiej w Łodzi. 20 kwietnia 2016 r. podjęła uchwałę, w której ogłosiła, że przy podejmowaniu uchwał Łódź stosować się będzie także do treści nieopublikowanych wyroków TK. Jednocześnie zwróciła się do prezydenta Łodzi, aby w działalności Urzędu Miasta oraz innych komunalnych jednostek organizacyjnych uwzględniał wszystkie wyroki TK. W podstawie prawnej uchwały radni powołali się jedynie na § 17 regulaminu pracy Rady. I tu powstał problem. Organ nadzoru, tj. wojewoda łódzki, stwierdził bowiem, że uchwała istotnie narusza prawo. W jego ocenie nie ma przepisów, które mogłyby stanowić podstawę prawną jej podjęcia. Takim nie może być jeden z paragrafów regulaminu. W konsekwencji stwierdził nieważność uchwały.

Najpierw rację przyznał mu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Stwierdził, że Rada nie miała upoważnienia do podjęcia uchwały w przedmiocie stanowiska dotyczącego stosowania się do nieopublikowanych wyroków TK.

Podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej samorządowców nie dopatrzył się też NSA. Zauważył, że organy władzy publicznej mogą działać tylko w granicach prawa. Ta zasada legalizmu wynikająca z art. 7 konstytucji dotyczy wszystkich organów. Jak tłumaczył NSA, w przypadku władz publicznych nie można twierdzić, że to, co nie jest zakazane, jest dozwolone. Wręcz przeciwnie: ich działania muszą mieć swoje wyraźne zakotwiczenie w przepisach. W ocenie NSA mimo nazwy sporna uchwała nie miała charakteru incydentalnego i niewładczego.

Jak zauważyła sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska, uchwała łódzkich radnych wkracza w zadania organów wykonawczych gminy bez wyraźnej podstawy prawnej. Rada gminy nie ma prawa wskazywać organowi wykonawczemu, jakie przepisy ma stosować. Takie działanie to złamanie zasady podziału władz.

NSA zgodził się, że zakwestionowana uchwała została wydana bez podstawy prawnej. Taką samodzielną podstawą nie mógł być zwłaszcza jeden z paragrafów regulaminu pracy Rady. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: I OSK 2779/16

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA