fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Usługi, ceny, zarobki

MS: doradcy odszkodowawczy nie mogą być pełnomocnikami w sądzie

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa/Jerzy Dudek
W procesach pełnomocnikami poszkodowanych nie mogą być osoby bez wykształcenia prawniczego – uważa resort sprawiedliwości.

We wtorek w Senacie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Nie wszystkie rozwiązania, które miałyby ucywilizować działalność kancelarii odszkodowawczych, zyskały aprobatę Ministerstwa Sprawiedliwości.

Kancelarie odszkodowawcze nie powinny występować przed sądem, a ustawa określająca sposób funkcjonowania tej profesji zawierać wytrychów umożliwiających obejście przepisów dotyczących wynagrodzenia – to wyraźne stanowisko resortu w opinii przekazanej właśnie do Senatu.

 

„Zgodnie z art. 3 projektu doradca (który nie musi przecież posiadać wykształcenia prawniczego) byłby zobowiązany, w ramach umowy o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych, m.in. do zastępstwa procesowego w postępowaniu sądowym. Takie rozwiązanie wydaje się zbyt daleko idące" – wskazał Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. W opinii przypomina, że dziś kancelarie odszkodowawcze reprezentują poszkodowanych bez ograniczeń w czynnościach prawnych podejmowanych poza sądem, natomiast przed sądami mogą występować w ich mieniu tylko profesjonalni pełnomocnicy. Zasadne jest utrzymanie tego stanu.

– To słuszny wniosek. Projekt nie nakłada na doradców odszkodowawczych jakichkolwiek obowiązków w zakresie wykształcenia czy nawet niekaralności. Lepiej dla poszkodowanych, by doradcy nie zajmowali się prowadzeniem spraw w sądach – potwierdza adwokat Magdalena Matusiak-Frącczak, autorka stanowiska Naczelnej Rady Adwokackiej do projektu.

Do sądu nie po drodze nawet samym kancelariom odszkodowawczym. W opinii z 13 września br. Pomoc Poszkodowanym – Ogólnopolska Izba Pośredników i Przedstawicieli Firm Odszkodowawczych wskazuje, że zastępstwo procesowe powinno być zastrzeżone wyłącznie dla profesjonalnych pełnomocników.

Takiej zgodności nie ma już co do wynagrodzenia doradców. Dziś potrafią zainkasować kilkadziesiąt procent zasądzonego odszkodowania. Senat zaproponował więc, by minister sprawiedliwości określał dla nich stawki maksymalne. Ten jednak twierdzi, że nie jest właściwy w sprawie. Zauważa też, że maksymalne stawki łatwo będzie obejść. Wystarczy cesja wierzytelności.

O potrzebie uregulowania rynku odszkodowawczego mówi się co najmniej od dekady. Powód? Napływające krytyczne głosy odnośnie do jakości usług świadczonych przez kancelarie.

Zarówno klienci, jak i instytucje wskazują na problemy wynikające z zawodności mechanizmu rynkowego, w tym pobierania przez kancelarie wygórowanego wynagrodzenia, oraz na problemy ważności umowy, którą zawarł poszkodowany z kancelarią w sytuacji, gdy jego stan nie pozwalał na świadome podjęcie decyzji – wynika z uzasadnienia senackiego projektu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA