fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport drogowy

Polskie drogi nie muszą byc drogie

materiały redakcyjnne
- Polskie drogi wcale nie są najdroższe - uważa Zbigniew Krupa z Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych.

Czy podnoszenie opłaty paliwowej sfinansuje nowe drogi w Polsce? - Trudno będzie te pomysły zrealizować, głównie z powodów społecznych - uważa Zbigniew Krupa z Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych, podkreślił jednak, że jest bardzo duża rozbieżność w programie finansowania dróg poprzedniego rządu, który zakładał, że potrzebnych będzie 107 mld złotych, a wyliczeniami branży – 200 mld złotych.

Poza podatkiem paliwowym szuka się tez innych pomysłów.

Rząd chce by drogi budowane były taniej i inaczej –drogi mają być m.in. węższe. Rząd powołał specjalny komitet, który wydał rekomendacje: na przykład w kwestii powierzchni dróg. Komitet stawia na nawierzchnie asfaltowe, które są tańsze od betonowych o 20-30 proc.

- Koszt budowy dróg może być niższy - podkreśla Krupa, ale dodaje, że na ceny materiałów mają także ceny światowe. Na cenę asfaltu na przykład ma wpływ światowa cena ropy naftowej.

Na ceny budowy wpływają także rozwiązania środowiskowe, np. budowa przejść dla żab, zwierząt czy budowa ekranów akustycznych. To także znacznie podnosi koszty inwestycji. Podobnie jak szerokie pasy zieleni miedzy jezdniami. Także standaryzacja obiektów, na przykład wiaduktów pozwoli budować taniej. Architekci teraz bardziej zwracają uwagę na estetykę, a nie na koszty.

Jak uniknąć bankructw firm budowlanych? Mimo dużych pieniędzy i boomu budowlanego wiele firm zbankrutowało.

- Zacznijmy od zmian w zapisach kontraktowych - mówi Krupa i podkreśla, że czas skoczyć z podwykonawcami.

- Zacznijmy od zmian w zapisach kontraktowych - mówi Krupa i podkreśla, że czas skoczyć z podwykonawcami. To spowoduje, że znikną tzw. firmy szyldy, które nie wykonywały same kontraktów tylko zlecały je na zewnątrz.

- Chcemy by ten kto wygrał kontrakt przeprowadzał zasadnicze prace, a nie zlecał je innym - podkreśla Zbigniew Krupa.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA