fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Trzy razy więcej premier w teatrze TVP

Adam Ferency (Car) i Piotr Adamczyk (Markiz de Custine) w spektaklu Teatru TV „Listy z Rosji” Wawrzyńca Kostrzewskiego. To jeden z 13 spektakli telewizyjnych biorących udział w tegorocznym konkursie Festiwalu „Dwa Teatry”. W rywalizacji Teatru Polskiego Radia jury oceni natomiast 26 słuchowisk. Laureatów nagród poznamy w środę, galę pokaże telewizyjna Jedynka.
TVP
Szefowa Teatru TVP mówi Małgorzacie Piwowar, co będzie w nowym sezonie i o festiwalu „Dwa Teatry".

Rzeczpospolita: Czym rozpoczynający się w poniedziałek, XVII już festiwal „Dwa Teatry" będzie się różnił od poprzednich?

Ewa Millies-Lacroix: W tym roku będzie jedna Gala Festiwalu, rozpocznie się wręczeniem Wielkiej Nagrody Festiwalu przyznawanej za wybitne kreacje aktorskie - wyróżnionymi artystami będą Ewa Dałkowska i Olgierd Łukaszewicz. Dołączą oni do grona świetnych laureatów tego wyróżnienia, takich jak Gustaw Holoubek czy Danuta Szaflarska. Dążyłam do tego, by na Festiwalu zaprezentowane zostały wszystkie rodzaje działań związanych z teatrem w TVP i znalazły w czasie „Dwóch Teatrów” swoje uhonorowanie. Wspomnę tu na przykład o IV Internetowym Przeglądzie Uczniowskich Zespołów Teatralnych, które tworzą nasi najmłodsi, bardzo ważni widzowie. Mam nadzieję, że na kolejnych festiwalach Teatr Telewizji dla Dzieci zaistnieje już jako oddzielna kategoria, podobnie jak zaistniały radiowe słuchowiska dla najmłodszych.  

Jaka jest tegoroczna oferta konkursowa?

 Publiczność festiwalowa, która w tym roku po raz drugi przyzna swoją nagrodę, będzie miała w czym wybierać. Proponujemy 13 spektakli, czyli wszystkie premiery sezonu, wyprodukowane przez TVP. Konkurs rozpoczniemy od autorskiego spektaklu Pawła Woldana „Totus Tuus” o Janie Pawle II, mającego w mijającym sezonie w Jedynce najwyższą oglądalność wśród premier. Będzie też przedpremiera monodramu „Rachela” według Racheli Auerbach z Jowitą Budnik w reż. Iwony Siekierzyńskiej przygotowana dla TVP Kultura. Liczę, że miłośników festiwalu zainteresuje bogaty program imprez towarzyszących. Jako, że w tym roku obchodzimy rok Josepha Conrada Korzeniowskiego, a mamy w archiwach radiowych i telewizyjnych wiele wartościowych realizacji według jego prozy, przypomnimy kilka z nich. Po ubiegłorocznym sukcesie czytania Sienkiewicza, w tym roku będzie Conrad. W Gdyni Krzysztof Babicki zaproponuje czytanie fragmentów „Jądra ciemności”, aktorski orszak ruszy z „Daru Pomorza” pod pięknie usytuowany pomnik pisarza. W Sopocie będzie można usłyszeć fragmenty „W oczach Zachodu” w różnych ruchliwych lokalizacjach w interpretacji Adama Ferencego i Sławomira Orzechowskiego. W tym roku przypada też 70-lecie Teatru Wybrzeże, który przez 64 lata trwania Teatru Telewizji przenosił do niego wiele swoich ważnych spektakli. „Ślub” Gombrowicza w reżyserii Ryszarda Majora i „Arkadia” Toma Stopparda w reżyserii Krzysztofa Babickiego to spektakle, które zostaną przypomniane na sopockiej Scenie Kameralnej.

Po raz pierwszy od 23 lat Teatr TVP jest znów samodzielną jednostką TVP jako Agencja Kreacji Teatru Telewizji Polskiej, a pani – jej szefową. Co to oznacza?

 Agencja Kreacji Teatru Telewizji Polskiej została powołana 1 czerwca, można więc powiedzieć, że jesteśmy w miesiącu miodowym. Zadaniem Agencji jest kreacja i przygotowywanie oferty i produkcja spektakli Teatru Telewizji dla wszystkich anten i dla TVP VoD. To także szansa na konsolidację artystyczną i programową, jakiej nie było od bardzo dawna. Mam nadzieję, że sytuacja uprości się także dla twórców, którzy będą składali propozycje w jednym miejscu. Nasze drzwi są dla nich wszystkich szeroko otwarte.

Agencja będzie dysponowała środkami finansowymi?

Będą pieniądze dedykowane projektom Teatru Telewizji, przeznaczone tylko na spektakle.

I zwiększy się liczba premier w poniedziałkowym Teatrze Telewizji?

Tak. W kończącym się sezonie było ich sześć, w nadchodzącym - mam nadzieję - co najmniej trzy razy więcej - czyli dwie premiery w miesiącu. I co nie mniej ważne, Teatr Telewizji będzie miał od września swoje okienko w każdy poniedziałek. Stałe, nie okazjonalne, pasmo.

Jakie spektakle zobaczą widzowie?

 Rok 2017 jest rokiem wielu rocznic. Do oryginalnej realizacji „Spiskowców” Conrada na podstawie powieści „W oczach Zachodu” przygotowuje się Jan Englert. Nową sztukę „Marszałek” o Józefie Piłsudskim napisał dla Teatru Telewizji Wojciech Tomczyk (w tym roku przypada 150. rocznica urodzin Naczelnika). Chcemy też  uczcić obchody roku Tadeusza Kościuszki, brata Alberta czyli Adama Chmielowskiego. Pracujemy nad wrześniową premierą „Wojna moja miłość” Dominika W. Rettingera o Krystynie Skarbek, kobiecie szpiegu będącej prototypem dziewczyny Bonda. W głównej roli - Małgorzata Kożuchowska, reżyseria - Wojciech Nowak. Przygotowujemy też spektakl „Mock - początek”, na podstawie powieści Marka Krajewskiego. Będzie to debiut w Teatrze Telewizji Łukasza Palkowskiego. Przygotowujemy nowe propozycje dla Sceny Faktu - Włodzimierz Kuligowski pisze docu-dramę o Solidarności Walczącej. Nie można pominąć ciekawych realizacji dla TVP Kultura, jak choćby „Mrok” Mariusza Bielińskiego w reżyserii Artura Tyszkiewicza. Planów i propozycji mamy wiele. Jeśli chcemy naszym widzom zająć 90 minut, ważne, by było to nie tylko artystyczne, ale i intelektualne przeżycie.

Czyli skupicie się na polskiej literaturze...

Tak, bo to najważniejsze - nasze problemy, marzenia, aspiracje. Polska literatura współczesna i do tego grana premierowo. Te spektakle mogą stać się ważnym głosem w dyskusji o naszej współczesności, kondycji, poplątanych losach. Chciałabym też, byśmy w sposób twórczy realizacyjnie i interpretacyjnie podeszli do naszej wielkiej klasyki, na przykład do literatury romantycznej. Ale też siłą Teatru Telewizji zawsze była różnorodność, więc na atrakcyjne propozycje z tzw. lżejszego komediowego repertuaru na pewno znajdzie się miejsce.

A ludzie potrzebują jeszcze dzisiaj Teatru TVP?

 Jest on medium o wysokich walorach poznawczych i artystycznych. To spotkanie z literaturą, sztuką, także trwającą już 64 lata tradycją, bo tyle liczy sobie Teatr Telewizji. Nie można zapomnieć też o tych widzach, którzy nie mają innej możliwości oglądania spektakli teatralnych. Teatr Telewizji zawsze oferuje przeżycie, wzruszenie i z całą pewnością - oddech od skomercjalizowanej telewizji.

Jak bardzo zmienił się on przez ten czas, kiedy pani w nim pracuje?

 Zaczynałam pracę przed dwudziestoma kilkoma laty, gdy miał około 130 premier rocznie, a jego szefem był Jerzy Koenig. W Telewizji Polskiej było wówczas wiele pasm teatralnych. Dla Teatru Telewizji pracowali wszyscy najważniejsi polscy twórcy. Przyszłam do redakcji w czasie, kiedy odbywała się kolaudacja „Szalbierza” w reżyserii Tomka Wiszniewskiego, z Tadeuszem Łomnickim w roli tytułowej. Dziś już obu nie ma wśród nas, podobnie jak wielu innych znakomitych artystów. Nie zmieniło się jedno - wciąż mamy spektakle, które nie kończą życia po pierwszej emisji, do których po latach się wraca. Niektóre można obejrzeć także w Internecie, na TVP VOD. Teatr Telewizji ma walor nie do przecenienia - może inicjować spotkania twórców z różnych dziedzin sztuki, różnych stylistyk, światów, miast, którzy inaczej by się nie spotkali. Nie zmieniła się też rozmowa aktora z widzem, intymna, dzięki telewizyjnemu zbliżeniu. I to się nie może zmienić. Chcielibyśmy rozmawiać z widzami o ważnych sprawach, bo do tego służy teatr. Ma budować wspólnotę przeżywania. To także pretekst, żeby zajrzeć w głąb siebie.

—rozmawiała Małgorzata Piwowar

Program Festiwalu „Dwa Teatry” jest dostępny na stronach: http://www.dwateatry.tvp.pl/31002750/program-festiwalu

https://www.facebook.com/DwaTeatrySopot/?fref=ts

http://www.polskieradio.pl/Dwa-teatry-2017/Tag180266

Sylwetka

Ewa Millies-Lacroix, dyrektor Agencji Kreacji Teatru TV

Absolwentka polonistyki UW i Wydziału Wiedzy o Teatrze PWST. Od ponad 20 lat związana z Teatrem Telewizji. Producentka kreatywna, redaktor prowadząca i zamawiająca ponad 200 spektakli. Scenarzystka i realizatorka filmów dokumentalnych o ludziach teatru. Od 2016 r. dyrektor artystyczno-programowa Festiwalu „Dwa Teatry" ze strony TVP. Od czerwca 2017 r. dyrektor nowo powstałej Agencji Kreacji Teatru Telewizji Polskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA