„Podnoszę głowę – idą moje piękności: jedna blondynka, druga brunetka. I wszyscy zapomnieli o dokumentach! Zapomnieli o wszystkim, stoją z otwartymi ustami i patrzą na nie. I wtedy zrozumiałem: to naprawdę broń. Nie żebym z tego korzystał, ale jeśli jest coś białoruskiego, co można pokazać ludziom – to trzeba pokazywać” – tak Aleksander Łukaszenko w 2019 r. tłumaczył w Mińsku studentom swojej Akademii Zarządzania obecność młodych, ładnych kobiet z protokołu dyplomatycznego, które towarzyszą dyktatorowi podczas ważnych spotkań z zagranicznymi liderami w Mińsku i za granicą.