Reklama

Anżalika Melnikawa. Wrażliwa wiedza i wpływy rzekomej białoruskiej opozycjonistki. Kto powinien się bać?

Szok po zniknięciu białoruskiej opozycjonistki w Polsce. Śledztwo ABW ma zbadać hipotezy od porwania po działanie obcego wywiadu. „Rzeczpospolita” prześwietla prawdziwe życie Anżaliki Melnikawej, która była przyjmowana na oficjalnych spotkaniach w Sejmie, brała udział w konferencji marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a także w imprezie organizowanej przez polskie MSZ. Miała tam status VIP.
Anżalika Melnikawa (w środku) na konferencji marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, 22 styczn

Anżalika Melnikawa (w środku) na konferencji marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, 22 stycznia

Foto: SENAT RP

Reklama

Trzy tygodnie po zniknięciu Anżaliki Melnikawej, przewodniczącej Rady Koordynacyjnej Białorusi w Polsce, sprawę przejął w środę lubelski wydział przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej, który specjalizuje się w przestępstwach najcięższego kalibru, w tym szpiegostwa. – Śledztwo będzie prowadzone z art. 189 kodeksu karnego (dotyczy pozbawienia człowieka wolności – red.), ale także z innych paragrafów, o których nie informujemy. W postępowaniu będą wyjaśniane wszelkie okoliczności tej sprawy. Śledztwo do prowadzenia przekazano Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nic więcej ujawnić nie możemy – informuje nas prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. Co takiego znalazły polskie służby, że śledztwo trafiło na najwyższy szczebel prokuratury? 

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama