Reklama

Tajemnicze zaginięcie białoruskiej opozycjonistki. Służby badają sprawę

Andżelika Melnikawa stała na czele białoruskiego parlamentu na uchodźstwie (Rada Koordynacyjna) i była jedną z kluczowych postaci białoruskiego ruchu demokratycznego. Kilka tygodni temu opuściła Polskę i kontakt z nią się urwał. Polskie służby badają sprawę.
Działacze białoruskiej opozycji w Polsce często są zastraszani przez reżimowe służby Łukaszenki

Działacze białoruskiej opozycji w Polsce często są zastraszani przez reżimowe służby Łukaszenki

Foto: AFP

Andżelika Melnikawa reprezentowała jedną z najważniejszych organizacji białoruskiej opozycji demokratycznej za granicą – Radę Koordynacyjną. Zrzesza m.in. ludzi z wileńskiego biura liderki wolnej Białorusi Swiatłany Cichanouskiej, ale też przebywającego w Polsce byłego ambasadora i ministra kultury Białorusi Pawła Łatuszki. W ubiegłym roku do tzw. parlamentu na uchodźstwie białoruscy opozycjoniści przeprowadzili własne wybory przez internet.

– To bardzo zmotywowana i ambitna osoba. To dzięki jej pracy Rada Koordynacyjna nawiązała współpracę z parlamentami wielu państw. Odpowiadała też za wsparcie działalności Cyberpartyzantów (grupa zrzeszająca antyreżimowych hakerów – red.). Liczę na to, że polskie służby jak najszybciej ustalą miejsce jej pobytu – mówi „Rzeczpospolitej” Łatuszka. Jak twierdzi, działacze białoruskiej opozycji w Polsce, zwłaszcza członkowie Rady Koordynacyjnej, często są zastraszani przez reżimowe służby. – Było wiele przypadków, gdy na Białorusi zatrzymywano krewnych przebywających poza granicami kraju opozycjonistów. Wiele osób otrzymywało groźby – dodaje.

Białoruska opozycjonistka z dziećmi opuściła Polskę. Służby badają sprawę

Melnikawa uciekła wraz z mężem i dziećmi (ma dwie nieletnie córki) na Ukrainę podczas antyrządowych protestów na Białorusi w 2020 roku (była tam dwukrotnie zatrzymywana). Stamtąd przeprowadziła się do Polski i dołączyła do działającego w Warszawie opozycyjnego białoruskiego Narodowego Zarządu Antykryzysowego (NAU). W ubiegłym roku awansowała na przewodniczącą Rady Koordynacyjnej i tym samym stała się jedną z najważniejszych postaci w białoruskim ruchu demokratycznym. Według Łatuszki, były mąż opozycjonistki (z którym w międzyczasie się rozwiodła) miał wrócić na Białoruś kilka dni temu. O miejscu pobytu Melnikawej i jej córek na razie niewiele wiadomo. 

Czytaj więcej

Andrzej Poczobut. Cztery lata w kazamatach Łukaszenki

– Polskie służby odebrały informację, że przedstawiciele Rady Koordynacyjnej Białorusi od kilku dni nie mają kontaktu z przewodniczącą rady Andżeliką Mielnikawą. Według wiedzy polskich i partnerskich służb ta osoba przebywała od wielu tygodni poza Polską. Polskie służby będą wspierać działania służb innych państw oraz Rady Koordynacyjnej Białorusi w celu ustalenia miejsca pobytu pani Mielnikawej – komentował na portalu X w sobotę Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. W niedzielę po południu powiedział „Rz”, że nie posiada nowych informacji w tej sprawie.

Reklama
Reklama

Czym się zajmowała Andżelika Melnikawa? 

W polskim KRS Melnikawa widnieje od 14 grudnia 2022 roku jako fundator Fundacji Białoruś Liberty. Niezależny białoruski portal Nasza Niwa twierdzi, że fundacja spodziewała się w ostatnich dniach grantu w wysokości około 100 tys. euro, który miał zostać przeznaczony na działalność Rady Koordynacyjnej. Z informacji tych wynika, że pozostali członkowie organizacji nie mieli dostępu do rachunku bankowego.

– Nie wiemy, czy fundacja otrzymała te pieniądze na swój rachunek, nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić. Wysłaliśmy zapytanie do donatora w tej sprawie i czekamy na odpowiedź – mówi „Rzeczpospolitej” Stasia Glinnik, która od kilku dni jest p.o. przewodniczącej Rady Koordynacyjnej (dotychczas była wiceprzewodniczącą). – Melnikawa przez ostatnie dwa miesiące nie zajmowała się sprawami Rady Koordynacyjnej. Na początku powiedziała, że potrzebuje wolnego czasu na uporządkowanie spraw fundacji. Następnie mówiła, że ma zapalenie płuc i koronawirusa – dodaje.

Czytaj więcej

Łukaszenko rozmawia z USA. Uwolni więźniów politycznych?

Na rachunku fundacji miało też utknąć pochodzące z grantów „kilkadziesiąt tysięcy dolarów”, które  przeznaczono dla białoruskich „Cyberpartyzantów”. Informacje te potwierdziła w rozmowie z Biełsatem przedstawicielka organizacji Juliana Szametawiec, która jednocześnie zasiada w radzie nadzorczej Fundacji Białoruś Liberty.

Z naszych zaś informacji wynika, że 7 marca Melnikawa wraz ambasadorem jednego z państwa UE miała wspólnie organizować imprezę z okazji Dnia Kobiet (poświęconą roli kobiet w białoruskiej opozycji demokratycznej), ale tego dnia w ambasadzie się nie stawiła.

Polityka
Cena baryłki ropy przekracza symboliczną granicę. Jest komentarz Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
Strach przed Rosją zbliża Polskę i Szwecję. Król Karol XVI Gustaw przyjeżdża do Warszawy
Polityka
Ukraiński ekspert wojskowy: Zełenski nie groził i nie szantażował Orbána
Polityka
Zaognia się spór Ukrainy z Węgrami. Kijów oskarża Budapeszt o wzięcie zakładników i kradzież
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama