Amerykańska gazeta podała, że Andrij Jermak wymienił z jej dziennikarzem kilka wiadomości tekstowych. „Jadę na front i jestem gotowy na wszelkie środki odwetowe” – napisał polityk, uznawany do piątku za drugą najważniejszą osobę na Ukrainie. „Jestem uczciwym i przyzwoitym człowiekiem” – oświadczył.
Jermak kilkukrotnie podkreślił, że był w Kijowie od momentu, gdy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę. „Służyłem Ukrainie i byłem w Kijowie 24 lutego” – zaznaczył, odnosząc się do 2022 roku.
Czytaj więcej
Czeska inicjatywa „Dar dla Putina” odsunęła plany zakupu pocisków rakietowych Flamingo, na które zebrała 12,5 miliona koron. Producent pocisku jest...
Afera korupcyjna na Ukrainie. Andrij Jermak zabrał głos po swojej dymisji
„The New York Post” zacytował wiadomości, wysłane przez Jermaka. „Zostałem zbezczeszczony, a moja godność nie była chroniona, mimo że byłem w Kijowie od 24 lutego” – napisał były już szef kancelarii ukraińskiego prezydenta. „Dlatego nie chcę stwarzać Zełenskiemu problemów, jadę na front” – zadeklarował Andrij Jermak, nie podając jednak żadnych szczegółów dotyczących tego wyjazdu.
„Jestem zniesmaczony skierowanym w moją stronę brudem, a jeszcze bardziej zniesmaczony brakiem wsparcia ze strony tych, którzy znają prawdę” – napisał, przepraszając przy tym, jeśli nie będzie odbierał telefonów.
W piątek rano do mieszkania szefa kancelarii Wołodymyra Zełenskiego, położonego w kijowskiej dzielnicy rządowej, weszli funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) oraz Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO). Potwierdzając doniesienia mediów na ten temat, Andrij Jermak deklarował wolę pełnej współpracy ze służbami. Po przeszukaniu pojawiła się informacja – przekazywana przez agencję Interfax-Ukraina – że śledczy, w związku z przeszukaniem, nie przedstawili nikomu żadnych zarzutów. Rozmówca agencji podkreślił, że śledztwo w tej sprawie trwa.
Andrij Jermak był szefem kancelarii Wołodymyra Zełenskiego
Tego samego dnia Wołodymyr Zełenski poinformował, że Andrij Jermak złożył rezygnację, a jego wniosek o dymisję został natychmiast przyjęty. – Będzie reset Kancelarii Prezydenta Ukrainy. Jej szef, Andrij Jermak, złożył rezygnację. Jestem wdzięczny Andrijowi za to, że w negocjacjach zawsze reprezentował stanowisko Ukrainy dokładnie tak, jak powinno być reprezentowane. Zawsze było to stanowisko patriotyczne. Chcę jednak rozwiać wszelkie plotki i spekulacje – powiedział w wystąpieniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Dodał, że jeśli chodzi o wybór nowego szefa swej kancelarii, w sobotę przeprowadzi rozmowy z osobami, które mogłyby kierować tą instytucją i zastąpić Jermaka.
W nadchodzących dniach Andrij Jermak miał reprezentować Ukrainę podczas rozmów z USA. Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że spotkanie ze stroną amerykańską odbędzie się „już wkrótce”.
Afera korupcyjna na Ukrainie. Dwaj podejrzani uciekli do Izraela
Przeszukanie w domu Jermaka miało związek z operacją Midas, czyli śledztwem prowadzonym przez NABU i SAPO od lata 2024 roku. Chodzi o skandal korupcyjny, który wstrząsnął Ukrainą, i defraudację co najmniej 100 mln dolarów w związku z działaniem państwowej spółki energetycznej Enerhoatom.
Czytaj więcej
Pod naciskiem organów antykorupcyjnych prezydent Wołodymyr Zełenski zdymisjonował dotychczas wszechmocnego szefa swej administracji Andrija Jermaka...
W centrum śledztwa znaleźli się szefowie Ministerstwa Energetyki, Switłana Hrynczuk oraz jej poprzednik Herman Hałuszczenko, który kierował resortem sprawiedliwości; obydwoje stracili stanowiska. Wśród podejrzanych w aferze jest przyjaciel Zełenskiego i jego były partner biznesowy Timur Mindicz, który miał zostać ostrzeżony o działaniach służb i na dzień przed przeszukaniami uciekł przez Polskę do Izraela. Do Izraela wyjechał też inny biznesmen, podejrzewany przez ukraińskie służby o udział w procederze.
W ramach śledztwa oskarżono osiem osób, z których pięć zatrzymano. Według śledczych, w państwowej spółce Enerhoatom działała grupa przestępcza, która uzyskiwała nielegalne korzyści od partnerów biznesowych spółki (miały wynosić od 10 do 15 proc. wartości realizowanych dla Enerhoatomu kontraktów). Sprawcy mieli posługiwać się szantażem. Z posiadanych przez ukraińskie służby nagrań wynika, że nielegalne korzyści z procederu czerpał m.in. wicepremier Ołeksij Czernyszow.
Po ujawnieniu operacji Midas ukraińska opozycja zaczęła domagać się dymisji Jermaka, któremu zarzucono związki z podejrzanymi oraz brak należytego nadzoru nad współpracownikami i administracją.
Czytaj więcej
Walka na Ukrainie ustanie, gdy ukraińskie Siły Zbrojne wycofają się z terenów zajmowanych w Donbasie - oświadczył przywódca Rosji, Władimir Putin,...
W lipcu prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę, która ograniczała autonomię NABU i SAPO, podporządkowując je Prokuraturze Generalnej Ukrainy, co dawało wpływ administracji na działanie tych instytucji. Decyzja ta doprowadziła do największych od momentu wybuchu wojny demonstracji i protestów społecznych na Ukrainie, co zmusiło Zełenskiego do wycofania się ze zmian i przywrócenia niezależności obu instytucji.