fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Będzie dalszy ciąg batalii o akcje w Famurze

materiały prasowe
Walne zgromadzenie spółki przegłosowało uchwałę o emisji akcji, której wartość może sięgnąć 400 mln zł. Jeden akcjonariusz zgłosił sprzeciw.

Poniedziałkowe walne zgromadzenie Famuru nie obyło się bez starcia w dyskusji zwolenników i przeciwników emisji akcji z wyłączeniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy. Ostatecznie uchwała została przegłosowana, ale jeden z akcjonariuszy zgłosił sprzeciw i zapowiada, że sprawa znajdzie finał w sądzie. To może opóźnić fuzję dwóch największych krajowych producentów maszyn górniczych – Famuru i Kopexu.

Nieustalona cena

Część drobnych akcjonariuszy Famuru podnosi, że nie ma przesłanek, by pozbawiać w całości dotychczasowych akcjonariuszy prawa poboru akcji nowej emisji. Papiery ma objąć wyłącznie TDJ, główny właściciel zarówno Famuru, jak i Kopexu.

– Wydaje się, że zarząd Famuru błędnie utożsamia interes spółki z interesem jej dominującego akcjonariusza, nie uwzględniając przy tym sytuacji mniejszościowych współwłaścicieli spółki – argumentuje Radosław Kwaśnicki, partner zarządzający w kancelarii RKKW, pełnomocnik akcjonariusza Famuru – Value FIZ (fundusz jest także akcjonariuszem Kopexu).

Część drobnych inwestorów nie zgadza się także, by o cenie emisyjnej akcji decydował zarząd bez ustalenia w uchwale chociażby widełek, w których cena ta miałaby się zmieścić. Obawiają się, że może to skutkować ustaleniem stawki za akcje oderwanej od aktualnego kursu papierów Famuru na giełdzie – Uważamy, że taka treść uchwały emisyjnej, przy jednoczesnym wyłączeniu w całości prawa poboru przysługującego dotychczasowym akcjonariuszom, prowadzi do pokrzywdzenia mniejszościowych współwłaścicieli Famuru – przekonuje Kwaśnicki.

Value FIZ głosował przeciwko uchwale i podjął już kroki w celu ochrony swoich praw. – Przeciwko uchwale głosował również jeden otwarty fundusz emerytalny, zaś inny wstrzymał się od zajęcia jednoznacznego stanowiska. Oznacza to, że nie tylko my mamy wątpliwości odnoszące się do postępowania forsowanego przez zarząd oraz dominującego akcjonariusza Famuru – podkreśla Kwaśnicki.

Pieniądze na rozwój

Famur chce pozyskać z emisji do 400 mln zł na przejęcie od TDJ pakietu kontrolnego akcji Kopexu oraz na dalszy rozwój, w tym ekspansję zagraniczną. Akcje nowej emisji, stanowiące do 15 proc. kapitału Famuru, ma objąć TDJ, który wcześniej pozbędzie się części swoich papierów, sprzedając je instytucjom finansowym. Do spółki wpłaci dokładnie tyle środków, ile pozyska od inwestorów.

– Wybraliśmy model, który będzie najbardziej efektywny, a więc szybko dostarczy środki do spółki. To bardzo korzystna opcja zarówno dla Famuru, jak i akcjonariuszy spółki – przekonywał w ostatniej rozmowie z „Rzeczpospolitą" Grzegorz Morawiec, dyrektor działu prawnego Famuru. W jego ocenie nie ma żadnych argumentów, które umożliwiłyby przeciwnikom emisji wstrzymanie wykonania uchwały, a tym samym proces integracji z Kopexem. Zaznaczył też, że pieniądze są spółce potrzebne nie tylko na przejęcie Kopexu, ale także na rozwój na rynkach zagranicznych.

– Rusza teraz wiele nowych inwestycji, które są szansą dla Famuru, ale też są kapitałochłonne. Musimy się do tego dobrze przygotować, a więc zgromadzić odpowiednie środki obrotowe i mieć w grupie Kopex – przekonuje Morawiec.

Globalny gracz

Jeszcze niedawno Kopex znajdował się na krawędzi bankructwa. Wyniki spółki były fatalne, a kolejne banki blokowały jej możliwość korzystania z udzielonych wcześniej kredytów. Potencjał spółki dostrzegł jednak TDJ, który wykupił większościowy pakiet akcji Kopexu. Następnym krokiem ma być włączenie spółki do grupy Famur. W efekcie ma powstać potężna grupa, zdolna konkurować z największymi globalnymi graczami, takimi jak Caterpillar czy Komatsu. Famur chce być trzecią pod względem wielkości grupą produkującą maszyny górnicze na świecie.

W przyszłym tygodniu przedstawiciele Famuru i Kopexu spotkają się z delegacją z Argentyny, w której skład wchodzą najważniejsze osoby odpowiadające za branżę górniczą w tym kraju. Spółki chcą uczestniczyć w planowanej modernizacji argentyńskiego przemysłu. – W najbliższych latach Argentyna planuje przeprowadzić szereg inwestycji infrastrukturalnych, głównie w przemyśle wydobywczym, kolejowym i energetyce, których skala i zakres mogą być niezwykle interesujące dla wielu polskich firm – twierdzi Mirosław Bendzera, prezes Famuru.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA