fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Gdańsk: Psychiatrzy dziecięcy odchodzą z pracy. Oddział zostanie zamknięty?

AdobeStock
Wszyscy psychiatrzy dziecięcy, którzy pracują w szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku złożyli w czwartek wypowiedzenia z pracy. Choć to jedyny na północy województwa pomorskiego oddział pomagający dzieciom z zaburzeniami psychicznymi, istnieje prawdopodobieństwo, że zostanie zamknięty.

Jak informuje "Dziennik Bałtycki", dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego dr Tadeusz Jędrzejczyk, potwierdził, że lekarze z oddziału dziecięco-młodzieżowego ze Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku złożyli wypowiedzenia.

Jeżeli nie zostaną one wycofane, ze szpitala odejdzie także zatrudniona na kontrakcie dr Izabela Łucka, która pełni funkcję wojewódzkiego konsultanta ds. psychiatrii dziecięcej. Pozostała czwórka lekarzy, którzy pracują na etatach ma trzymiesięczny okres wypowiedzenia.

Ze względu na to, że na rynku jest deficyt psychiatrów dziecięcych, a dyrekcja szpitala może nie być w stanie zakontraktować nowych lekarzy, sytuacja jest niezwykle trudna.

"Dziennik Bałtycki" cytuje oświadczenie, z którego wynika, że szpital ma największy problem z brakiem miejsc dla pacjentów, głównie dla dzieci i młodzieży. Obecnie na oddziale tym znajduje się prawie 50 pacjentów, choć miejsca jest dla 35.

Mimo starań dyrekcji szpitala oraz informowania o sytuacji NFZ oraz Ministerstwa Zdrowia, nie udało się znaleźć rozwiązania problemu.

Oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w gdańskim szpitalu od dawna miał problemy, podobnie jak cała psychiatria dziecięca w Polsce, która wciąż zmaga się z niedofinansowaniem oraz problemami kadrowymi.

Choć to jedyny na północy województwa pomorskiego oddział pomagający dzieciom z zaburzeniami psychicznymi, istnieje prawdopodobieństwo, że zostanie zamknięty.

Źródło: Dziennik Bałtycki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA