fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

PILNE: pierwsze orzeczenie Sądu Najwyższego po wyroku TSUE

Marek Domagalski
W czwartek Sąd Najwyższy wydał pierwsze orzeczenie w sprawie, której dotyczy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019 r. Izba Pracy uchyliła uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa odmawiającą dalszego zajmowania stanowiska sędziego NSA. Sędziowie nie zgodzili się na przekazanie sprawy do izby dyscyplinarnej SN.

W czwartkowym orzeczeniu stwierdzono, że nowa Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem bezstronnym i niezależnym od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Świadczyć ma o tym szereg przesłanek: Sejm de facto wybiera zdecydowaną większość jej członków; nie opublikowano do tej pory listy sędziów popierających kandydatów do KRS i nie wiadomo czy są to sędziowie orzekający w sądach czy pracujący w Ministerstwie Sprawiedliwości, a więc zależni od władzy wykonawczej; poza tym KRS nie staje w obronie atakowanych sędziów, przeciwnie jej członkowie domagali się wszczęcia środków dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy zadali pytania prejudycjalne do Luksemburga; wreszcie członkowie KRS są beneficjentami obecnych zmian w sądownictwie, np. są prezesami sądów.

Trzyosobowy skład izby pracy SN uznał, że izba dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego. Na taką ocenę składa się kilka faktów. Jest to zupełnie nowy, specjalny sąd składający się z zupełnie nowych sędziów, często związanych z władzą ustawodawczą i wykonawczą.

Sędzia sprawozdawca dodał, że dzisiejsze orzeczenie otwiera proces orzeczeń w tych kwestiach, ale z wyroku TSUE wynika, że każdy organ ma obowiązek stosować prawo unijne (teza 160).

- Wyrok Sądu Najwyższego nie pozostawia wątpliwości: Izba Dyscyplinarna powołana przez neo-KRS,nie jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu standardów europejskich.Neo-KRS wg obiektywnych i subiektywnych kryteriów nie jest niezależna od władzy politycznej - skomentowała na Twitterze mec. Sylwia Gregorczyk-Abram, współzałożycielka inicjatywy "Wolne sądy".

Osiem tez z ustnego uzasadnienia

1. Wykładnia zawarta w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 19 listopada 2019 r. wiąże każdy sąd w Polsce, a także każdy organ władzy państwowej.

2. Wyrok TSUE wyznacza jednoznaczny i precyzyjny standard oceny niezawisłości i bezstronności sądu, jaki obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce.

3. Każdy sąd w Polsce, w tym Sąd Najwyższy, ma obowiązek z urzędu badać czy standard przewidziany w wyroku TSUE jest zapewniony w rozpoznawanej sprawie.

4. Wykonując ten obowiązek Sąd Najwyższy stwierdził, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

5. Sąd Najwyższy uznaje, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego.

6. Polska, przystępują do Unii Europejskiej, zgodziła się na zasadę pierwszeństwa prawa unijnego nad prawem krajowym (co zostało przypomniane w pkt 157 wyroku TSUE).

7. Prymat prawa Unii skutkuje tym, że każdy organ państwa skuteczność norm prawa Unii (pkt 158 wyroku TSUE), aż do pomijania niezgodnych przepisów prawa krajowego (pkt 160).

8. Dlatego Sąd Najwyższy z pominięciem Izby Dyscyplinarnej rozpoznał merytorycznie sprawę powoda.

Sprawa dotyczyła odwołania sędziego NSA Andrzeja Kuby od negatywnej uchwały Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie dalszego zajmowania przez niego stanowiska sędziego NSA. Po pozytywnej opinii KRS prezydent mógłby wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego.

Czytaj także:

Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów Izby Pracy (Piotr Prusinowski, Bohdan Bieniek i Dawid Miąsik) w sprawie z odwołania Andrzeja Kuby od uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z 27 lipca 2018 r. i wniosku o wstrzymanie wykonalności owej uchwały zwrócił się 30 sierpnia 2018 r. do Trybunału Sprawiedliwości UE z kilkoma pytaniami, m. in. czy utworzona od podstaw nowa Izba Dyscyplinarna SN jako sąd ostatniej instancji jest właściwa według nowych przepisów do rozpoznania tej sprawy jako złożona wyłącznie z sędziów wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. W większości powołanej przez Sejm, podczas gdy przed zmianami wprowadzonymi przez PiS była powoływana przez sędziów. W ocenie sędziego NSA i składu pytającego z tej przyczyny nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Stąd pytanie do Luksemburga, czy jest ona sądem niezależnym i niezawisłym w rozumieniu prawa Unii.

Trybunał uznał jednak (teza 109 wyroku), że w tej sprawie nie ma już potrzeby wydania opinii, ponieważ na podstawie przyjętych w Polsce w międzyczasie przepisów uchylono (najwyraźniej od naciskiem Brukseli) procedurę przedłużenia czynnej służby sędziom i tym samym wydawanie opinii KRS w tym zakresie.

TSUE wypowiedział się natomiast w kwestii pytań w dwóch kolejnych sprawach dwóch sędziów SN zmuszonych do wcześniejszego przejścia w stan spoczynku, z której to zmiany PiS się wycofało. Orzekł mianowicie, że sąd pytający ma sam rozstrzygnąć swoje wątpliwości co do niezależności Izby Dyscyplinarnej SN. Gdyby sąd pytający uznał, że danemu składowi (tu: Izbie Dyscyplinarnej) brakuje niezależności i bezstronności (a powinien zbadać wszelkie okoliczności, łącznie z powołaniem tego organu), to mógłby przestać stosować przepisy polskie, kierując daną sprawę do innego sądu bez tej skazy. Czyli można by skorzystać ze swego rodzaju wyłączenia nowego sędziego.

Termin posiedzenia dotyczącego dwóch kolejnych spraw, w których orzekał inny skład, ustalono na 15 stycznia 2020 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA