fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Dyscyplinarka sędzi Czubieniak: HFPC pisze do I Prezes SN

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Postępowanie dyscyplinarne nie może służyć ocenie orzeczeń wydawanych przez niezależnych sędziów, a tym bardziej nie powinno być wszczynane z tego powodu, że wydając orzeczenie sędzia dokonała proeuropejskiej wykładni przepisów - stwierdza Helsińska Fundacja Praw Człowieka w stanowisku ws. kary dyscyplinarnej dla sędzi Aliny Czubieniak.

Sędzia Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim Alina Czubieniak w sierpniu 2016 r. wydała postanowienie o uchyleniu tymczasowego aresztowania w sprawie podejrzanego z niepełnosprawnością intelektualną, któremu zarzucono napastowanie osoby poniżej 15. roku życia. W trakcie posiedzenia w sprawie tymczasowego aresztowania sąd stwierdził, że podejrzany nie miał obrońcy, nie potrafi czytać ani pisać. Sędzia Czubieniak uznała, że w tych okolicznościach podejrzany nie miał zagwarantowanego prawa do obrony i nakazała jego zwolnienie z tymczasowego aresztu. Niecałe dwa tygodnie później, gdy podejrzany został ponownie aresztowany, umieszczono go już w jednostce dysponującej oddziałem psychiatrycznym.

W grudniu 2017 r. rzecznik dyscyplinarny przedstawił sędzi Czubieniak zarzut „oczywistego i rażącego" naruszenia prawa w zakresie uchylenia tymczasowego aresztowania. Sąd dyscyplinarny uniewinnił sędzię od zarzucanego jej deliktu dyscyplinarnego, jednak od tej decyzji odwołał się rzecznik dyscyplinarny i Minister Sprawiedliwości.

Czytaj też:

W marcu 2019 r. sprawę rozpoznawała nowa Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego i ukarała sędzię karą upomnienia. Był to pierwszy przypadek skazania sędziego przez nową Izbę Dyscyplinarną za wydane orzeczenie. Sędzia Czubieniak odwołała się od wyroku Izby Dyscyplinarnej.

W wystąpieniu skierowanym do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Helsińska Fundacja Praw Człowieka zaznaczyła m.in, że skuteczność systemów o charakterze represyjnym, w tym systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej, zależna jest od możliwości egzekwowania ich orzeczeń, a także skutków, jakie wywierają w płaszczyźnie prewencji generalnej i indywidualnej. Tylko sąd odznaczający się pełną niezależnością daje szansę na prowadzenie postępowania w sposób rzetelny, z poszanowaniem prawa jednostki do sądu - stwierdziła HFPC zwracając uwagę na wątpliwości co do statusu Izby Dyscyplinarnej SN i orzeczeniu TSUE z 19 listopada 2019 r., po którym  SN ma zbadać czy nowa Izba jest niezawisłym sądem.

Ponadto Fundacja stoi na stanowisku, że postępowanie dyscyplinarne nie może służyć ocenie orzeczeń wydawanych przez niezależnych sędziów. Jeżeli jednak taka ocena zostałaby podjęta, należy przeprowadzić ją z uwzględnieniem standardów międzynarodowych dotyczących stosowania tymczasowego aresztowania oraz dostępu do adwokata. Niezapewnienie prawa dostępu do adwokata osobie podejrzanej, co do której w sposób ewidentny możemy stwierdzić, że zachodzą przesłanki obrony obligatoryjnej, stanowić może poważne naruszenie tych standardów.

- Postępowanie dyscyplinarne nie powinno być wszczynane z tego powodu, że sędzia dokonała proeuropejskiej wykładni przepisów w oparciu o przyjętą już Dyrektywę oraz istniejące standardy międzynarodowe - zaznacza Fundacja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA