Sędziowie i sądy

Przewodniczący KRS: skonsultujemy z rządem co zrobić z decyzją TSUE

Leszek Mazur
tv.rp.pl
Krajowa Rada Sądownictwa nie wyklucza konsultacji z rządem, jeżeli TSUE zastosuje środek zabezpieczający, którego celem będzie zablokowanie procedury wyboru sędziów SN. - Będziemy szukali tego rodzaju konsultacji, bo stroną jest państwo, a nie my - powiedział na antenie RMF FM szef KRS Leszek Mazur.

Jak mówił Leszek Mazur,  merytorycznego orzeczenia TSUE może nie być, ponieważ Trybunał nie ma kompetencji w zakresie spraw związanych z sądownictwem czy reformowaniem go. Rada będzie prowadziła konkurs na nowych sędziów SN tak długo, jak będzie to możliwie. Jeśli jednak Trybunał zastosuje środek zabezpieczający, KRS stanie przed dylematem.

- Będziemy musieli podjąć jakąś decyzję, zastanowić się, być może konsultować to. Może z ministerstwem spraw zagranicznych, z instytucjami, które dokonują interpretacji traktatów unijnych, mają większe doświadczenie w tym obrocie - stwierdził szef KRS.

Dodał, że najłatwiej będzie  skonsultować się z ministrem sprawiedliwości, bo jest członkiem KRS.

- Sięganie wyżej to jest kwestia do rozważenia. Ale wydaje mi się, że minister jako członek Rady i konstytucyjny minister zapewnia potrzebne i niezbędne pośrednictwo w tym zakresie - stwierdził Mazur.

Na sugestię dziennikarza, że takie konsultacje mogą mieć element polityczny, powiedział, że i tak jest on obecny, gdyż  skarga do TSUE jest  efektem sporu politycznego.

- Staramy się trzymać z dala od polityki, natomiast jeśli ona wkracza w naszą działalność, to staramy się znaleźć jakąś rozsądną granicę. Wszystkiego nie da się załatwić w ten sposób, że zamkniemy się w KRS i nie będziemy mieli żadnych związków z polityką. To jest niemożliwe w sytuacji, jeśli z mocy ustaw w składzie Rady mamy posłów, senatorów, ministra sprawiedliwości. Zresztą posłów również z opozycji, a to, że poseł Budka nie bierze udziału w posiedzeniach Rady, to już jego wybór - powiedział Mazur.

Na pytanie, czy w sprawie TSUE KRS jest związana decyzjami politycznymi, odpowiedział:

- Na razie nie jesteśmy niczym związani, ale czujemy taką potrzebę, żeby wypracowane przez nas stanowisko uwzględniało interesy państwa. Jeżeli je widzieć przez pryzmat polityki, to w tym sensie tak. Jesteśmy wystawieni na działanie polityczne. Nie powiem, że związani, bo jesteśmy w stanie podjąć decyzję w sposób samodzielny i suwerenny, ale nie uciekniemy od dylematu, związku pomiędzy naszą działalnością a szerszym sporem, który ma wymiar polityczny.

Czytaj też:

Komisja Europejska formalnie pozwała Polskę do Trybunału UE w Luksemburgu

Komisja Europejska chce, by TSUE nakazał monitoring Polski

PiS gotowy na zwarcie z Brukselą

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL