fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nowa ustawa o biegłych sądowych: będzie obowiązkowa weryfikacja, koniec z dożywotnim wpisem na listę

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Kolejna reforma działalności biegłych przewiduje ich obowiązkową weryfikację.

Problem opieszałości polskich sądów nie zniknie, dopóki nie zreformujemy instytucji biegłych sądowych. Bez ich opinii sądy sobie nie radzą z orzekaniem. Kolejni ministrowie sprawiedliwości prezentowali projekty ustaw o biegłych. Potem lądowały w szufladzie. W ciągu 15 lat takich projektów było blisko 20. Tymczasem nieprofesjonalni eksperci szkodzą sądom. Dowód? 46 proc. opinii biegłych medyków sądowych powstało po czasie; w 26 proc. spraw trzeba było powołać kolejnych specjalistów. Teraz ma być inaczej. Ministerstwo Sprawiedliwości robi kolejne podejście do napisania projektu nowej ustawy. Ruszyło już z pracami. Bez weryfikacji opinii biegłych się nie obejdzie. Dożywotni dziś wpis na listę w sądzie, bez względu na jakość opinii, ma przestać istnieć.

Czytaj także:

Niespełnione oczekiwania

– Przygotowywane we wcześniejszych latach wstępne projekty ustawy o biegłych sądowych nie spełniały oczekiwań środowisk prawniczych i eksperckich – twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości.

– Kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości podjęło więc decyzję o wznowieniu prac legislacyjnych zmierzających do opracowania ustawy kompleksowo regulującej funkcjonowanie biegłych. Za konieczne uznano przeprowadzenie szeroko zakrojonych prac analitycznych w oparciu o wszelkie dostępne dane statystyczne, analizy i raporty, a także postulaty i uwagi zgłaszane przez zainteresowane podmioty, celem zdiagnozowania najbardziej aktualnych problemów – czytamy w odpowiedzi na poselską interpelację podpisaną przez Sebastiana Kaletę, wiceministra sprawiedliwości. Tyle oficjalnych informacji. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że w projekcie znajdzie się obowiązkowa weryfikacja kompetencji biegłych. Na razie nie ustalono jednak, kto będzie się zajmował weryfikacją ekspertów. Nie wiadomo też, czy w nowym projekcie znajdą się nowe zasady wynagradzania biegłych.

– Mamy trudne czasy, na razie analizujemy – usłyszeliśmy w MS. Projekt powinien trafić najpóźniej wiosną 2021 r.

Opór środowiska

– Bardzo dobrze, że resort przystąpił do prac nad uregulowaniem statusu i pozycji biegłych sądowych w Polsce – mówi „Rzeczpospolitej" Paweł Rybicki z Fundacji Forensic Watch, która od lat prowadzi badania nad stanem instytucji biegłych w Polsce.

Dodaje, że podstawą jest wprowadzenie programów badania biegłości biegłych sądowych. Miały by one być obowiązkowe i prowadzone przez niezależne instytucje. – To podstawa – uważa Rybicki. W podobnym tonie wypowiada się Katarzyna Wójtowicz-Garcarz, wieloletnia biegła sądowa i współzałożycielka Polskiego Stowarzyszenia Biegłych Sądowych. Jej zdaniem napisać dobrą ustawę jest trudno, ale jest to rzecz do zrobienia.

– Nie wyobrażam sobie, że w nowych przepisach miało zabraknąć obowiązkowych testów kompetencji biegłych. Dzięki nim można by weryfikować ich umiejętności oraz jakość opinii przez nich sporządzanych – mówi „Rzeczpospolitej" biegła.

Adwokat Marta Trawczyńska z Kancelarii Gajewski, Trawczyńska i Wspólnicy jest bardzo zainteresowana zmianami w profesji biegłych.

– Co do zasady sąd wydaje wyrok, opierając się na opinii biegłych. Zależy nam więc, by była ona jak najlepsza. A z tym bywa bardzo różnie – mówi adwokat.

– Zdarzają się opinie w pełni fachowe, profesjonalne, ale bywają też marnej jakości – twierdzi. Uważa, że wprowadzenie badań kompetencji biegłych jest krokiem w dobrym kierunku. Do czasu, kiedy to nie nastąpi, powinno się, jej zdaniem, prowadzić statystyki, w jakim zakresie opinie konkretnych ekspertów zostały przez sąd uchylone i ile z nich wymagało powołania kolejnych biegłych. Dziś, jak zauważa, wielu wyśmienitym fachowcom po prostu nie opłaca się pracować na zlecenie sądu czy prokuratury.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA