fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Krajowa Rada Sądownictwa wstrzymuje konkursy do Sądu Najwyższego

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Specjalny trzyosobowy zespół w KRS oceni aferę hejtowania sędziów.

Po burzliwej dyskusji w czwartek KRS postanowiła bezterminowo wstrzymać konkursy na wakaty w Sądzie Najwyższym. Rada chce też zbadać aferę hejterską. Zrobi to powołany właśnie zespół.

Chcą przeczekać

Konkursy do SN wstrzymano mimo tego, że wybór do trzech Izb SN: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń społecznych znalazł się w porządku trwającego właśnie posiedzenia. Powód? Padł wniosek członka KRS sędziego Zbigniewa Łupiny. Poparła go większość. W dyskusji były tez głosy przeciwne. Niektórzy członkowie Rady twierdzili, że Radę powołano do oceny kandydatów i przeprowadzania konkursów, więc niezwłocznie powinna to zrobić.

Kiedy już kwestia porządku posiedzenia została rozstrzygnięta głos zabrała dwójka sędziów, których nazwiska przewijały się w opisywanej przez media aferze hejtowania sędziów.

Sędzia Maciej Nawacki przygotował w tej sprawie obszerne, pisemne wyjaśnienia i dostarczył je Radzie. Zwrócił się też z wnioskiem by jego wyjaśnienia upublicznić.

Kilka minut później kiedy Rada ostro dyskutowała o wstrzymaniu konkursów do SN ten sam sędzia poinformował, że właśnie otrzymał informację, iż jeden z kandydatów do SN złożył przeciwko niemu pozew.

Drugi z sędziów - członków KRS - Jarosław Dudzicz, po kilku, okrągłych zdaniach oficjalnego wyjaśnienia złożył wniosek o wyłączenie jawności - i rada się na to zgodziła. Posiedzenie utajniono na godzinę.

Po wysłuchania sędziego Dudzicza Rada uznała, że powoła zespół do oceny sytuacji medialnej w związku z aferą hejterską. Za powołaniem zespołu było 10 głosów, a trzy osoby wstrzymały się od głosu.

W skład zespołu weszli sędziowie: Marek Jaskulski, Joanna Kołodziej-Michałowicz oraz Jędrzej Kondek. To oni mają dokładnie zbadać sprawę i zaproponować Radzie stanowisko.

Obrażani do rzecznika

Także w czwartek głos zabrało Stowarzyszenie Sędziów Themis. Jego oświadczenie wywołał najnowszy komunikat rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Piotr Schab informuje w nim o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych przeciw sędziom: Olimpii Barańskiej–Małuszek i Waldemarowi Żurkowi, w związku z wypowiedziami na temat tzw. „afery Piebiaka" oraz instrumentalnego traktowania drogi kontroli konstytucyjnej.

- To paradoks, że oboje sędziowie byli najczęściej oczerniani przez działający z inspiracji Ministerstwa Sprawiedliwości portal KastaWatch, a teraz ściga ich rzecznika - pisze Stowarzyszenie.

W ten sposób, jego zdaniem, z ofiar robi się obwinionych, a z potencjalnie podejrzanego ofiarę, a zarazem oskarżyciela.

Dalej czytamy, że uderzenie w ofiary przestępstw jest zaprzeczeniem próby wyjaśnienia mechanizmu ich popełnienia, a wręcz zmierza w stronę ukrycia sprawców i odwrócenia od nich uwagi opinii publicznej.

OPINIA

Leszek Mazur, sędzia, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa

Osobiście uważam, że nie ma powodu, by odkładać w czasie konkursy do trzech Izb Sądu Najwyższego: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Nie przekonała mnie argumentacja I prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf, że wszystkie konkursy do SN należy wstrzymać. Rada działa jednak kolegialnie. Pojawił się wniosek, żeby nie prowadzić tak ważnego konkursu w atmosferze, która dziś towarzyszy wymiarowi sprawiedliwości i sędziom. Wniosek uzyskał większość. Decyzja zapadła, nowego terminu nie wyznaczono. To ja jako przewodniczący mam zdecydować, kiedy faktycznie się odbędzie. Myślę, że będzie to w październiku. Zupełnie inny problem dotyczy konkursu do Izby Dyscyplinarnej. W tym przypadku mamy jeszcze jeden problem – zgłosiło się do niego dwóch członków KRS. Prezydium zobowiązało ich do podjęcia decyzji: albo rezygnują ze startu do SN, albo odchodzą z KRS.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA