fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Coraz więcej radców prawnych i adwokatów chce być sędziami

Fotorzepa, Jakub Dobrzyński
W konkursach na wakat do sądów najczęściej startują asystenci sędziów, radcowie prawni i adwokaci.

Zainteresowanie przedstawicieli innych zawodów prawniczych orzekaniem w sądzie wzrasta. W 2018 r. po sędziowską togę zgłosiło się 445 uprawnionych, podczas gdy w 2017 r. tylko 150 prawników.

Ubiegłoroczny nabór do Sądu Najwyższego pokazał też, że zainteresowanie sędziowskim zawodem rośnie na każdym szczeblu. Konkursy te wiązały się też z ogromnymi emocjami. Korporacje prawnicze mówiły nawet o postępowaniach dyscyplinarnych wobec adwokatów i radców prawnych, którzy zgłosili chęć wzięcia w nich udziału.

– Niewątpliwie powodem znacznie większej liczby zainteresowanych jest konkurs, który Krajowa Rada Sądownictwa przeprowadzała w 2018 r. do Sądu Najwyższego – potwierdza sędzia Leszek Mazur, przewodniczący KRS. Jego zdaniem przy okazji tego naboru pojawiła się też duża różnorodność kandydatów.

Jacy prawnicy chcieli się zatem dostać do sądów w 2018 r.? Jak wynika z najnowszych informacji Krajowej Rady Sądownictwa, najwięcej chętnych było wśród asystentów sędziów – 109 osób. Na drugim i trzecim miejscu znaleźli się radcowie prawni – 95 osób i adwokaci – 85 osób. Kolejni zainteresowani to: urzędnicy samorządowych kolegiów odwoławczych, przedstawiciele Prokuratorii Generalnej, notariusze, a także prokuratorzy.

Nie tylko nabór do Sądu Najwyższego był jednak powodem większego zainteresowania posadą sędziowską. Kolejnym jest trudna sytuacja na rynku usług prawnych. Pod tym względem jest z roku na rok gorzej. Potwierdzają to prawnicy. Co roku po egzaminach korporacyjnych przybywają bowiem kolejne tysiące osób z uprawnieniami. Trafiają na rynek i spotykają się z pierwszymi problemami.

– Coraz trudniej się utrzymać na rynku usług prawnych – przyznają młodzi.

Wpływ na zainteresowanie sądową posadą rynku usług prawnych potwierdzają sędziowie. Dodają, że wielu ludzi zainteresowanych zawodem ma już zdany egzamin sędziowski, ale do tej pory szukali swojego miejsca w korporacji, bo nie udało się im zdobyć nominacji. Po latach próbują wrócić.

– W życiu zdarzają się różne sytuacje. Ktoś zdobył doświadczenie w zawodzie radcy i chciałby się spełnić w innej roli. Nie sposób mu tego utrudniać – tłumaczą z kolei przedstawiciele korporacji prawniczych.

– W 2018 r. konkursów było więcej niż zwykle. W sumie przedstawiliśmy dotychczas prezydentowi ok. 70 kandydatów, łącznie zaopiniowaliśmy 331 osób, natomiast liczba kandydatów objęta konkursami przekroczyła 2 tys. osób –podaje sędzia Leszek Mazur.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA