– Krytycznie oceniam działania prezydenta Nawrockiego, z oczywistych względów, wetuje z niezwykłym impetem, blokuje nawet tak oczywiste sprawy jak powołanie parku narodowego i to parku narodowego, który cieszył się taką powszechną akceptacją wszystkich gmin zainteresowanych tym przedsięwzięciem, także miejscowego biznesu. Wszystkie argumenty prezydenta, które suflował PiS, to wiemy, kompletnie mijały się z rzeczywistością – odparł.
Premier zarzucił prezydentowi, że ten używa weta jako „metody działania”. – Do tego doszły te spektakularne akcje jak brak nominacji oficerskich dla tych, którzy chcieli oddać służbie ojczyźnie (chodzi o funkcjonariuszy ABW i SKW), czy teraz te nominacje sędziowskie. To są bardzo złe sygnały, źle oceniam te pierwsze 100 dni. Wiem, że 50 proc. (Polaków) pozytywnie ocenia, czytałem te sondaże. Na miejscu prezydenta Nawrockiego nie cieszyłbym się z tego poparcia. Jak spojrzymy, jakie poparcie po pierwszych 100 dniach miał pan Duda, prezydent Bronisław Komorowski, już nie mówię o prezydencie Kwaśniewskim, to widać wyraźnie, że to nie jest jakiś imponujący wskaźnik – ocenił.
Donald Tusk o Zbigniewie Ziobrze na Węgrzech: Okazał się zwykłym tchórzem
Na pytanie o ewentualne wystąpienie Zbigniewa Ziobry o azyl na Węgrzech Tusk przypomniał, że gdy on sam był wzywany przez prokuraturę i komisje śledcze za rządów PiS. – Nie korzystałem z żadnej ochrony wynikającej z funkcji przewodniczącego RE, policja nie musiała mnie dowozić, nie ukrywałem się w redakcji TV Republika, kiedy mnie wzywała komisja albo prokurator, rządził minister (Zbigniew) Ziobro, prezes (Jarosław) Kaczyński, mogłem spodziewać się najgorszego – dodał.
– Tutaj nie ma co dywagować, ta sytuacja nie wymaga jakiejś szczególnej interpretacji. Są zarzuty, one są oczywiste (...), jest wezwanie, były minister sprawiedliwości ucieka, chowa się u Orbana w Budapeszcie, narażając i tak będące w nie najlepszym stanie nasze relacje z Węgrami. Już lepiej, jakby na Białoruś pojechał, zresztą tak skończy prawdopodobnie obok sędziego (Tomasza) Szmydta, bo tam będzie bezpieczny, (Aleksandr) Łukaszenko raczej nie przegra „wyborów”. Pozostaje niesmak i oczywista konstatacja, że pan Ziobro nie tylko lekceważy polskie państwo, polskie prawo, ale okazał się też zwykłym tchórzem – mówił też Tusk.