Rz: Kieruje pani jedną z największych apelacji w kraju. Wiąże się to ze szczególnymi problemami?
Grażyna Szyburska-Walczak: Muszę się troszczyć, aby sprawnie i szybko osądzona została każda z niemal 1,5 mln spraw wpływających w ciągu roku. Apelacja obejmująca 41 sądów w dwóch województwach, jednostki od bardzo małych po zatrudniające kilkaset osób, obejmujące swoją właściwością obszary zróżnicowane geograficznie, gospodarczo i społecznie, wymaga starannego podejścia do problemów każdej jednostki i uwzględnienia lokalnej specyfiki. Tym większego znaczenia nabiera dbałość o prawidłowe wykorzystanie kadry, efektywność pracy poszczególnych sądów, pracę biur obsługi interesanta, uczulanie na kwestie bezpieczeństwa, reagowanie na niedociągnięcia w konkretnych jednostkach.