fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Rozwiedzeni rodzice po podział 500+ muszą iść do sądu administracyjnego

Fotolia
Jeżeli sąd rodzinny nie orzeknie o opiece naprzemiennej, rozwiedzeni rodzice po podział 500+ muszą iść do sądu administracyjnego.

Wiele ze spraw o 500+, które trafiają do sądów administracyjnych, to skargi rozwodników, którzy dzielą się opieką nad wspólnymi dziećmi. Chcą udowodnić, że opiekę sprawują naprzemiennie, a co za tym idzie, dzieci powinno zaliczać się do rodzin obojga rodziców, a świadczenie wychowawcze dzielić między nich. Jest problem, bo pojęcie opieki naprzemiennej pojawia się tylko w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Nigdzie indziej nie ma jej definicji. Wkrótce ma się to zmienić.

Brak definicji

Według projektu nowelizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci opieka naprzemienna ma być sprawowana zgodnie z orzeczeniem sądu w porównywalnych i powtarzających się okresach. Zgodnie zaś z uzasadnieniem do projektu zmiana uwzględnia orzecznictwo wojewódzkich sądów administracyjnych. Projekt jednak uwzględnia orzecznictwo tylko częściowo. Zdaniem wojewódzkich sądów administracyjnych powierzenie pieczy nad dzieckiem naprzemiennie nie musi bowiem wynikać bezpośrednio z wyroku sądu rodzinnego. Gdy nie ma potrzeby, sąd nie wkracza w dokładne ustalenie relacji między rozwiedzionymi w kwestiach opieki nad dzieckiem. To pracownik socjalny w wywiadzie środowiskowym powinien stwierdzić, czy ma do czynienia z pieczą naprzemienną.

– Sąd rodzinny zazwyczaj powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom. Nie wkracza w obszar sprawowania opieki przez rodziców, jeśli potrafią się porozumieć. Wyroki, w których jest mowa o opiece naprzemiennej, to rzadkość – mówi sędzia Dorota Hildebrand-Morowiec, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce.

I dodaje, że w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym nie ma słowa o opiece naprzemiennej. A to na podstawie kodeksu, a nie na podstawie przepisów ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, orzekają sędziowie. Na orzekanie o takiej opiece pozwala tylko art. 5821 § 4 kodeksu postępowania cywilnego, ale nie ma w nim tego pojęcia, ani tym bardziej definicji.

Dla rodziców ubiegających się o świadczenia wychowawcze planowana przez Ministerstwo Rodziny nowelizacja zmieni więc niewiele. Jeśli sami doszli do porozumienia w sprawie opieki nad dziećmi, a sąd powierzył pieczę nad dzieckiem obojgu, aby dostać 500+, będą musieli odwołać się do sądu administracyjnego.

– Przepisy ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci jasno określają, że sprawowanie opieki naprzemiennej ma określać orzeczenie sądu. Nie ma zatem podstaw do stosowania przepisów ustawy rozszerzająco – uważa Alicja Krysińska, kierownik sekcji świadczeń rodzinnych MOPR we Włocławku.

Koniec wyliczeń

Na korzyść za to zmieni się sposób podziału świadczenia wychowawczego. Na dzieci w opiece naprzemiennej będzie się je dzielić równo po połowie. Obecnie, nawet jeśli rodzice dzielą się po równo opieką, świadczenia wychowawczego zazwyczaj podzielić tak nie można. Wysokość świadczenia jest proporcjonalna do liczby dni spędzonych z dzieckiem.

– Kwota świadczenia przysługująca rodzicowi w każdym miesiącu jest obecnie zazwyczaj inna. Przypuśćmy, że rodzice zmieniają się w opiece co tydzień, np. co piątek. W każdym miesiącu liczba dni takiej opieki będzie inna – mówi Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Płocku.

I dodaje, że decyzję trzeba przecież wydać na cały okres zasiłkowy. Ten rozpoczęty w kwietniu tego roku trwa aż do końca września 2017 r. Liczenia jest więc dużo. Nie da się także często przewidzieć, jak rodzice podzielą się opieką w trakcie miesięcy wakacyjnych. A źle wyliczona kwota świadczenia staje się podstawą odwołania się od decyzji. ©?

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:k.wojcik@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA