fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Stefan Szczepłek: Nie zagłuszać myślenia

Stefan Szczepłek
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Rok 2016 dla reprezentacji był najlepszym w XXI wieku. O polskich klubach już tego powiedzieć się nie da. Kadra Polski i kluby to są dwa niezależne byty.

W czerwcu, siedem lat po wyjeździe z Polski Leo Beenhakkera, potwierdziła się częściowo jego opinia, przekazana w Brukseli dziennikarzom belgijskim po zwycięstwie Polski nad Belgią: „Gdyby brać pod uwagę tylko talenty, jakie rodzą się nad Wisłą, reprezentacja Polski nie powinna opuszczać pierwszej ósemki najlepszych w Europie”.

Zgadzałem się z Beenhakkerem w większości spraw, a w tej zwłaszcza. Z nieznanych mi przyczyn w naszym kraju rodzi się wyjątkowo dużo talentów piłkarskich (drugim takim miejscem w Europie są Bałkany), ale nie ma drugiego kraju, w którym tak wiele by się marnowało. Pracują na to usilnie agenci zawodników, właściciele ich kart, trenerzy, rodzice, a sami młodzi zawodnicy żegnają się z rozumem zbyt często i wierzą, że jak wyjadą z Polski to staną się z dnia na dzień drugim Messim lub Cristiano Ronaldo. Lata mijają, ale ta mentalność się nie zmienia, bo chęć szybkiego zarobku zagłusza myślenie.

Byłbym ostrożny z porównywaniem Adama Nawałki do Kazimierza Górskiego, Jacka Gmocha czy Antoniego Piechniczka, bo w porównaniu z nimi jeszcze niewiele osiągnął. Ale jako pierwszy trener od roku 1986 po awansie do wielkiego turnieju wyszedł na nim z grupy, a reprezentacja odpadła w rzutach karnych z późniejszym mistrzem Europy. Wcześniej dwa z pięciu meczów wygrała i pierwszy raz od roku 1978 na turnieju nie przegrała z Niemcami.

Jeśli do tych wyników dodamy to, że Robert Lewandowski jest jednym z najlepszych napastników świata, Arkadiusz Milik robi karierę we Włoszech, Kamil Glik we Francji, Jakub Błaszczykowski, Łukasz Piszczek też cieszą się dobrą opinią w Europie, będziemy mieli obraz kadry, która jeszcze przed rozpoczęciem eliminacji do mundialu uchodziła za faworyta swojej grupy i pierwszym miejscem tę opinię potwierdziła. Awans na mundial w Rosji powinien stać się faktem.

W czerwcu Polska będzie gospodarzem mistrzostw Europy do lat 21, z szansami na dobre miejsce. Już w lutym Legia spotka się w Lidze Europy z Ajaksem. Legia miała być pośmiewiskiem Ligi Mistrzów i początkowo ku temu zmierzało. Przyjście nowego trenera Jacka Magiery, urodzonego i wyedukowanego w Polsce, wszystko odmieniło i mistrzowie kraju zostali nominowani do nagrody Globe Soccer Awards dla najlepszej drużyny roku. Zdobył ją Real, ale Legia zremisowała z nim na Łazienkowskiej.

Legia jednak jest wyjątkiem, problemy ekonomiczne klubów mogą się dopiero zacząć, co pokazują przykłady Ruchu Chorzów i Wisły Kraków, natomiast PZPN ma świetną sytuację finansową. Nie potrzebuje niczego od państwa i na szczęście żadna dobra zmiana mu nie grozi.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA