fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Koszty zastępstwa radcy prawnego – netto czy brutto?

123RF
Pełnomocnik powinien w każdym przypadku podpisywać z klientem umowę na okoliczność reprezentowania go przed sądem i szczegółowo wskazywać w niej kwotę wynagrodzenia lub zasady jego ustalania. Zasądzane przez sąd kwoty trzeba zaś traktować tak, jakby zawierały VAT – pisze Przemysław Mijal.

Problematyka rozliczeń pełnomocnika z reprezentowanym w postępowaniu sądowym klientem nieczęsto staje się przedmiotem publikacji oraz rozważań, a nawet dyskusji w środowisku prawniczym.

Powody tego stanu rzeczy są zapewne różne. Niektórzy uważają, że po prostu nie wypada bądź może to doprowadzić do ujawnienia ustaleń pomiędzy stronami umowy, w której zawarte powinny zostać zasady rozliczeń. Każdy ma zresztą własny sprawdzony sposób na kształtowanie owych zasad i z pewnością niewygodne jest jego ujawnianie, a zawłaszcza upublicznianie.

Przypomnienia wymaga jednak, iż stereotyp, że dżentelmen nie rozmawia o pieniądzach, powstał w czasach, gdy bycie jegomościem wiązało się nierozerwalnie z wysokim statusem majątkowym. W odniesieniu do prawników jako klasy społecznej czasy te dawno już przeminęły, a obecnie funkcjonowanie na rynku usług prawniczych oraz standardy zawarte w kodeksie etyki wymagają transparentności w relacjach z klientem, w tym zwłaszcza w kontekście ustalenia honorarium oraz jego rozliczeń. Mimo pozornej łatwości, czym dla prawnika powinno być ustalenie jego praw i obowiązków w relacji w klientem, okazuje się, że nastręcza to wielu praktycznych problemów. Truizmem jest stwierdzenie, że kwestia rozliczeń pełnomocnika z klientem, w tym z tytułu przyznanych w postępowaniu sądowym kosztów zastępstwa procesowego, staje się często przedmiotem skarg na działanie pełnomocnika, a w konsekwencji postępowań dyscyplinarnych. Z drugiej strony wszystkie regulacje prawne dotyczące wysokości wynagrodzeń pełnomocników, w tym zwłaszcza kwestie dopuszczalności ustalania ich stawek minimalnych i maksymalnych (dotyczy to także rzeczników patentowych, doradców podatkowych) należy oceniać z punktu widzenia konstytucyjnego prawa do sądu jako czynnika warunkującego dostępność strony do wymiaru sprawiedliwości.

Po co stronom umowa

Tematyka zasad rozliczania kosztów zastępstwa procesowego i wysokości realnych, rynkowych wynagrodzeń ustalanych za prowadzenie postępowań sądowych przez pełnomocników w poszczególnych kategoriach spraw okazała się niezwykle istotna podczas rozmów, jakie były prowadzone przez przedstawicieli samorządu radcowskiego w ministerstwie sprawiedliwości w związku z projektowaniem nowych rozporządzeń o stawkach opłat za czynności radców. Okazało się, że oprócz pewnych postulatów w tym zakresie, będących wynikiem przeprowadzonych przez środowisko adwokatów ankiet, których wynikiem były raczej życzeniowe oczekiwania, brak jest dostępnych rzetelnych opracowań bądź analiz w tym przedmiocie. Dodatkowo z pewnością wysokość ustalanych wynagrodzeń najprawdopodobniej jest zróżnicowana terytorialnie w skali kraju, a dysproporcje w tym zakresie bywają znaczne.

Podkreślenia wymaga, iż w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (DzU z 2015 r., poz. 1804), dotyczącym spraw z wyboru znalazł się przepis, zgodnie z którym wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa prawnego może zawierać oświadczenie o wysokości kosztów obciążających stronę z tytułu wynagrodzenia radcy prawnego, a w braku takiego oświadczenia, opłatę ustala się w wysokości odpowiadającej stawce minimalnej (§ 16).

Oznacza to, że z dniem wejścia w życie rozporządzenia kwestia umów łączących pełnomocnika z klientem reprezentowanym przed sądem znacznie zyska na znaczeniu, a jej treść – przynajmniej w zakresie, w jakim będzie to niezbędne do złożenia wspomnianego oświadczenia – będzie podlegać ujawnieniu, chociażby drugiej stronie procesu. Istotne stanie się wówczas zarówno zawarcie umowy, jak i ukształtowanie jej postanowień w taki sposób, aby miało to wpływ na decyzję sądu co do wysokości przyznanych stronie procesu kosztów zastępstwa. Oczywiście będzie się to odnosiło wyłącznie do sytuacji, gdy żądane koszty zastępstwa będą przewyższały stawkę minimalną, co najprawdopodobniej stanie się regułą. Przyjąć bowiem należy, że oświadczenie, o którym mowa w § 16 rozporządzenia, nie może zostać złożone w zupełnym oderwaniu od umowy łączącej radcę prawnego z jego mandatem i powinno znajdować odzwierciedlenie w jej treści. Wówczas zasądzane w orzeczeniu kończącym postępowanie koszty zastępstwa będą odzwierciedlały faktycznie poniesione przez stronę wydatki związane z ustanowieniem pełnomocnika i pozwolą sądowi na ich przyznanie od strony przeciwnej w rzeczywiście ustalonej wysokości. Zbliżona do przewidzianej w rozporządzeniu praktyka ma obecnie miejsce w postępowaniu przed Krajową Izbą Odwoławczą, w którym nawet przedkładana jest faktura VAT dokumentująca wynagrodzenie występującego w postępowaniu odwoławczym pełnomocnika.

Najbezpieczniej zapisać

W pewnej mierze obowiązek zawarcia umowy nakłada art. 225 ust. 1 ustawy o radcach prawnych. Stanowi on, iż opłaty za czynności radców prawnych wykonujących zawód w kancelariach lub w spółkach, o których mowa w art. 8 ust. 1 ustawy, oraz zatrudnionych na podstawie umowy cywilnoprawnej ustala umowa z klientem.

Regulacja ustawowa znajduje odzwierciedlenie w regulaminie wykonywania zawodu radcy prawnego, który w § 3 dodatkowo wskazuje na pisemną formę umowy, a przynajmniej nakłada obowiązek dążenia do tego. Oznacza to, że na okoliczność reprezentacji strony przed sądem (zakładając, iż tego rodzaju pomoc nie ma charteru doraźnego) każdorazowo powinna zostać zawarta przez pełnomocnika umowa zlecenia usługi prawnej i w niej należy możliwie szczegółowo określić wysokość wynagrodzenia należnego radcy prawnemu. Może zostać ono ukształtowane w różny, prawnie dopuszczalny sposób (najczęściej spotkane jest wynagrodzenie godzinowe, ryczałtowe, premia za sukces ect.). Jednym ze sposobów jest poprzestanie wyłącznie na odwołaniu się do przepisów rozdziału 2 obecnie obowiązującego rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (dalej rozporządzenie o kosztach), poprzez wskazanie w umowie, iż pełnomocnikowi należą się koszty zastępstwa procesowego w wysokości przyznanej przez sąd w orzeczeniu kończącym postępowanie. Niekiedy ich wymagalność uzależniana jest od skuteczności egzekucji od strony przeciwnej.

Tym samym rozporządzenie o kosztach, w którym uregulowano stawki minimalne, często stanowi swoisty punkt wyjścia do określenia w umowie z klientem należnego radcy prawnemu wynagrodzenia za zlecenie zastępstwa procesowego, którego elementem kształtującym staje się orzeczenie sądu w tym przedmiocie. W takim przypadku stawki przewidziane w rozporządzeniu o kosztach, w wysokości przyznanej przez sąd stronie wygrywającej proces, stają się jednocześnie należnym wynagrodzeniem pełnomocnika reprezentującego stronę procesu.

Na tle wykonywania tego rodzaju umowy z pełnomocnikiem pojawia się pytanie: czy w przypadku przyznania przez sąd stronie, reprezentowanej przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, kosztów zastępstwa procesowego ich zapłata przez stronę jako należnego wynagrodzenia – wobec braku innego zastrzeżenia umownego – powinna nastąpić w wysokości zasądzonej jako kwoty netto czy brutto? Na tym tle niejednokrotnie dochodzi do sporów, a sprawa wydaje się mieć również aspekt podatkowy.

W jakiej wysokości

Stosownie do brzmienia art. 98 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Zgodnie z § 3 tego przepisu do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez radcę prawnego zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego radcy prawnego, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Natomiast § 4 stanowi, iż wysokość kosztów sądowych, zasady zwrotu utraconego zarobku lub dochodu oraz kosztów stawiennictwa strony w sądzie, a także wynagrodzenie adwokata, radcy prawnego i rzecznika patentowego regulują odrębne przepisy, odsyłając w tym zakresie (w przypadku radców prawnych) do ustawy o radcach prawnych oraz rozporządzenia o kosztach.

Należy jednak zwrócić uwagę, że w sytuacji reprezentacji strony z wyboru (odmiennie w przypadku ustanowienia pełnomocnika z urzędu) sąd zasądza koszty zastępstwa procesowego bez wskazania, czy jest to kwota netto czy brutto. Jednocześnie jedynie w tak określonej przez sąd nominalnej wysokości mogą zostać one wyegzekwowane od strony przeciwnej jako zwrot poniesionych kosztów procesu.

Ustanawiając zastępstwo procesowe z wyboru, w sprawach prowadzonych przed sądem, to właśnie w zawartej umowie cywilnoprawnej określana jest szczegółowo wysokość wynagrodzenia należnego pełnomocnikowi oraz zasady jego ustalania i płatności. Czyni się to między innymi w tym celu, aby uniknąć nieporozumień co do prawidłowego określenia honorarium pełnomocnika z tego tytułu. W ramach tych właśnie ustaleń powinno zostać jednoznacznie przesądzone, czy należne stronie koszty zastępstwa stanowią wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie brutto, czy netto. Jedynie w sytuacji, gdy wprost i w sposób jednoznaczny wynika to z zawartej przez pełnomocnika ze stroną umowy, zasądzone przez sąd koszty zastępstwa mogą zostać przyjęte do wzajemnego rozliczenia jako kwoty netto, do których następnie doliczany jest przez pełnomocnika podatek od towarów i usług w wysokości 23 proc. i w tej wartości zobowiązana będzie je uiścić strona.

Niewątpliwym argumentem, przemawiającym za postrzeganiem przyznawanych na rzecz strony kosztów zastępstwa procesowego w ten sposób, jest konstrukcja przyjęta w rozporządzeniu o kosztach w sprawach prowadzonych przez pełnomocnika ustanowionego z urzędu w odniesieniu do wynagrodzenia należnego mu od Skarbu Państwa. Zgodnie z jego § 2 ust. 3 w sprawach, w których strona korzysta z pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu opłaty sąd podwyższa o stawkę podatku od towarów i usług przewidzianą dla tego rodzaju czynności w przepisach o VAT, obowiązującą w dniu orzekania o tych opłatach. Brak tej regulacji powodowałoby, że przyznane pełnomocnikowi od Skarbu Państwa koszty zastępstwa procesowego musiałyby zostać opodatkowane VAT w kwocie nominalnej, co realnie zmniejszyłoby ich wysokość.

Kwestię tę przesądzają regulacje zawarte w art. 3 ust. 1 pkt 1 w zw. z ust. 3 ustawy z 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług. Stanowią one, iż za cenę uważa się wartość wyrażoną w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę. W cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług lub podatkiem akcyzowym. Przez cenę rozumie się również stawkę taryfową.

Razem z podatkiem

Na kanwie wspomnianych przepisów niewątpliwie uznać należy, iż w sytuacji braku odmiennego uregulowania w postanowieniach zawartej umowy cywilnoprawnej dotyczącej wysokości gratyfikacji z tytułu zastępstwa procesowego, wynagrodzenie za czynności pełnomocnika należne jest jako kwota brutto, tj. zawierająca VAT od opłaty wynikającej z rozporządzenia o kosztach, zasądzonej przez sąd.

W odniesieniu do postępowań sądowych prowadzonych przez radcę prawnego jako pełnomocnika z wyboru (odmiennie niż przy ustanowieniu go z urzędu) brak jest regulacji zawartej w rozporządzeniu o kosztach bądź innych aktach prawnych, które wobec braku zastrzeżenia umownego, pozwalałyby na podwyższenie zasądzonej opłaty o VAT na potrzeby dokonania rozliczenia ze stroną postępowania. Tym samym, w przypadku przyznania przez sąd stronie reprezentowanej przez radcę prawnego kosztów zastępstwa procesowego – przy braku odmiennego zastrzeżenia umownego – ich zapłata przez stronę na rzecz pełnomocnika powinna nastąpić w wysokości nominalnie zasądzonej jako kwota brutto.

Autor jest doktorem, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego i Integracji Europejskiej Uniwersytetu Szczecińskiego, współpracownikiem kierownika Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA