fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Powszechne uwłaszczenie: wiele miast nie zdąży wydać zaświadczeń ws. przekształcenia przed końcem roku

Najwięcej „trudnych” nieruchomości znajduje się na: Targówku, Bródnie, Dolnym Mokotowie oraz w części Ursynowa. Fot. mat. pras.
Nie każdy właściciel lokalu dostanie do końca roku zaświadczenie. To jednak nie znaczy, że musi wnieść roczną opłatę.

W wielu miastach nie uda się do końca 2019 r. wydać zaświadczeń potwierdzających przekształcenie prawa użytkowania wieczystego we własność.

Czytaj też:

Przekształcenie użytkowania wieczystego we własność: brak zaświadczenia nie zablokuje już obrotu lokalami

Przekształcenie użytkowania wieczystego we własność - prawdziwe powody kłopotów

Sąd: Biura i usługi już nie blokują uwłaszczenia

Co wtedy? Czy użytkownicy wieczyści będą musieli uiścić roczną opłatę z tytułu użytkowania wieczystego? Władze miast uspokajają. Zapłacą nieliczni.

Czytaj też:

Trudne potrwa dłużej

– Do końca tego roku uda się wysłać około połowy zaświadczeń. Na pozostałe użytkownicy będą musieli poczekać jeszcze pół roku. W wypadku kilku procent tzw. trudnych przypadków okres oczekiwania będzie jeszcze dłuższy. Najwięcej „trudnych” nieruchomości znajduje się na: Targówku, Bródnie, Dolnym Mokotowie oraz w części Ursynowa. Chodzi np. o sytuację, kiedy dana nieruchomość ma dwa adresy albo źle wydzielono drogę – mówi Robert Soszyński, wiceprezydent Warszawy.

Uzbroić się w cierpliwość muszą również mieszkańcy Wrocławia czy Zabrza.

– Do końca 2019 r. wydamy zaświadczenia dla wszystkich nieruchomości, których właścicielem był Skarb Państwa. Dzięki temu otrzymamy zwrot części kosztów przekształcenia – tłumaczy Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza. – Gdy natomiast chodzi o komunalne grunty, to do końca 2019 r. zaświadczenia otrzyma ok. 30 proc. użytkowników, reszta poczeka ok. pół roku – dodaje Krzysztof Lewandowski.

Okazuje się, że w Gdańsku problemu z dotrzymaniem terminu raczej nie będzie.

– Prawdopodobnie uda się wydać zaświadczenia do końca tego roku – wyjaśnia Roland Dudziuk z Urzędu Miasta w Gdańsku.

Wykaz lub telefon

W niektórych miastach, m.in. w Warszawie, powstają także listy nieruchomości objętych przekształceniem. Taki wykaz posiada już np. warszawski Wilanowów czy Mokotów. By go znaleźć, wystarczy zajrzeć na strony internetowe tych dzielnic.

– Za kilka tygodni powinny posiadać je już wszystkie dzielnice. Wystarczy, że właściciel lokalu lub domu sprawdzi, czy widnieje na niej jego adres, a następnie cierpliwie poczeka, aż przyjdzie do niego pocztą zaświadczenie potwierdzające przekształcenie – wyjaśnia wiceprezydent Warszawy.

Nie każde miasto udostępnia listy mieszkańcom.

– Nie mamy żadnych ogólnych wykazów. Wystarczy jednak zadzwonić do urzędu miasta i dostanie się informację o nieruchomości – tłumaczy wiceprezydent Zabrza.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich podpowiada:

– Ustawa przekształceniowa daje także użytkownikowi możliwość złożenia własnego wniosku o wydanie zaświadczenia potwierdzającego uwłaszczenie. Wówczas urząd ma obowiązek wszcząć procedurę przekształceniową. Dzięki temu jest szansa, że otrzyma się je szybciej – dodaje Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Władze miast zachęcają, by się zainteresować swoją nieruchomością i dowiedzieć, czy doszło do przekształcenia czy nie. Od tego bowiem zależy, czy w 2020 r. trzeba będzie płacić roczną opłatę z tytułu użytkowania wieczystego.

– Jeżeli dany adres widnieje w wykazie, rocznej opłaty się nie wnosi. Gdyby jednak było inaczej, nie można o tym obowiązku zapomnieć – mówi Robert Soszyński. I dodaje: wkrótce ruszamy z kampanią informacyjną w tej sprawie. Okazuje się bowiem, że wielu użytkowników niewiele wie o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego – mówi Robert Soszyński.

Powstaje oczywiście pytanie, a co jeśli do przekształcenia doszło dopiero po wyprostowaniu sytuacji prawnej nieruchomości. Czy wpłacona wcześniej roczna opłata przepadnie?

– Nic z tych rzeczy. Artykuł 8a ustawy przekształceniowej mówi, że jeżeli doszło do przekształcenia, a użytkownik wniósł roczną opłatę za 2019 r., to zostanie ona zaliczona na poczet opłaty przekształceniowej – uspokaja Piotr Pałka, radca prawny z kancelarii Derc, Pałka.

Nie przepadnie także bonifikata obowiązująca na terenie danej gminy. Użytkownicy otrzymają ją bez względu na to, czy przekształcą się w tym roku czy w następnym, czy za dwa lata.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA