fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Zwrot towaru: nietrafiony prezent pod choinką

Przedsiębiorca prowadzący tradycyjny sklep nie musi przyjmować zwrotów.
123RF
To tradycyjny sklepikarz zdecyduje, czy przyjmie zwracany przez konsumenta produkt. Jeżeli jednak sprzedaje go przez internet, to takiej swobody już nie ma. Klient ma 14 dni na zwrot.

Przedświąteczny nastrój i towarzysząca mu gorączka przygotowań i zakupów mogą się skończyć nietrafionymi decyzjami, gdy dla siebie lub bliskich kupimy niepożądaną przez nich rzecz.

Kiedy wolno ją zwrócić? To, jakie prawo przysługuje konsumentowi w tym zakresie, zależy przede wszystkim od miejsca zawarcia transakcji.

Prawo do odstąpienia od umowy nie przysługuje konsumentowi, który dokonał zakupu w tradycyjnym sklepie. A ściślej mówiąc nie przysługuje ono na mocy przepisów. To przedsiębiorca, w zakresie swojej własnej działalności, w tym prowadzonej polityki marketingowej i postępowania wobec klientów, decyduje, czy przyjmuje zwroty, czy tego nie robi. Trzeba z całą mocą podkreślić, że jest to jego własna decyzja. Mogą zaistnieć różne scenariusze. Przykładowo sprzedawca ma prawo przyznać prawo do zwrotu towaru zakupionego w regularnej cenie. Jednak już produkty zakupione w cenach promocyjnych np. w ramach prowadzonej wyprzedaży nie będą przyjmowane. Może być też tak, że klient niezadowolony z zakupu otrzyma zwrot pieniędzy, albo będzie miał prawo wyłącznie do wymiany zwracanego towaru na inny. Jeszcze inny wariant to przyjęcie zwrotu w zamian za bon, który można wykorzystać w placówce handlowej (zwykle z ustalonym terminem ważności). Wreszcie to przedsiębiorca może wskazać, jak długo przyjmuje zwroty towarów.

Reasumując, biegając po galeriach i centrach handlowych trzeba uważać z zakupami, robić je w sposób przemyślany, albo wcześniej upewniać się, czy sprzedawca przyjmuje zwroty. W przeciwnym wypadku pełnowartościowego towaru nie uda sie zwrócić.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy konsument do zakupu prezentu zostaje namówiony przez przedsiębiorcę lub jego pełnomocnika w trakcie wizyty w jego domu lub podczas specjalnie zorganizowanych pokazów poza lokalem firmy. Taka sprzedaż, chociaż jak najbardziej legalna, wiąże się z dodatkowymi obowiązkami, które prawo nakłada na przedsiębiorcę. Jednym z nich jest respektowanie prawa konsumenta do zwrotu towaru.

Zgodnie z przepisami ustawy o prawach konsumenta (DzU z 2014 r., poz. 827 ze zm.) ten ma 14 dni do namysłu. W tym okresie może obejrzeć towar, przemyśleć warunki transakcji i zdecydować, czy chce go zatrzymać, czy oddać. Przy tym nie musi się tłumaczyć ze swojej decyzji. W szczególności dla zachowania uprawnienia nie ma znaczenia to, czy towar jest prawidłowy (dobry), czy też uwidoczniły się w nim jakieś wady. Aby odstąpić od umowy należy wysłać sprzedawcy oświadczenie, którego wzór powinien on przekazać przy zawarciu transakcji. Trzeba to zrobić najdalej 14 dnia od podpisania umowy lub otrzymania towaru. Później, ale też w ciągu 14 dni, można odesłać produkt.

Identyczne uprawnienia ma osoba, która zamówiła prezenty przez Internet, korzystają z usług e-sklepów. Także w takim przypadku konsument ma 14 dni na wysłanie oświadczenia o odstąpieniu od umowy (decyduje data nadania listu poleconego), a następnie maksymalnie 14 dni na odesłanie towaru (chyba że przedsiębiorca zobowiązał się, że sam go odbierze). Podobnie jak przy sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa, nie ma znaczenia, z jakiego powodu konsument chce zwrócić towar. Po prostu takie prawo przysługuje mu na mocy ustawy.

Takie uprawnienia przysługują konsumentowi w relacjach z przedsiębiorcą. Kupując towar przez Internet od innego konsumenta (osoby fizycznej, który w tym zakresie nie prowadzi działalności gospodarczej) prawo do odstąpienia od umowy nie działa z mocy przepisów. Tylko od woli stron zależy, w jaki sposób uregulują tę kwestię. Generalnie więc sprzedający konsument nie musi przyjąć zwrotu towaru od niezadowolonego kupującego.

Kwestia reklamacji i przysługujących w związku z nią uprawnień, to zupełnie inny temat. Warto podkreślić, że przy sprzedaży poza lokalem i przez Internet są wyjątki, gdy prawo do odstąpienia od umowy nie przysługuje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA