fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Zamiast reklamacji, wezwanie do zapłaty za opóźniony lot - wyrok sądu

Wezwanie do zapłaty
Adobe Stock
Wezwanie do zapłaty odszkodowania za opóźniony lot jest równoznaczne z wniesieniem reklamacji. Jeśli linie lotnicze nie zareagują, można dochodzić pieniędzy przed sądem.

Zgodnie z nowelizacją prawa lotniczego z 2019 r., żeby pasażer mógł dochodzić swoich praw przed sądem, najpierw musi wyczerpać procedurę reklamacyjną. Nie jest to skomplikowane – wystarczy wezwać przewoźnika do zapłaty. Gdy nie odpowie, musi się liczyć z procesem. Tak wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Rozpatrywana sprawa dotyczyła pasażerów, których lot opóźnił się cztery godziny. W piśmie do przewoźnika wskazali żądaną kwotę odszkodowania (po 250 euro) i dokładnie opisali zdarzenie będące podstawą roszczeń – opóźnienie konkretnego lotu.

Do pisma dołączyli kopie kart pokładowych. Przytoczyli też podstawę prawną roszczenia w postaci rozporządzenia nr 261/2004/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów. Nie doczekali się jednak odpowiedzi na swoje wezwanie do zapłaty. Wystąpili więc z powództwem.

Przed sądem przewoźnik jednak twierdził, że pasażerowie nie wyczerpali obligatoryjnej drogi reklamacyjnej, co oznacza, że ich powództwo było przedwczesne, a droga sądowa – niedopuszczalna.

Sąd uznał ten argument za bezzasadny. W ustawie – Prawo lotnicze nie przewidziano bowiem żadnych szczególnych wymogów dotyczących treści reklamacji, a jedyne wymogi co do formy – pisemnej lub elektronicznej. W przypadku powodów reklamacja mogła być więc pisemnym wezwaniem przewoźnika do spełnienia ryczałtowego świadczenia należnego na podstawie rozporządzenia (WE) nr 261/2004.

Zgodnie zaś z art. 205c ust. 2 ustawy – Prawo lotnicze postępowanie reklamacyjne uważa się za wyczerpane, gdy przewoźnik lotniczy, organizator turystyki albo sprzedawca biletów rozpatrzył reklamację albo upłynął termin do jej rozpatrzenia. Powinno to nastąpić w ciągu 30 dni od złożenia reklamacji.

Strona pozwana nie udzieliła odpowiedzi na pismo pasażerów. Nie rozpatrzyła więc ich reklamacji. Nie było więc przeszkód do wystąpienia przez powodów z powództwem po 30 dniach od wezwania do zapłaty.

Sąd oddalił apelację przewoźnika. Oprócz 250 euro odszkodowania na rzecz każdego z powodów zasądził po 135 zł tytułem wynagrodzenia reprezentującego ich pełnomocnika.

Sygnatura akt: II Ca 703/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA