Bez względu na to, jakie będą przyszłe losy tego polityka, zapisze się w historii jako najgorszy marszałek Sejmu w III RP.
Lista grzechów Marka Kuchcińskiego jest długa. Opozycję traktował po kapralsku, jakby ostentacyjną brutalnością wobec niej chciał dowieść swej lojalności wobec „dobrej zmiany”. Równie brutalnie podchodził do dziennikarzy i uczestników różnych protestów. Zdjęcia funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, którzy stosowali siłę wobec rodziców osób niepełnosprawnych, również przejdą do historii polskiego parlamentu. Marszałek zmienił Sejm w twierdzę, zaostrzył rygory dotyczące wejścia na jego teren, pozamykał korytarze i przejścia. Skoro budynek parlamentu traktował jak swoje własne księstwo, kwestią czasu było, że w ten sposób zacznie traktować państwo, a szczególnie państwowy transport.