fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

22 miliony biednych Rosjan

AFP
Kreml przyznał, że liczba Rosjan żyjących poniżej granicy ubóstwa, osiągnęła poziom „poważny”.
„22 miliony - to ludzie, którzy dziś według rosyjskiej statystyki, są zaliczani do kategorii biednych. Tutaj mamy poważny problem, bowiem wśród naszych biednych przeważają rodziny z dziećmi - przyznała wicepremier Olga Gołodiec w wywiadzie dla telewizji Rossija 24.
Kryzys w rosyjskiej gospodarce bezpośrednio przekłada się na położenie materialne obywateli Federacji.
- Trudności ekonomiczne spowodowały, przede wszystkim spadek zarobków. To najpoważniejszy sygnał, jak otrzymaliśmy od rynku pracy. W tym roku realizowaliśmy wielki program zwiększenie zatrudnienia. Program był skierowany do regionów i zakładów, które informowały, że chcą zwalniać ludzi. Ponad 100 tysięcy Rosjan otrzymało w tym roku bezpośrednią pomoc, która miała złagodzić skutki takich decyzji pracodawców. Dzięki temu poziom bezrobocia utrzymaliśmy na odpowiednio niskim poziomie - 5,8 proc. - tłumaczyła wicepremier. I zapewniła, że w przyszłym roku na ochronę zdrowia rząd przeznaczył więcej pieniędzy budżetowych i każdy będzie miał do niej dostęp.
Według niezależnych ośrodków rzeczywiste bezrobocie i bieda w Rosji jest wyższe, aniżeli publikuje Kreml. Sposób liczenia bezrobotnych nie odpowiada międzynarodowym standardom. Płaca minimalna w Rosji jest niższa od minimum socjalnego.
Według Rosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej obywatele mieszkający w mieście potrzebują co najmniej 25 tys. rubli (1371 zł), by przeżyć miesiąc. Na wsi wystarczy odpowiednik 600 zł.
Oficjalna granica rosyjskiej biedy (dane Rosstat) wynosi 9662 rubli czyli 527 zł. Liczba biedaków rośnie nawet w oficjalnych statystykach. W 2014 r było to 13,8 proc. populacji (19,8 mln ludzi), a w I połowie 2015 poniżej granicy ubóstwa żyło 15,1 proc. Rosjan czyli 21,7 mln ludzi. Do tego dochody realne Rosjan spadają od początku roku i są już niższe o 10 proc. Średnia płaca w październiku wynosiła to 33,4 tys rubli (1831 zł). Jednak najwięcej -23,5 proc. zarabia między 15-25 tys rubli. Innym poważnym problemem jest fakt, że coraz więcej pracodawców zalega z wypłatami. Na 1 grudnia zaległości wynosiły 3,9 mld rubli (21,5 mln zł). Na wypłaty czekało ponad 90 tysięcy Rosjan.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA