fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Strajk nauczycieli. Rząd ignoruje apele

Sławomir Broniarz (z lewej) apeluje o pojednanie w Wielkim Tygodniu. Na zdjęciu z Krzysztofem Baszczyńskim, wiceszefem ZNP
Reporter, Grzegorz Banaszak
ZNP chce zwołania okrągłego stołu przed świętami. Władza nie ma na to czasu.

Egzaminy ósmoklasisty przebiegają zgodnie z prawem i bez zakłóceń – poinformowała w poniedziałek podczas konferencji prasowej minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Z danych MEN wynika, że do tego egzaminu przystąpiło 377 tys. osób z 13 tys. szkół.

Pierwszego dnia ósmoklasiści zmierzyli się z językiem polskim. We wtorek przystąpią do rozwiązywania zadań z matematyki, a dzień później – języka obcego nowożytnego.

Sprawdzian ósmoklasisty odbył się po raz pierwszy. To konsekwencja wprowadzonej w 2017 roku reformy edukacji likwidującej gimnazja i zmieniającej system szkolnictwa w Polsce. – Egzamin ten różni się od tego, który pisali gimnazjaliści. Jest w nim miej pytań testowych. W obecnym egzaminie 70 proc. punktów można zdobyć za odpowiedzi na pytania otwarte – tłumaczył podczas konferencji prasowej dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

W przypadku języka polskiego zdający musi wykazać się umiejętnością samodzielnego formułowania wypowiedzi. Z kolei na matematyce nacisk został położony na prezentację całego toku rozumowania prowadzącego do rozwiązania zadania.

Wyniki egzaminów ósmoklasiści, podobnie jak i gimnazjaliści, poznają 14 czerwca.

Strajk wciąż trwa

Ale chociaż egzaminy przebiegają gładko, nie ulega wątpliwości, że szkolnictwo jest w głębokim kryzysie. Już drugi tydzień blisko dwa miliony dzieci w Polsce nie chodzą do szkoły. I w dodatku nie pojawiają się też żadne sygnały świadczące o tym, że strajk szybko się zakończy.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zaapelował do rządzących, by zapowiedziany przez premiera Mateusza Morawieckiego okrągły stół w sprawie sytuacji w oświacie odbył się jeszcze w tym tygodniu. Strona rządowa zaplanowała to spotkanie po świętach. – System oświaty wymaga gruntownej zmiany. Nie załatwimy tego w ciągu jednego spotkania. Dlatego proponuję, by w tym tygodniu doprowadzić do porozumienia w sprawach płacowych, a po świętach rozpocząć pracę nad zmianami w szkołach – mówił Broniarz. – Wielki Tydzień wymaga od premiera wielkich decyzji – podkreślał.

Z rządu jednak konsekwentnie dochodzą sygnały, że na wcześniejsze spotkanie nie ma co liczyć. W tym tygodniu „rząd jest zajęty organizacją egzaminów". Nie ma także potrzeby spotykania się w sprawie podwyżek, bo na większy wzrost uposażeń w tym roku nie można liczyć. – Jeśli chodzi o rozwiązania płacowe, doszliśmy do granicy możliwości polskiego budżetu. Dalej się nie cofniemy – mówi w TVN 24 wicepremier Jarosław Gowin. Zapowiedział też, że chce się włączyć do prac nad zmianami w szkolnictwie.

Jeśli związki chcą zakończyć strajk, mogą dopisać się do porozumienia, które zostało podpisane z NSZZ Solidarność – ta propozycja ze strony rządowej jest ponawiana we wszystkie dni strajku.

– Jutro, najpóźniej pojutrze wyjdzie zaproszenie z Kancelarii Premiera do wszystkich zainteresowanych udziałem w okrągłym stole – mówił w poniedziałek w Radiu Zet Michał Dworczyk. W spotkaniu mają wziąć udział nie tylko przedstawiciele związków zawodowych, ale także samorządowcy i rodzice, którzy „powinni mieć większy wpływ na szkołę".

Gra na zwłokę

Strona rządowa, choć oficjalnie przyznaje, że zależy jej na jak najszybszym zażegnaniu kryzysu, unika konkretnych działań, po cichu licząc, że strajkujący nauczyciele stracą poparcie społeczne.

Z przeprowadzonego przez IBRiS sondażu po pięciu dniach strajku wynika, że 80 proc. ankietowanych jest przeciwnych strajkowi podczas egzaminów. Polacy za to pozytywnie – 70 proc. – oceniają pomysł debaty o zmianach w szkolnictwie.

Również ostatni raport opracowany przez „Politykę w sieci" pokazuje złe nastroje wśród rodziców i spadające morale nauczycieli. Najwięcej zdenerwowanych sytuacją rodziców jest na prowincji, gdzie z opieką dla dzieci jest trudno. Z raportu wynika także, że szczególnie niepopularną postacią jest prezes ZNP Sławomir Broniarz. Natomiast nauczyciele od początku trwania strajku są obiektem hejtu płynącego z sieci.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA