fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Broniarz: Edukacja zdalna odbywała się na koszt nauczycieli

tv.rp.pl
- Nie udało się zrealizować podstawy programowej przy edukacji zdalnej, bo to było po prostu fizycznie niemożliwe - oświadczył prezes ZNP Sławomir Broniarz. W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem ocenił, że w kwestii edukacji zdalnej rząd powinien bardziej wspierać nauczycieli.

- Oczekiwania nauczycieli są jednoznaczne - chcemy, żeby dzieci wróciły do szkoły - odparł Sławomir Broniarz, pytany o wrzesień. Zastrzegł, że czas pokaże, czy sytuacja epidemiczna na to pozwoli. Ocenił, że powrót do szkół potrzebny jest i uczniom, i nauczycielom.

Jak wygląda komunikacja Ministerstwa Edukacji Narodowej ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i próba przygotowania nauczycieli na to, co może wydarzyć się we wrześniu? - Jeśli chodzi o komunikację, to nic się nie zmieniło - nie było jej i nie ma. Mam nadzieję, że będzie - powiedział Broniarz.

Z niedawnych słów wiceministra zdrowia Waldemara Kraski wynika, że decyzja o tym, czy od września nauczanie w szkołach będzie tradycyjne, czy zdalne, może zostać podjęta pod koniec sierpnia. Czy nauczyciele poradzą sobie z przygotowaniami w takim czasie?

- Lepiej czy gorzej, ale na pewno sobie z tym poradzimy, ale poradzimy sobie dzięki ogromnemu zaangażowaniu nauczycieli, dyrektorów, organów prowadzących, rodziców - zadeklarował prezes ZNP.

Dodał, że jeżeli decyzja zapadnie na tydzień lub dwa przed rozpoczęciem roku szkolnego i będzie zakładała model hybrydowy edukacji lub edukację zdalną, to nauczanie nie będzie na takim poziomie, na jakim mogłoby i powinno być, gdyby "te decyzje i pewne procedury, o których należało mówić" byłyby wdrożone wcześniej. Broniarz dodał, że w normalnych warunkach dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego szkoły meldowały o gotowości pomieszczeń do prowadzenia zajęć.

- Nie wiemy też, jaki jest rzeczywiście postęp prac nad e-podręcznikiem. Nas nie zadowala stwierdzenie, że było na ten e-podręcznik ok. 10 mln wejść. Ta liczba może budzić respekt, ale przypomnę, że ona oznacza, że uczniowie dwa razy w ciągu całego okresu zdalnego nauczania weszli na tę platformę. To częstotliwość wręcz zerowa - mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem Broniarz.

Według niego w kwestii nauczania zdalnego nauczyciele powinni mieć wsparcie ze strony rządu, a nie powinni improwizować i być skazani sami na siebie oraz na ponoszenie kosztów. - Cała edukacja zdalna odbywała się niestety na koszt gospodarstw domowych nauczycieli - powiedział prezes ZNP. W tym kontekście mówił o korzystaniu przez nauczycieli z prywatnych komputerów i drukarek oraz rachunkach za korzystanie z internetu i energię elektryczną.

- I tu nie chodzi o to, że domagamy się daleko idących rekompensat, ale o to, że to musi być systemowo rozwiązane, bo praca zdalna nakłada na pracodawców określone obowiązki w relacji do pracownika, któremu ta praca zdalna jest zlecana - tłumaczył.

- Nie udało się zrealizować podstawy programowej przy edukacji zdalnej, bo to było po prostu fizycznie niemożliwe - oświadczył Sławomir Broniarz.

Dopytywany przez Jacka Niznikiewicza stwierdził, że praca zdalna oznaczała dla nauczycieli więcej pracy oraz - dla zdecydowanej większości - "straty materialne w postaci zmniejszonego poziomu wynagrodzenia".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA