Cywilizacja

Wiosna, lato, jesień, jesień

Stock Adobe
Rozmowa z dr Witoldem Lenartem, Uniwersyteckie Centrum Badań nad Środowiskiem Przyrodniczym i Zrównoważonym Rozwojem (UW)

Rzeczpospolita: W Bieszczadach zanotowano rekordową temperaturę jak na listopad. Ostatnio była podobna pół wieku temu. Czy to już anomalia?

Dr Witold Lenart: Nie lubię tego określenia. Przy- roda generalnie nie jest nienormalna. Nie wiadomo, jakie są najwyższe możliwości termiczne konkretnego terenu, do tego potrzeba wiele czasu i licznych stacji pomiarowych. Lepiej mówić o ekstremalnie wysokich temperaturach. Rekordowych na danym terenie i w określonych latach, które właśnie notujemy.

Czy będą dalej rosnąć?

Należy się tego spodziewać w kolejnych latach. Może być tak, że pobijemy wszystkie rekordy. Temperatura rośnie nieustannie, średnio o 0,1 stopnia Celsjusza na każde dziesięć lat. To bardzo dużo.

Powinniśmy zacząć się martwić?

Niepokoić powinno tempo wzrostu, mniej jednorazowe skoki temperatury. Nakładają się na to procesy lokalne i globalne, w tym napływ powietrza zwrotnikowego, który obserwujemy teraz. Istotna jest potwierdzona naukowo konstatacja, że do tych zmian przyczynił się człowiek, jeśli nie wyłącznie, to w decydującym stopniu.

Jak to zmieni nasze życie?

Polacy są przystosowani do klimatu umiarkowanego, np. do snu najlepsza jest temperatura 17–19 stopni Celsjusza. Nie lubimy też upałów bliskich ciepłocie naszego ciała. A już dla roślin i zwierząt te zmiany to tragedia. Zwierzęta wodne potrzebują wąsko określonych przedziałów temperatur. Jeśli nie znajdą sobie chłodniejszego miejsca, przestaną istnieć. Rafy koralowe nie mogą się przenieść, więc giną. Tylko ptaki mogą odlecieć do chłodniejszych krain.

Jak ludzkość powinna się wobec tych zmian zachować?

Może je dostosować, choćby zabudowę. Wnętrza powinny sprzyjać naturalnej klimatyzacji. Według klimatologów temperatura na świecie nie powinna wzrosnąć więcej niż o 2 stopnie Celsjusza wobec średnich sprzed pół wieku. Na razie wzrosła o około 1 stopień. Łatwo policzyć, że mamy niewiele czasu na przystosowanie się do zmian i usunięcie przyczyn ocieplenia klimatu.

—rozmawiała Marzena Tarkowska

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL