fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Aplikanci sędziowscy i prokuratorscy są dyskryminowani

123rf
Sąd przyznał rację prawnikom, którzy wystąpili przeciw ich różnicowaniu. Mogą być dalsze pozwy.

Przyszli sędziowie i prokuratorzy są finansowo różnie traktowani. Twierdzą, że to dyskryminacja, i interweniują gdzie się da. Nie ma mowy o dyskryminacji – twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości. Ale w sądach zapadają pierwsze wyroki, które przyznają rację aplikantom.

Czytaj także: Czy adwokat może ująć w kosztach wydatki na aplikację

Aplikanci sędziowscy i prokuratorscy, choć szkolą się w tej samej Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, dostają stypendia oraz dodatek za mieszkanie i dojazdy w różnej wysokości.

– I zmian tu nie będzie – mówi MS. W czym rzecz?

Kłopotliwa zmiana

W grudniu 2017 r. minister wydał rozporządzenie w sprawie stypendium aplikantów KSSiP. Zmienił w nim zasady wypłacania pieniędzy oraz dodatku: zryczałtowanego zwrotu kosztu dojazdu i zakwaterowania. Najpierw w projekcie rozporządzenia przyznał prawo do dodatku do stypendium aplikantom wszystkich roczników, niezależnie od daty rozpoczęcia aplikacji.

Potem zmienił zdanie.

– W opublikowanym rozporządzeniu dodano § 7. Zgodnie z nim do starych aplikantów stosuje się przepisy dotychczasowe. Tracimy na tym – twierdzą zainteresowani. Pozbawiono ich bowiem uprawnienia do dodatków do stypendium.

– To sprzeczne z art. 52 ustawy o KSSiP. Nakłada on na MS obowiązek uwzględnienia miejsca zamieszkania aplikanta przy określaniu wysokości stypendium – uważają. Podają też wysokość kosztów, jakie ponoszą na same tylko dojazdy do Krakowa. – To ok. 700 zł miesięcznie – twierdzi aplikant, który ma do pokonania ok. 500 km.

W obronie aplikantów stanęli posłowie. Piszą do Ministerstwa Sprawiedliwości w ich sprawie z prośbą o interwencję.

Gdzie tu równość?

– Chodzi głównie o zasadę równego traktowania obywateli przez władzę publiczną – uważa poseł Tomasz Rzymskowski, autor interpelacji.

Resort uważa, że o dyskryminacji nie może być mowy i zmian nie będzie.

– Pula środków przeznaczonych na stypendia dla aplikantów KSSiP wynosi 37 165 000 zł, a zatem niemożliwe byłoby przyznanie dodatku wszystkim aplikantom bez przekroczenia budżetu określonego na ten cel – podkreśla wiceminister i przesądza: zmian nie będzie.

Jest wyrok

Tymczasem zapadł pierwszy wyrok w takiej sprawie. Do sądu poszedł jeden z niezadowolonych aplikantów. Sąd Rejonowy w Krakowie przyznał mu rację.

– Rozporządzenie nie mogło dokonać takiego zróżnicowania, a mimo to do tego doszło – uważa Sąd Okręgowy w Krakowie, do którego trafiła apelacja krakowskiej szkoły. Sąd oddalił jej powództwo.

Pierwsze powództwo wytoczył jeden aplikant. Po tym jak wygrał, może być tak, że podobne pozwy może wytoczyć ok. 500 aplikantów VI, VII i VIII rocznika. Kosztami postępowań zostałaby obciążona Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, a w konsekwencji – wszyscy podatnicy.

Łukasz Piebiak wiceminister sprawiedliwości

Przyjęcie, że i aplikanci rozpoczynający szkolenie od 1 stycznia 2018 r., i ci starzy powinni otrzymywać – obok zasadniczej kwoty stypendium – dodatek z tytułu miejsca zamieszkania, obniżyłoby stypendium przyznawane starym aplikantom. Nowi dostają je w dwóch wysokościach, starzy stałą, wyższą kwotę. Czynnikiem uzasadniającym zróżnicowanie sytuacji prawnej grup jest czas nabycia uprawnienia do stypendium związany z datą rozpoczęcia aplikacji. Wprowadzone regulacje przewidujące dotychczasowe stypendia dla aplikantów, którzy rozpoczęli szkolenie przed 1 stycznia 2018 r. (co z powodów finansowych nie byłoby możliwe, gdyby mieli zostać objęci systemem dodatków związanych z miejscem zamieszkania), nie naruszają praw dotychczasowych aplikantów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA