Zarabiałeś na umowie o dzieło? Płać teraz składkę na zdrowie - NFZ kontroluje umowy

NFZ kontroluje tysiące umów zawieranych przez Polaków, nawet przed laty, i żąda od nich składek.

Aktualizacja: 09.04.2021 06:04 Publikacja: 08.04.2021 18:33

Zarabiałeś na umowie o dzieło? Płać teraz składkę na zdrowie - NFZ kontroluje umowy

Foto: Adobe Stock

Z danych, jakie NFZ ujawnił na wniosek „Rzeczpospolitej", wynika, że w ostatnich latach Fundusz zakwestionował prawie 15 tys. umów o dzieło i zażądał od nich składek na opiekę zdrowotną.

Decyzje NFZ dotyczyły wyłącznie osób posiadających pełne ubezpieczenie z tytułu zatrudnienia na etacie, zleceniu czy prowadzenia pozarolniczej działalności. Swoje dodatkowe zarobki osiągały na podstawie umowy o dzieło, które oddziały NFZ w całej Polsce zamieniały na zlecenia, od których należy się wtedy składka zdrowotna. Co ciekawe, część z tych spraw dotyczyła umów zawieranych przed 10, a nawet 15 laty.

Czytaj też:

Marek Kobylański: Dzieło na cenzurowanym

Umowa o dzieło - kiedy trzeba zapłacić składki na ZUS

Umowy o dzieło: firmy nie zgłaszają kontraktów do rejestru ZUS

Nie zawsze wygrywają

– Zdecydowanie najwięcej wydanych przez NFZ decyzji dotyczyło w ostatnich latach objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartych umów o dzieło, uznawanych zarówno przez ZUS, jak i NFZ za umowy zlecenia. Liczne kontrole ZUS często stwierdzają nieprawidłowości w tym zakresie. Liczba stwierdzonych nieprawidłowości pociąga za sobą wszczęcie postępowania przez prezesa Funduszu – tłumaczy Sylwia Wądrzyk z centrali NFZ w Warszawie.

Jakimi umowami zajmuje się NFZ? Z wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, który już od początku tego roku wydał blisko 30 orzeczeń w takich sprawach, można się dowiedzieć, że NFZ kwestionuje umowy nawet sprzed wielu lat. Tak było w sprawie dotyczącej wykładów z angielskiego, udzielanych na kursach językowych, które zarówno zdaniem NFZ, jak i sądów administracyjnych powinny być prowadzone na podstawie oskładkowanego zlecenia.

Podobnie NSA potraktował wykłady na szkoleniach organizowanych przez firmy farmaceutyczne, które zgodnie z przepisami branżowymi należy traktować jako reklamę i nie można ich uznać za dzieło podlegające pod prawa autorskie.

Bywa jednak, że NFZ przegrywa w sporach. Tak było w sprawie rzeczoznawcy, który na zlecenie banku jeździł po całej Polsce i przygotowywał dokumentację zdjęciową budynków i ich wycenę do umowy kredytu hipotecznego z bankiem. NSA uznał, że takie powtarzające się umowy można było uznać za nieoskładkowane dzieło (II GSK 908/18).

NSA nie zostawił też suchej nitki na NFZ w dwóch innych sprawach (II GSK 1080/18 i II GSK 1301/18) dotyczących decyzji o oskładkowaniu wynagrodzenia za udział w debacie. NFZ uznał, że dyskusja panelowa z udziałem czterech uczestników oraz prowadzącego, a także z udziałem publiczności jest wynikiem pracy wielu osób, a nie wyłącznym i samodzielnym rezultatem pracy, oraz że to organizator debaty ponosi odpowiedzialność za całe ryzyko osiągnięcia/nieosiągnięcia zamierzonego skutku.

W odpowiedzi NSA przypomniał, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje wyłącznie jej nazwa i jej formalne postanowienia, ale także sposób jej wykonywania.

Wysoka skuteczność

Z danych Funduszu wynika jednak, że w zdecydowanej większości sporów urzędnicy wygrywają z ubezpieczonymi. W 2018 r. z 394 skarg na decyzję NFZ, jakie trafiły do sądu, tylko 19 rozstrzygnięć Funduszu zostało uchylonych lub zmienionych. W 2019 r. w 390 procesach sądy administracyjne zakwestionowały 32 decyzje NFZ, a w zeszłym roku tylko 41 na 232 spraw.

Informacje z ZUS

Jak tłumaczy NFZ, on sam nie ma uprawnień do kontrolowania przedsiębiorców, i informacje o wątpliwościach co do umów o dzieło pochodzą z ZUS.

– ZUS nie jest uprawniony do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Właściwy jest prezes Narodowego Fundusz Zdrowia. W tego typu sprawach jesteśmy uprawnieni do kierowania wniosków do NFZ m.in. na podstawie ustaleń kontroli płatników składek. Wynika to wprost z przepisów ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – tłumaczy Paweł Żebrowski z centrali ZUS w Warszawie.

Od początku tego roku ZUS zyskał zaś nowe narzędzie do kwestionowania umów o dzieło, które przedsiębiorcy muszą zgłaszać do specjalnego rejestru w ciągu siedmiu dni od zawarcia. Do tej pory do ZUS wpłynęło już 168 tys. takich zgłoszeń.

Cezary Kaźmierczak prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Był czas, kiedy umowy o dzieło były mocno nadużywane, bo na ich podstawie zatrudniano nawet sprzątaczki i budowlańców. W ostatnich latach bardzo dużo przedsiębiorców zrezygnowało jednak ze stosowania tego typu umów, nawet gdy jest to w pełni uzasadnione i zgodne z prawem. Stosunkowo niewielkie korzyści z zapłaty niższego podatku czy zwolnienia z obowiązku zapłaty składek zostały zniwelowane przez kłopoty, jakie może mieć taki przedsiębiorca. Wizja długotrwałego procesu z urzędem o interpretację niejasnych przepisów skutecznie odstrasza od stosowania tego typu umów. Ja sam wydałem zakaz ich zawierania we wszystkich podmiotach, nad którymi sprawuję kontrolę. Myślę, że przepisy w tym zakresie powinny być jasne i dawać jednoznaczną odpowiedź, kiedy można stosować umowy o dzieło, a kiedy nie. Także po to, by urzędy nie ścigały przedsiębiorców o kilkaset złotych po latach.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność