Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na prezesa KRRP?
Bo chcę zmienić styl kierowania samorządem – z wodzowskiego na partnerski. Lubię ludzi i umiem szanować nawet poglądy, z którymi się nie zgadzam. Prezes ma służyć samorządowi, w partnerskich relacjach z dziekanami i wiceprezesami. Ci ostatni powinni dostać szersze kompetencje w dziedzinach którymi się zajmują. Uważam też, że prezes nie powinien sprawować żadnej innej funkcji w organach samorządu radcowskiego – i ja na pewno takich funkcji nie będę łączył. Wiem jak zarządzać ludźmi, mam w tej kwestii doświadczenie jeszcze z samorządu terytorialnego, jako wiceburmistrz i dyrektor zakładu komunalnego, później w samorządzie radcowskim jako wicedziekan a potem dziekan izby kieleckiej. Wreszcie na stanowiskach menadżerskich w dużym biznesie, gdzie odpowiadałem za kwestie compliance.