Resort finansów kosztem samorządów szuka milionowych oszczędności. Nieoczekiwanie, w trakcie roku budżetowego, zmienił interpretację przepisów i zamiast w całości finansować pomoc dla najuboższych, obciął subwencję do 80 proc.

To kolejne obciążenie samorządowych budżetów – władze lokalne coraz bardziej narzekają, że nie radzą sobie z finansowaniem oświaty, zadań związanych z administracją rządową i np. wsparciem niepełnosprawnych.

Tym razem problem dotyczy tak zwanych zasiłków stałych. Otrzymuje je w Polsce ok. 200 tys. osób, których miesięczny dochód na osobę nie przekracza 477 zł (351 w rodzinie). Tych zasiłków nie można nie wypłacić, więc każda gmina musi nagle znaleźć rezerwy w napiętych budżetach.

– Ministerstwo znów uznało, że w samorządach pieniądze jakoś się znajdą – mówi Włodzimierz Kałek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. Jak ustaliła „Rz", w Poznaniu brakuje na zasiłki 3 mln zł, Szczecinie – 2,2 mln, Wrocławiu – 1,6 mln, a w Łodzi – aż 4 mln.

4 miliony zł na zasiłki brakuje w Łodzi po obcięciu subwencji z budżetu państwa

W gminach zawrzało, bo resort Jacka Rostowskiego, obcinając subwencję, powołał się na zmiany ustawy o finansach publicznych ze stycznia 2010 r., która kwalifikowała zasiłki stałe jako zadanie własne gminy (wcześniej administracji rządowej). A te budżet państwa może finansować w maksimum 80 proc. Według samorządowców ciężar finansowania tych zasiłków spoczywa na rządzie. – Do niedawna nikt tego nie kwestionował i finansowanie jeszcze we wrześniu było 100-procentowe – podkreśla Sławomir Zając, wiceprezydent Stargardu Szczecińskiego.

Protest szykują Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich, część gmin – np. Kraków – zapowiada, że odwoła się do sądów. Stowarzyszenie Ośrodków Pomocy Społecznej Forum przygotowało opracowanie z argumentacją prawną kwestionujące zgodność decyzji resortu finansów z ustawami i konstytucją. Władze Stargardu, którego rada miejska przyjęła stosowną uchwałę, kończą pisać wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. – Lada dzień go wyślemy – mówi prezydent Zbigniew Pajor.

Ministerstwo podtrzymuje interpretację, ale ugina się przed protestem. Rzeczniczka Małgorzata Brzoza przekazała „Rz", że ministerstwo w ustawie okołobudżetowej z 3 listopada proponuje „przywrócenie finansowania do 100 proc. m.in. w zakresie wypłat zasiłków stałych z pomocy społecznej". Zanim ustawa będzie uchwalona, samorządy muszą jednak wysupłać miliony z własnej kieszeni. Zapowiadają, że spróbują je odzyskać.