Reklama
Rozwiń
Reklama

Wulkan zatrzymał loty

Prezydent USA może odwołać udział w pogrzebie prezydenckiej pary. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zamknęła przestrzeń nad Polską od godziny 10.00. Po godzinie 15.00 zamknięto ostatnie działające lotnisko w Rzeszowie. Otwarto je jednak po 40 minutach

Publikacja: 16.04.2010 03:23

Zamknięto jedno z największych lotnisk świata - w Frankfurcie nad Menem

Zamknięto jedno z największych lotnisk świata - w Frankfurcie nad Menem

Foto: AFP

- Obawiam się, że jeśli kierunek wiatru się nie zmieni to ta chmura pyłu może utrzymywać się dłużej niż wskazywały nasze pierwsze symulacje - mówił w Polsat News Jacek Balcer, rzecznik PLL LOT.

W tej chwili wiadomo, że dziś wieczorem nad prawie całą Polską będzie maksymalna koncentracja zanieczyszczeń. W sobotę rano maksymalne stężenie utrzyma się na południu i wschodzie kraju - wynika z symulacji IMiGW. Przesuwanie się chmury zależy od kierunku wiatrów górnych, wiejących obecnie z północnego zachodu na południowy wschód.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zamknęła już wczoraj przestrzeń powietrzną nad północną Polską. Dziś rano rozporządzenie to rozszerzono prawie na cały kraj. Wszystko przez erupcję wulkanu w pobliżu lodowca Eyjafjallajokull na Islandii i powstanie przesuwającej się nad północną i zachodnią Europę gęstej chmury popiołów. Ogranicza ona widoczność i stwarza niebezpieczeństwo dla samolotów. Popioły mogą się stopić pod wpływem ciepła silników odrzutowych, a następnie ponownie stwardnieć w ich wnętrzu, powodując awarię. Natomiast pył, który dostałby się do kabiny pilotów, może zakłócić działanie elektronicznych elementów.

[srodtytul]Zamykają lotniska [/srodtytul]

W całej Europie już wczoraj odwołano 25 proc. lotów, w tym wiele transatlantyckich. Ponad 300 tys. pasażerów utknęło na brytyjskich lotniskach. Kolejne kraje zamykają przestrzeń powietrzną. Dziś otworzyły ją tylko Szwecja, Norwegia i Irlandia. Eksperci mówią o uziemieniu samolotów na skalę, jakiej nie widziano od czasu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/69986,462642.html]Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj[/link].[/b]

Reklama
Reklama

– Sytuacja nie wygląda najlepiej. Wulkan jest wciąż aktywny i wypluwa do atmosfery gęsty pył. Może to robić jeszcze przez następne dni – ostrzegał wczoraj Bórd?r Arason z Narodowego Biura Meteorologii w Rejkiawiku. – Wiatr wieje z zachodu i pcha chmurę we wschodnim kierunku nad kontynent europejski. W nocy dotrze prawdopodobnie do Niemiec i Francji. Mimo iż się po drodze rozrzedzi i część pyłu opadnie, wywoła poważne zakłócenia w ruchu powietrznym, które mogą trwać do soboty i niedzieli. Także w Polsce.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek utknął wczoraj na lotnisku w Brukseli, skąd miał lecieć na wizytę do Watykanu. Utknęli również polscy eurodeputowani, którzy chcą wziąć w weekend udział w uroczystościach pogrzebowych ofiar katastrofy w Smoleńsku. Jeśli lotnisko będzie dziś zamknięte, wyruszą do Polski samochodami albo autobusami.

– Żadna chmura pyłu nam nie przeszkodzi dostać się drogą lądową do Polski – powiedział RMF FM europoseł Jacek Protasiewicz.

[srodtytul]Zagrożone wizyty zagranicznych przywódców[/srodtytul]

Zagrożenie pyłem wulkanicznym postawiło pod znakiem zapytania przylot prezydenta USA Baracka Obamy i innych zagranicznych przywódców na uroczystości pogrzebowe. Zastrzegający sobie anonimowość przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział PAP, że pilnie śledzą sytuację i rozważają możliwość odwołania lotu do Polski albo wyznaczenia alternatywnych tras. – Trzeba będzie rozważyć, czy jest bezpiecznie lecieć. Ponieważ podróż ma być za kilka dni, trudno jeszcze powiedzieć, jaka będzie sytuacja – oświadczył.

Wcześniej rzecznik Białego Domu Bill Burton dał do zrozumienia, że sytuacja wynikająca z wybuchu wulkanu może te plany skomplikować. Dodał jednak: – Mamy zamiar dolecieć do Polski.

Reklama
Reklama

Obama ma wylecieć do Polski w sobotę po południu (czasu USA) i dotrzeć do Krakowa w niedzielę rano.

[ramka][srodtytul]Zagraniczne delegacje[/srodtytul]

Wielki książę Luksemburga Henryk, a także przewodniczący parlamentu Kazachstanu Urał Muchamedżnanow, premier Azerbejdżanu Artur Rasi-zade, szef rządu Korei Południowej Chung Unchan, a nawet minister spraw zagranicznych Nigerii Odein Ajumogovia – to kolejni zagraniczni goście, którzy potwierdzili udział w pogrzebie Lecha Kaczyńskiego. MSZ podaje, że otrzymało potwierdzenia od 41 delegacji. „Rz” w ambasadach poszczególnych krajów dowiedziała się, że przywódców będzie więcej. Na liście, którą [b][link=http://www.rp.pl/artykul/460202,461865_Przyjada_z_calego_swiata__by_pozegnac_Prezydenta_Rzeczypospolitej_Polskiej_.html]opublikowaliśmy[/link][/b], znaleźli się prezydenci niemal wszystkich krajów Europy, a także prezydent USA, premierzy, szefowie MSZ i monarchowie.

[i]—k.z.[/i][/ramka]

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail= a.rybinska@rp.pl] a.rybinska@rp.pl[/mail]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama