Rzecznik MSZ zwolniony w trybie natychmiastowym. Mówił o obawach o głosy Polonii

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina, który przyznał, że komisje wyborcze za granicą mogą mieć problemy z przeliczeniem głosów w wymaganym 24-godzinnym terminie, odchodzi ze stanowiska. Został zwolniony w trybie natychmiastowym.

Publikacja: 13.10.2023 21:00

Łukasz Jasina

Łukasz Jasina

Foto: PAP, Marcin Obara

Łukasz Jasina powiedział w rozmowie z korespondentem RMF FM, że za granicą "na pewno zdarzą się takie komisje, które nie zdołają przeliczyć wszystkich oddanych w wyborach głosów w przewidzianym czasie 24 godzin.

Ponieważ udział w wyborach zadeklarowała rekordowa liczba Polaków mieszkających poza granicami Polski - ok. 600 tys. osób - Jasina przyznał, że komisje mogą nie zdążyć.

- Ja jestem rzecznikiem, czyli jestem osobą specjalizującą się w urzędowym optymizmie, ale nie będę przed państwem taił, że się rzeczywiście bardzo o to martwimy, martwimy się o terminy zliczania głosów - powiedział były już rzecznik.

Zaapelował też, by z głosowania nie robić "rytuału", ale oddawać głosy sprawnie.

Sekretarz PKW zaskoczona słowami Jasiny

Na obawy Jasiny dotyczące zagranicznych komisji zareagowała podczas konferencji prasowej sekretarz PKW Magdalena Pietrzak, nie kryjąc zaskoczenia.

Pytana o słowa rzecznika Pietrzak stwierdziła, że  mu "gratuluje"

- Gratuluję panu rzecznikowi, cóż mogę powiedzieć. Dobrze by było, żeby się oparł na jakichś przepisach, a w tym przypadku to powinny być przepisy prawa wyborczego - powiedziała Magdalena Pietrzak.

Jasina się żegna. "Rzecznik prasowy to saper"

Kilka godzin po rozmowie z RMF FM, Łukasz Jasina poinformował w mediach społecznościowych, że kończy prace na stanowisku rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

"Drodzy państwo. Rzecznik prasowy to saper a każdego sapera może wysadzić mina. Kończąc obowiązki Rzecznika MSZ - dziękuję wszystkim. Dobranoc i do usłyszenia" - napisał.

Komunikat MSZ. Jasina odwołany "w trybie natychmiastowym"

"W związku z nieprawdziwymi informacjami na temat stopnia przygotowania Ministerstwa Spraw Zagranicznych do organizacji wyborów za granicą przekazanymi przez Rzecznika Prasowego MSZ pan Łukasz Jasina został w trybie natychmiastowym odwołany ze stanowiska" - pisze na swojej stronie resort spraw zagranicznych.

MSZ przekonuje, że chociaż chęć oddania głosu za granicą wyraziło trzykrotnie więcej Polaków za granicą niż w 2015 roku, ponad 600 tysięcy, to "chcąc zapewnić wszystkim wyborcom jak największy komfort głosowania MSZ reagował elastycznie, na bieżąco tworząc nowe obwody głosowania oraz informując osoby zarejestrowane o obłożeniu szczególnie licznych obwodów i możliwości zmiany lokalu wyborczego".

MSZ twierdzi też, że dołożyło wszelkich starań i podjęło wszystkie działania, aby umożliwić oddanie głosu tak w wyborach, jak i w referendum, wszystkim obywatelom.

Łukasz Jasina powiedział w rozmowie z korespondentem RMF FM, że za granicą "na pewno zdarzą się takie komisje, które nie zdołają przeliczyć wszystkich oddanych w wyborach głosów w przewidzianym czasie 24 godzin.

Ponieważ udział w wyborach zadeklarowała rekordowa liczba Polaków mieszkających poza granicami Polski - ok. 600 tys. osób - Jasina przyznał, że komisje mogą nie zdążyć.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu