Do zbierania podpisów miało dojść na terenie jednostki wojskowej w Czarnem, która wchodzi w skład 2. Brygady Zmechanizowanej Legionów w Złocieńcu. Jako pierwszy o tym przypadku poinformował portal niezależna.pl. Podał, że jeden z poruczników w batalionie w Czarnem w wojewódzkie pomorskim „zmuszał podległych mu żołnierzy” do podpisu pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Miał on zbierać numery PESEL i „bezpardonowo nalegał” – jak to określił portal – „na podpis na listach poparcia”. Niezależna dodała, że jednemu z żołnierzy miał nawet za podpis obiecać dni wolne. 

Błaszczak o apolityczności Sił Zbrojnych  

Sprawą zainteresował się poseł Mariusz Błaszczak, były szef MON w rządzie Mateusza Morawieckiego (PiS), który stwierdził, że „tego rodzaju działania budzą poważne wątpliwości co do przestrzegania zasad apolityczności Sił Zbrojnych RP wynikających zarówno z Konstytucji RP, jak i ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej”.

Czytaj więcej

Rafał Trzaskowski w wojsku to była ustawka? Jest odpowiedź MON

„Wojsko powinno pozostawać neutralne politycznie, a angażowanie się w kampanie wyborcze w jakiejkolwiek formie jest sprzeczne z jego statutowym przeznaczeniem i może podważać zaufanie obywateli do tej instytucji” – stwierdził w interpelacji poselskiej, którą skierował do MON.

Wiceminister obrony Paweł Bejda (PSL) potwierdził ten fakt. Przyznał, że 21 lutego 2025 roku dowódca 2. Brygady Zmechanizowanej przesłał do Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Olesznie zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa celem wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. 

„W przedmiotowej sprawie Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej w Gdyni prowadzi postępowanie dotyczące czynów stypizowanych w art. 497 § 1 i 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r.” – odpowiedział i odesłał przewodniczącego klubu PiS do prokuratury.

Co grozi żołnierzowi za zbieranie podpisów w jednostce wojskowej  

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński poinformował „Rzeczpospolitą”, że postępowanie przygotowawcze w tej sprawie jest w toku. – Znajduje się obecnie w fazie ad personam, co oznacza, że toczy się przeciwko określonej osobie, to jest żołnierzowi zawodowemu por. Adamowi W., któremu został przedstawiony zarzut popełnienia czynu opisanego w art. 497 § 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r., kodeks wyborczy. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu – dodał śledczy. Zastrzegł, że w tej sprawie nie może przekazać więcej informacji, „mając na uwadze dobro postępowania”.

Czytaj więcej

Błaszczak pyta o masowe zwolnienia generałów. Dorównują czystce za Macierewicza?

Artykuł 497 § 2 kodeksu wyborczego stwierdza, że kto, w związku z wyborami, zbiera podpisy osób popierających zgłoszenie listy kandydatów lub kandydata na terenie jednostek wojskowych lub innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej (…) podlega grzywnie od 1000 do 10 000 złotych.

Żołnierz służy w 52. Batalionie Remontowym w Czarnem. Wysłaliśmy pytanie do rzecznika tamtej jednostki z pytaniami, czy wobec por. Adama W. toczy się postępowanie dyscyplinarne i czy nadal służy on w tej jednostce. Czekamy na odpowiedź.

Pełniący obowiązki rzecznika 2. Brygady Zmechanizowanej mjr Grzegorz Kruk, któremu podlega batalion w Czarnem, powiedział nam, że zwykle w takich sytuacjach jest prowadzone postępowanie dyscyplinarne, ale nie podlega ono upublicznieniu. Major nie słyszał, aby z tej jednostki został zwolniony żołnierz za postawienie zarzutów z kodeksu wyborczego.