Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Siły Zbrojne Ukrainy kontynuują operacje bojowe na lewym brzegu Dniepru w o...
„Polska stała się pod względem wydatków na obronę liderem wśród krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego” – pisze warszawski korespondent „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) Gerhard Gnauck zaznaczając, że Polska wyda w roku bieżącym oraz przyszłym po ok. 4 proc. PKB. W latach 2023-2026 zaplanowano zakupy broni na sumę 37 mld euro. Autor poinformował, że Polska kupuje broń w USA i Korei Południowej, a jej celem jest zbudowanie największej armii lądowej w Unii Europejskiej.
Obawy przed Rosją
Powodem zbrojeń jest polityka Rosji, która chce stać się hegemonem w Europie Wschodniej – tłumaczy Gerhard Gnauck. Jego zdaniem zmiana rządu nie spowoduje większych zmian w planach zakupów. W umowie koalicyjnej nowego przyszłego rządu też mowa jest o „bezprecedensowym zagrożeniu” ze strony Rosji.
Poligon w Miączynie, system obrony przeciwrakietowej Patriot.
Wątpliwe jest, czy wszystkie dostawy broni są rzeczywiście konieczne – uważa dziennikarz „FAZ”. Czy nastawiony tak bardzo na suwerenność PiS dlatego kupowało tak szybko i tak dużo, ponieważ nie ma zaufania do NATO i do niemieckiego sąsiada?” – zastanawia się autor.
Mania wielkości napędza polskie zbrojenia? Gen. Różański krytykuje
Generał Mirosław Różański powiedział w rozmowie z „FAZ”, że „zdolność do analizy polityków PiS była ograniczona. Chodziło im raczej o to, aby pokazać w kraju zdolność do działania”.
- Mogło też chodzić o manię wielkości. Obawiam się, że wizja największej armii lądowej jest hasłem populistycznym – dodał generał. Gnauck zwrócił uwagę, że Różański robi teraz polityczną karierę i został senatorem z ramienia Trzeciej Drogi.
Czytaj więcej
Do łask wracają metalowe hełmy z czasów PRL i automaty Kałasznikowa – dostają je rezerwiści wzywani właśnie na ćwiczenia.
Zdaniem generała zapotrzebowanie na broń powinien określać sztab generalny, a nie politycy. Różański przyznał, że istnieje luka w obronie przeciwlotniczej i rozpoznaniu. Polska kupiła nowoczesną wersję systemy Patriot. Pierwsze baterie będą gotowe do użycia w tej zimie. Generał ocenił pozytywnie gest Berlina – rozlokowanie w Polsce niemieckich baterii Patriot, które broniły wschodniej granicy.
Gnauck przypomniał, że początkowo rząd PiS „wysyłał irytujące sygnały” w reakcji na niemiecką propozycję. Był też przeciwny udziałowi Polski we wspólnej europejskiej obronie przeciwlotniczej. Różański jest zwolennikiem przystąpienia Polski do tego projektu.
Gen. Różański: Wyrzutnie z USA, rakiety z Korei Południowej? Dlaczego?
„FAZ” zwraca uwagę na zamiary kupna blisko 500 wyrzutni rakietowych HIMARS. Różański uważa, że polska armia powinna dysponować takim sprzętem, jednak przewiduje, że negocjacje o cenie oraz produkcja wyrzutni potrwa kilka lat. - A jeśli kupuje się w Ameryce, to dlaczego jeszcze sprowadza się rakiety Chunmoo z Korei Południowej? – pyta generał.
Realizacja zamówień na wyrzutnie HIMARS oraz samoloty F-35 przeciągnie się na lata 2028 – 2030. - Krótko mówiąc: potrzebujemy mniej wyrzutni, a więcej rakiet do zestrzeliwania. Sytuacja w Ukrainie pokazuje, jak ważna jest amunicja – mówi Różański.
Czytaj więcej
„Rzeczpospolita” zapytała do kogo trafi 279 mln zł nagród, o które postanowił zwiększyć budżet resortu minister Mariusz Błaszczak. Odpowiedź jest j...
Generał polemizuje też z tezą, że Polska nie może przekazywać Ukrainie broni. Jego zdaniem Polska może nadal wspierać Ukrainę przy produkcji i dostarczaniu amunicji. Polskie wojsko może ponadto szkolić ukraińskich żołnierzy. - Po trzecie, powinniśmy wzmocnić nasze zdolności umożliwiające Ukrainie naprawę i modernizację sprzętu – powiedział Różański. - Ukraina walczy w końcu nie tylko o swoją niepodległość, ale także o bezpieczeństwo Polski, Niemiec i Europy – podkreślił rozmówca „FAZ”.
Wysokie koszty modernizacji polskiej armii
Podobne wątpliwości wyrażał już wcześniej (we wrześniu) dziennik „Handelsblatt”. „Polska ze względu na wojnę w Ukrainie podwoiła swoje wydatki na obronność. Dzięki temu pozycja Polski w Europie na krótką metę uległa wzmocnieniu, ale pytania dotyczące perspektyw (rozwoju armii) pozostają niewyjaśnione” – wówczas pisał Ivo Mijnssen.
Czytaj więcej
Jest projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie rezerwistów wzywanych w przyszłym roku na ćwiczenia wojskowe. Potwierdzają się informacje „Rze...
Autor przypomniał paradę wojskową 15 sierpnia w Warszawie i podkreślił, że była ona „sygnałem mającym odstraszyć Rosję”. Plany rozbudowy polskiej armii „robią wrażenie” – ocenił dodając, że środkowoeuropejski kraj chce stać się „wiodącą siłą wojskową” w Europie.
Problemem Polski jest zdaniem „Handelsblatt” pozyskanie specjalistów do zmodernizowanej armii i do przemysłu zbrojeniowego. Ponieważ rynek pracy jest pusty, wyjściem jest atrakcyjne wynagrodzenie. Jak podało Ministerstwo Obrony, podstawowe uposażenie wojskowych zostało od 2015 r. niemal podwojone, w przeliczeniu do 1040 euro. Pomimo tego płynność kadr jest wysoka. Jedną z przyczyn jest zdaniem redakcji dokonana z powodów politycznych wymiana dowództwa armii.
Czytaj więcej
Wojsko Polskie osiągnęło zdolność realizacji operacji specjalnych na terenie obcych państw. Takie mogą być wnioski z ewakuacji polskich obywateli z...
Na koniec dziennikarz „Handelsblatt” zacytował byłego wysokiego funkcjonariusza NATO Jamie Shea: „Znaczenie Polski w Sojuszu bardzo wzrosło. Jeżeli (Polacy) zrealizują swoje plany zakupu broni, staną się wojskową potęgą w Europie”.