Ewakuacja Polaków ze Strefy Gazy. Co wynika z operacji Neon-E

Wojsko Polskie osiągnęło zdolność realizacji operacji specjalnych na terenie obcych państw. Takie mogą być wnioski z ewakuacji polskich obywateli z Izraela i Egiptu.

Publikacja: 14.11.2023 14:39

Samolot wojskowy

Samolot wojskowy

Foto: Sztab Generalny WP

W operacji Neon-E wzięły udział polskie samoloty transportowe C-130 Hercules, żołnierze sił powietrznych, wojsk specjalnych oraz personel medyczny. Uczestniczyli oni w ewakuacji Polaków przebywających w Strefie Gazy. Do kraju wróciło kilkanaście osób, w tym kobiety i dzieci.

W tamtą stronę zostało przetransportowanych sześć ton pomocy humanitarnej przeznaczonej dla egipskich szpitali, które pomagają rannym uchodźcom ze Strefy Gazy.

Operacja wojskowa w Egipcie

Udział wojska w takiej misji był możliwy po wydaniu postanowienia prezydenta RP Andrzeja Dudy o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Egipcie. Zgodnie z decyzją Dudy żołnierze mają być w gotowości od 10 do 19 listopada 2023 roku. Prezydent zdecydował, że w ewakuację Polaków zaangażowanych może być do 150 żołnierzy oraz samoloty transportowe.

Czytaj więcej

Wyczekiwana od dawna ewakuacja się zaczęła. Pierwsi obywatele Polski opuścili strefę Gazy

Na razie nie ma pewności, czy operacja będzie kontynuowana, czyli czy samoloty polecą jeszcze raz po ewakuowanych. To będzie zależało od rekomendacji MSZ lub Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Szef tej komórki Jacek Siewiera osobiście zaangażował się w rozmowy ze swoim izraelskim odpowiednikiem Cachim Hanegbim na temat ewakuacji Polaków ze Strefy Gazy.

Czytaj więcej

Beniamin Netanjahu zapowiada "wojnę do końca" z Hamasem

– Prezydentowi Andrzejowi Dudzie zależy na tym, aby każdy obywatel wiedział, że bez względu na miejsce na świecie i sytuację, w której się znajdzie, państwo polskie się o niego upomni – stwierdził. Niebawem po jego wizycie w Izraelu pierwsza grupa Polaków przeszła przejście graniczne w Rafah i znalazła się na terytorium Egiptu.

Ewakuacja z Izraela w ramach operacji wojskowej Neon

Wydaje się, że był to najtrudniejszy moment ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu od momentu, gdy Hamas zaatakował Izrael. Na początku października wojsko przeprowadziło operację od kryptonimem Neon. Dobę po eskalacji sytuacji w Izraelu do Tel Awiwu poleciały wojskowe samoloty C-130 Hercules, Boeing 737 i C-295M CASA. Żołnierze ewakuowali Polaków z Tel Awiwu na Kretę do Chanii, skąd turyści wrócili do kraju samolotami rejsowymi. W sumie wróciło w ten sposób z Izraela ponad 1 500 osób.

Operacja ta pokazała, że wojsko jest w stanie szybko zgromadzić odpowiednie środki i przeprowadzić operację w warunkach kryzysowych.

Komandosi GROM osłaniają ewakuację z Afganistanu

Wojskowi doświadczenie zdobywali w sierpniu 2021 roku, gdy zapadła decyzja o ewakuacji Afgańczyków współpracujących w przeszłości z naszym wojskiem z Kabulu. To byli m.in. tłumacze, przewodnicy, współpracownicy polskich dyplomatów. Samoloty transportowe wahadłowo operowały z lotniska w Kabulu kontrolowanym przez wojska sojusznicze, do bazy przesiadkowej w Nawoi w Uzbekistanie. Stamtąd wylatywały samoloty rejsowe LOT-u do Warszawy.

I tym razem operację zabezpieczały wojska specjalne – żołnierze jednostki wojskowej GROM i służby specjalne, które decydowały o tym kto może wsiąść na pokład samolotów. Łącznie z Afganistanu Polacy ewakuowali około 1300 osób, w tym 937 Afgańczyków. Pozostali byli z innych krajów, wśród nich znaleźli się pracownicy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Kabulu, obywatele innych państw np. Holandii.

Odwołana operacja „Ambasada” w Gruzji

Operacje, które dzisiaj obserwujemy nie były możliwe jeszcze kilka lat temu. Bo działania niestandardowe nie były dobrze postrzegane przez decydentów.

Jedną z planowanych operacji ujawnił gen. Mirosław Różański, były dowódca rodzajów sił zbrojnych w książce „Dlaczego przegramy wojnę z Rosją”. Operacja „Ambasada” miała polegać na realizowanym pod pozorem wyjazdu turystycznego, przerzuceniu cywilnymi liniami lotniczymi komandosów, aby odbić z rąk terrorystów pracowników polskiej ambasady w Gruzji. Zaplanowano ją w kraju przyjaznym, na wypadek gdyby polscy żołnierze zostali zatrzymani z bronią. Operacja nie została zrealizowana, bo jak stwierdził w swojej książce generał Różański, nie wyraził na nią zgody ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. A krótko po przedstawieniu scenariusza ćwiczenia stanowiska stracili szef wojsk specjalnych gen. Piotr Patalong i dowódca GROM płk. Piotr Gąstał.

Z kolei w 2006 r. w ramach I Strategicznego Przeglądu Obronnego została przeprowadzona gra operacyjna, która przewidywała m.in. uwolnienie z rąk partyzantów kilkunastu zakładników – lekarzy i pielęgniarek pracujących dla organizacji humanitarnej, którzy byli przetrzymywani na wyspie na Oceanie Indyjskim. „Przebieg i wnioski z przeprowadzonej gry wskazywały jednoznacznie na szereg słabości technicznych, materiałowych i trudnych uwarunkowań międzynarodowych, uniemożliwiających zarówno samodzielne przeprowadzenie, jak i szybkie „umiędzynarodowienie” pożądanej operacji, opisanej w scenariuszu gry” – podsumował działania dr Andrzej Karkoszka, ówczesny wiceminister obrony narodowej w publikacji „Wojska specjalne Sił Zbrojnych RP”.

Dzisiaj nie ma wątpliwości, że wojsko jest już gotowe do takich działań.

W operacji Neon-E wzięły udział polskie samoloty transportowe C-130 Hercules, żołnierze sił powietrznych, wojsk specjalnych oraz personel medyczny. Uczestniczyli oni w ewakuacji Polaków przebywających w Strefie Gazy. Do kraju wróciło kilkanaście osób, w tym kobiety i dzieci.

W tamtą stronę zostało przetransportowanych sześć ton pomocy humanitarnej przeznaczonej dla egipskich szpitali, które pomagają rannym uchodźcom ze Strefy Gazy.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wyczekiwana od dawna ewakuacja się zaczęła. Pierwsi obywatele Polski opuścili strefę Gazy
Konflikty zbrojne
Palestyński lekarz i polityk o Gazie: „Ciała leżą koło szpitala, psy się do nich dobierają”
Wojsko
Katastrofa samolotu M-346 „Bielik” w Gdyni. Zginął major Robert „Killer” Jeł. Już wcześniej były problemy z tymi samolotami
Wojsko
Polska będzie strącać rakiety nad Ukrainą? Gen. Polko: Nie bylibyśmy w żadnej wojnie
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Wojsko
Generał Skrzypczak o groźbach Rosji. „NATO też ma broń nuklearną”
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą