Najbardziej spektakularna jest zapowiedź Emmanuela Macrona wysłania wojsk do Rumunii. Francuski prezydent chce zatrzeć złe wrażenie, jakie wywołała jego zapowiedź w środę co do podjęcia przez Unię niezależnych od Amerykanów rozmów z Moskwą. Paryż został wtedy oskarżony o łamanie jedności NATO.

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez, który w sobotę rozmawiał z Mateuszem Morawieckim, zapowiedział wysłanie do Bułgarii czterech myśliwców Eurofighter. W kierunku Morza Czarnego popłynęła też hiszpańska fregata Blas de Lezo i okręt Meteoro. Madryt chce też wysłać myśliwce na Litwę.

Czytaj więcej

Putin rozciąga linię frontu. „Bezprecedensowa koncentracja wojsk w czasie pokoju”

Cztery duńskie F-16 polecą na Litwę. Kopenhaga postanowiła też wzmocnić swoją obecność we wschodniej części Bałtyku.

O większą obecność Amerykanów zaapelowały kraje bałtyckie. Podobne są oczekiwania prezydenta Rumunii Klausa Iohannisa. Dziś w jego kraju stacjonuje ok. 1 tys. amerykańskich żołnierzy. Tu znajduje się też strategiczna baza tarczy antyrakietowej.

W ubiegłym tygodniu prezydent Joe Biden zapowiedział jednak, że w razie rosyjskiej inwazji na Ukrainę USA zwiększą swój kontyngent w Polsce, Rumunii i innych krajach wschodniej flanki NATO.