Tak wynika z poniedziałkowego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) w sprawie głośnego sporu o pieniądze z abonamentu dla Polskiego Radia SA w likwidacji.
Spór o media publiczne
Konkretnie chodzi o ponad 90 mln zł zaległych zaliczek za okres od 11 stycznia do 11 czerwca 2024 r. na realizacje misji przez publiczną rozgłośnię. Kwota ta została zapisana w uchwale Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) z 13 września 2023 r. Należności zostały też potwierdzone w harmonogramie przewodniczącego KRRiT.
Schody zaczęły się, gdy w styczniu 2024 r. KRRiT podjęła kolejną uchwałę w sprawie przesunięcia terminów realizacji harmonogramu ustalonego na podstawie pierwotnej uchwały rady z 13 września 2023 r. Jej powodem miał być chaos prawny wywołany decyzjami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o rozwiązaniu spółek mediów publicznych, postawieniu ich w stan likwidacji, odwołaniu ich organów oraz powołaniu likwidatorów.
Czytaj więcej
Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku oddalił skargę przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na postanowienie referendarza sądowego z...
Na początku lutego 2024 r. KRRiT podjęła jeszcze jedną uchwałę, na podstawie której upoważniono jej przewodniczącego do niezwłocznego stworzenia nowego harmonogramu wypłat środków z wpływów z opłat abonamentowych. Konflikt zaczął eskalować, gdy przewodniczący KRRiT Maciej Świrski odmówił wypłaty i poinformował nadawcę, że należne mu środki trafią do depozytu sądowego. Na takie rozwiązanie ostatecznie zgody sądu nie było, a spółka postanowiła walczyć o swoje w sądzie administracyjnym.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie zarzuciła bezczynność przewodniczącego KRRiT w przekazaniu środków z opłat abonamentowych na realizację misji publicznej. Stołeczny WSA uwzględnił skargę Polskiego Radia. Nie tylko uznał, że przewodniczący KRRiT dopuścił się bezczynności z rażącym naruszeniem prawa. Nakazał też wypłatę środków i wymierzył przewodniczącemu 50 tys. zł grzywny.
Przewodniczący KRRiT nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem. W skardze kasacyjnej przekonywał przede wszystkim, że sprawa w ogóle nie powinna trafić na wokandę sądów administracyjnych, bo nie należy do ich kognicji. Kwestionowano także umocowania pełnomocników do zaskarżenia bezczynności.
Stara KRRiT kontra przejęte przez nowy rząd media publiczne
NSA uwzględnił skargę kasacyjną. Uchylił zaskarżony wyrok WSA i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. NSA nie zgodził się jednak z argumentacją, że sporna skarga na bezczynność była niedopuszczalna.
W ocenie sądu w sprawie nie było podstaw do odrzucenia skargi. Sporna czynność nieprzekazania abonamentu mieści się w katalogu spraw podlegających zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Nie było też podstaw do kwestionowania pełnomocnictw, bo spółka w likwidacji jest wpisana do KRS, a istnieje prawne domniemanie jego prawdziwości.
Główną przyczyną skasowania wyroku WSA okazało się jednak niedochowanie zasady dwuinstancyjności. A konkretnie brak ustaleń w zakresie wzajemnych relacji oraz zakresu kompetencji między KRRiT i jej przewodniczącym.
Wypłata abonamentu a kompetencje KRRiT i jej przewodniczącego
Co istotne NSA nie zgodził się z WSA, że uchwały KRRiT o przekazaniu abonamentu jest aktem wewnętrznym. Jego zdaniem zarówno uchwała KRRiT w tym zakresie jak i czynności podejmowane przez przewodniczącego mogą podlegać zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Przy czym jak tłumaczyła sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, jeśli chodzi o działania przewodniczącego KRRiT to mają one charakter wykonawczy wobec uchwały rady.
NSA wyraźnie odniósł się też do tego, co powinna zawierać uchwała o podziale wpływów z abonamentu i uznał, że ma on szerszy charakter niż przyjęła KRRiT. Mówiąc najprościej doszedł do przekonania, że to co znalazło się w harmonogramie przewodniczącego m.in. terminarz wypłat i kwoty, powinny być częścią uchwały samej rady. Tym samym w ocenie sądu uchwała o podziale abonamentu była niepełna, a przewodniczący nie był uprawniony do określenia harmonogramu wypłat. Uprawnień organów nie można bowiem domniemywać.
Czytaj więcej
Blokowanie pieniędzy z abonamentu RTV to karalne naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Tych kwestii WSA nie badał, a ma to istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Dlatego sąd pierwszej instancji będzie musiał nad sprawą pochylić się jeszcze raz i zastanowić się m.in. czy w sporze nie doszło też do bezczynności samej rady.
Sprawa ma poniekąd charakter historyczny. KRRiT zmieniła bowiem swoje podejście i od września 2024 r. nie robi już problemów z wypłatą wpływów z opłat abonamentowych publicznej rozgłośni. Wyrok jest prawomocny.
Sygnatura akt: II GSK 447/25