W sondażu przeprowadzonym przez instytut Forsa dla stacji telewizyjnej RTL łączne poparcie dla partii rządzących spadło do najniższego poziomu, wynoszącego zaledwie 37 proc.
Z badania wynika, że na CDU zagłosowałoby 24 proc. respondentów, o trzy pkt proc. mniej niż miesiąc temu. SPD utrzymało swoje poparcie na poziomie 13 proc.
Spadło również zaufanie społeczeństwa do zdolności rządu federalnego do rozwiązania problemów Niemiec. Tylko 19 procent Niemców uważa, że CDU/CSU jest w stanie skutecznie sprostać wyzwaniom stojącym przed krajem. Zaufanie do AfD w tym zakresie wzrosło do 12 procent.
Czytaj więcej
Po likwidacji tzw. hamulca budżetowego pozwalającego na zwiększenie zadłużenia nowy niemiecki rząd ma więcej pieniędzy. Ale nie na wydatki socjalne...
Wysokie poparcie dla AfD w niemieckim sondażu
Główna partia opozycyjna, prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), zajęła pierwsze miejsce w sondażach z 26-procentowym poparciem, wyrównując swój poprzedni rekord z kwietnia 2025 roku.
Identyczny wynik jak SPD – 13 proc. – uzyskała Partia Zielonych, a skrajnie lewicowa Die Linke może liczyć na 11 proc. poparcia. 3 proc. badanych wskazało Liberalną Partię Wolności (FDP), co oznacza, że nie przekracza wymaganego 5-proc. progu.
W ramach badania pracownicy instytutu Forsa przeprowadzili w drugim tygodniu sierpnia wywiady telefoniczne z ponad 2500 respondentami. Sondaż ten jest jednym z najbardziej szanowanych i uznanych badań opinii publicznej w Niemczech. Jest on przeprowadzany regularnie od 2013 r.
Merz mniej popularny niż Scholz po 100 dniach
Wyniki sondażu były kolejnym ciosem dla kanclerza Merza po tym, jak niedawne badanie wykazało, że jest on jeszcze mniej popularny wśród niemieckich wyborców niż jego poprzednik Olaf Scholz po 100 dniach sprawowania urzędu. Wielu komentatorów stwierdziło, że Merz porzucił kluczowe postulaty konserwatystów, aby zadowolić swojego lewicowego partnera koalicyjnego.
Zaledwie kilka dni temu Merz zaskoczył wielu wyborców CDU i członków partii, całkowicie zmieniając politykę Niemiec wobec Izraela i zakazując eksport broni do tego kraju. Podobno nie skonsultował tej decyzji z kolegami z partii, chcąc zadowolić SPD.
Kanclerz tłumaczył, że decyzję podjęto, ponieważ broń mogłaby zostać wykorzystana w Strefie Gazy. Dodał, że zintensyfikowane działania Izraela w Strefie Gazy – zatwierdzone przez rząd Beniamina Netanjahu w nocy – sprawiają, że „coraz trudniej” jest dostrzec, w jaki sposób można osiągnąć deklarowane cele, takie jak uwolnienie zakładników lub rozbrojenie Hamasu.