Rządy państw unijnych przyjęły właśnie przepisy zapewniające podejrzanym prawo do informacji w postępowaniu karnym.
[b]Podejrzani o popełnienie przestępstwa będą musieli być poinformowani o przysługujących im prawach w języku dla nich zrozumiałym. O tłumaczenie musi zadbać każde z państw UE. [/b]
O jakie informacje chodzi? Ministrowie wymieniają cztery podstawowe: o prawie do adwokata, do informacji o zarzutach, tłumaczenia ustnego i pisemnego w sytuacji, gdy dana osoba nie włada językiem miejsca, w którym została zatrzymana, a także o prawie do dostępu do akt sprawy oraz do niezwłocznego postawienia przed sądem.
Zgoda ministrów sprawiedliwości państw unijnych na powiadomienie o prawach jest kolejnym krokiem na drodze do zapewnienia podejrzanym prawa do rzetelnego procesu karnego w całej Unii. Jest to sposób na zagwarantowanie minimalnych standardów procesowych. A z tym dziś bywa różnie.
Każdego roku w Unii prowadzonych jest ponad 8 mln postępowań karnych. Obecnie dostęp obywateli do odpowiednich informacji o przysługujących im prawach w razie aresztowania i postawienia zarzutów w poszczególnych państwach jest różny. Dzieje się tak, mimo że wszystkie 27 państw członkowskich zobowiązało się do zagwarantowania prawa do rzetelnego procesu zapisanego w europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
W niektórych państwach podejrzani otrzymują tylko informacje ustne o przysługujących im prawach, a w innych informacje na piśmie, ale skomplikowane i przekazywane wyłącznie na żądanie.
Teraz ma się to zmienić. [b]Informacja ma być obowiązkowa, jasna, precyzyjna i wyczerpująca.[/b]
Na tym nie koniec działań Komisji Europejskiej. Kolejnymi środkami zaplanowanymi przez nią na 2011 r. będą: dyrektywa w sprawie prawa do pomocy adwokata, a następnie dyrektywa w sprawie prawa do kontaktu z bliskimi, pracodawcami i organami konsularnymi.