Sąd zdecydował o zastosowaniu aresztu wobec myśliwego, podejrzanego o zabicie człowieka podczas polowania. Według ustaleń, poczynionych przez śledczych, 40-letni myśliwy miał pomylić mężczyznę z dzikiem.
Czytaj więcej
Obecnie, spośród grup posiadających pozwolenie na broń, tylko myśliwi nie mają obowiązku cyklicznych badań. Sejm odrzucił jednak w pierwszym czyta...
Areszt dla myśliwego, który miał pomylić człowieka z dzikiem
Sąd Rejonowy w Lubartowie (woj. lubelskie) zastosował wobec myśliwego Sławomira A. trzymiesięczny areszt. Podczas polowania w Młyniskach (woj. lubelskie) myśliwy miał śmiertelnie postrzelić mężczyznę. Prokuratura Rejonowa w Lublinie przedstawiła myśliwemu zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym.
Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Marta Śmiech, sąd wskazał dwie przesłanki aresztowania: zagrożenie surową karą oraz obawę matactwa ze strony podejrzanego.
– Sprawa jest na bardzo wczesnym etapie i materiał będzie wymagał uzupełnienia w celu pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Do stosowania tymczasowego aresztowania wystarczające jest wysokie prawdopodobieństwo, że ktoś popełnił zarzucane przestępstwo – przekazała PAP rzeczniczka lublińskiego SO.
Decyzja lubartowskiego sądu jest nieprawomocna, a strony mogą odwołać się od niej do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Czytaj więcej
Wdrożyliśmy moratorium na wycinkę najcenniejszych lasów, dotyczące prawie 100 tys. hektarów. To największy projekt ochrony od czasu programu „Natur...
Myśliwy miał pomylić człowieka z dzikiem. Prokuratura bada sprawę
Zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym śledczy oparli na ustaleniach śledztwa: wynika z nich, że 40-letni mężczyzna miał oddać strzał z broni długiej myśliwskiej w kierunku pokrzywdzonego, nie dokonawszy dokładnego osobistego rozpoznania zwierzyny.
– W związku z tym, że nie upewnił się, czy jest to zwierzę, czy człowiek, musiał liczyć się z tym – tzn. przewidywał i godził się – że może strzelić do człowieka – stwierdziła cytowana przez PAP prok. Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Postrzelony w klatkę piersiową i prawe przedramię, 60-letni mężczyzna stał wówczas przed bramą swojej posesji, oświetlonej szpalerem lamp solarnych. Zmarł na miejscu.
– Tymczasem sprawca wiedział, że strzela wzdłuż drogi w kierunku zabudowań mieszkalnych oraz do niezidentyfikowanego należycie przez siebie obiektu, którym okazał się być człowiek. Można powiedzieć, że oddał strzał z pogwałceniem wszelkich zasad obowiązujących myśliwego w takiej sytuacji – stwierdziła cytowana przez PAP prok. Dębiec.
Czytaj więcej
Współcześni myśliwi nie mają szans w starciu z nową etyką. Prędzej czy później zostaną rozjechani przez cywilizacyjny walec.
Człowiek pomylony z dzikiem? Ustalenia śledczych
Jak ustalili śledczy, podejrzany znał okolicę, przed polowaniem przeprowadził rekonesans terenu, a na obszar polowania wjechał od strony zabudowań. Wraz z nim na polowaniu, odbywającym się w godzinach 22:00-23:00, obecny był jego małoletni syn. Pole, na którym się rozstawili, znajdowało się niedaleko posesji zamieszkanej przez pokrzywdzonego z rodziną. Usłyszawszy przejeżdżający samochód, 60-latek wyszedł na zewnątrz i stanął przed furtką.
Strzały myśliwy oddawać miał z ambony zwróconej w kierunku przeciwnym od budynków. Oddał on strzał w kierunku 60-latka, trafiając go w klatkę piersiową. Zorientowawszy się w swojej pomyłce, myśliwy zadzwonił po służby ratunkowe.