Tylko 21 z 401 urzędów skarbowych nie musiało umarzać wszczętych postępowań podatkowych. Pozostałe 380 urzędów miało z tym większe lub mniejsze kłopoty, z czego aż 67 naczelników urzędów skarbowych musiało umorzyć powyżej 10 proc. prowadzonych postępowań. Niestety, wielkość urzędu nie jest żadnym wytłumaczeniem.  Niechlubnym rekordzistą jest naczelnik Urzędu Skarbowego w Lwówku Śląskim, który jako mały urząd prowadził aż 61 proc. postępowań podatkowych, które nie doczekały się merytorycznego rozstrzygnięcia. Nieco mniej, bo ponad połowę postępowań musiał zakończyć naczelnik US we Wrześni.

Bliscy połowy prowadzonych niepotrzebnie postępowań są naczelnicy US w Strzyżowie i w Sandomierzu. Pierwszy prowadził niepotrzebnie 49,3 proc. postępowań, drugi – 49 proc.

– Przyczyny umorzenia postępowań podatkowych są różne, czasami niezależne od organu podatkowego – mówi Lesław Mazur, menedżer w Ernst & Young. I dodaje: – Postępowanie powinno zostać również umorzone m.in. w sytuacji, gdy organy podatkowe nie zdążyły załatwić sprawy przed upływem terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego za dany okres. Źle by to zatem świadczyło o danym urzędzie, gdyby w podanych wartościach duży odsetek stanowiły sprawy umorzone właśnie z tej przyczyny.

Oprócz 21 urzędów skarbowych, które w tym zestawieniu mogą się poszczycić brakiem umarzanych postępowań (m.in. US w Białobrzegach, US w Brzozowie, US w Golubiu-Dobrzynie, w US w Hrubieszowie, US w Janowie Lubelskim, US w Kamieniu Pomorskim, US w Lesku i II Warszawa-Śródmieście) pozytywnie pod tym względem wypadają kolejne 34 urzędy skarbowe, które prowadziły niepotrzebnie niespełna 1 procent wszczętych postępowań podatkowych.

W tej ostatniej grupie najbliższy ideału jest naczelnik US w Przemyślu (0,1 proc.), a także np. naczelnicy: US w Kraśniku i US w Opolu Lubelskim (po 0,2 proc.), US w Sanoku i US w Biłgoraju (po 0,3 proc.) czy US w Rykach (0,5 proc.).

Zobacz też serwis » Sfera budżetowa » Urzędnicy » Urzędnicy państwowi » Urzędnicy skarbowi