W bankach można kupić coraz więcej produktów ubezpieczeniowych. Z ostatniego raportu rzecznika ubezpieczonych wynika, że jest coraz więcej skarg w tej sprawie. Są to najczęściej ubezpieczenia na życie związane z kredytami, polisy dołączane do kart kredytowych, a także ubezpieczenia komunikacyjne czy assistance.
Brak rzeczywistej ochrony ubezpieczeniowej, odmowa zwrotu składki za niewykorzystany okres ochrony ubezpieczeniowej, niejasna rola banków występujących jako pośrednicy ubezpieczeniowi – to jedne z ważniejszych problemów dostrzeżonych przez rzecznika ubezpieczonych Aleksandrę Wiktorow w obszarze bancassurance.
Zdarza się, że umowa ubezpieczenia stanowi zabezpieczenie spłaty kredytu na wypadek śmierci kredytobiorcy, a gdy do niej dojdzie, ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, a bank – który jest równocześnie ubezpieczającym i uprawnionym do tego świadczenia, żąda spłaty kredytu od spadkobierców. Tymczasem nie przysługują im żadne uprawnienia do odszkodowania, gdyż nie są stroną umowy. Dużym problemem jest podział składki ubezpieczeniowej między bank a ubezpieczyciela, co skutkuje tym, że klient ponosi dodatkowe koszty.
– Nieuprawniona jest konstrukcja umowy, która dzieli składkę ubezpieczeniową pomiędzy ubezpieczającego (bank lub pośrednika finansowego) a zakład ubezpieczeń
. Prowadzi to do obciążenia kredytobiorcy ukrytym kosztem zawarcia umowy o kredyt albo pożyczkę – mówi Cezary Orłowski z Wydziału Prawnego Biura Rzecznika Ubezpieczonych. – Postanowienia takie powodują obejście wymogów zawartych w art. 2
ustawy z 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym
, dlatego też zgodnie z art. 58
powinny zostać uznane za nieważne.
Innego zdania są ubezpieczyciele
– Współpraca ubezpieczycieli z bankami wymaga od tych drugich wielu dodatkowych czynności o charakterze operacyjnym, marketingowym, a także dostosowania infrastruktury IT. Tym samym bank ma prawo do wynagrodzenia za wykonywanie swoich obowiązków czy pozyskanie ubezpieczonych – utrzymuje Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.
W podwójnej roli
Już w kwietniu zeszłego roku rzecznik ubezpieczonych wystąpiła do UOKiK z zawiadomieniem o stwierdzonych nieprawidłowościach na rynku bancassurance i wynikających z tego zagrożeniach dla konsumentów.
– Urząd nadal prowadzi postępowanie wyjaśniające, by wstępnie ustalić, czy banki jako ubezpieczający, zawierając grupowe umowy ubezpieczenia na rachunek kredytobiorców, otrzymują od ubezpieczyciela określony procent składki z tytułu ubezpieczenia kredytobiorcy – mówi Ernest Makowski z Biura Prasowego UOKiK.
Problem dostrzega też Komisja Nadzoru Finansowego.
– Przepisy prawa nie należą do najbardziej precyzyjnych, a praktyka rynkowa jest niejednolita. Przykładowo czasami banki występują jako agenci ubezpieczeniowi, a czasami jako ubezpieczający.
Dyskusja poświęcona temu problemowi ma się odbyć na posiedzeniu KNF jeszcze w tym kwartale – mówi Katarzyna Mazurkiewicz z Urzędu KNF.
Czytaj też:
Koszty kredytu to najwyżej jego 5 proc.
Kredyt zero procent plus droga polisa
Kredyt z polisą, która nie chroni klienta
Nie każdy kredytobiorca musi mieć polisę
Czy trzeba będzie więcej zapłacić za udzieloną pożyczkę
Zobacz więcej: