Reklama

„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb

Żadna z polskich służb nie zbiera informacji, ilu ich funkcjonariuszy leczy się psychiatrycznie. Przedkładane zwolnienia lekarskie nie zawierają bowiem informacji o specjalizacji lekarza, który je wystawia – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 09.02.2026 04:03

Dlaczego polskie służby nie mają pełnych danych o leczeniu psychiatrycznym swoich funkcjonariuszy? (

Dlaczego polskie służby nie mają pełnych danych o leczeniu psychiatrycznym swoich funkcjonariuszy? (zdjęcie ilustracyjne)

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego polskie służby nie mają pełnych danych o leczeniu psychiatrycznym swoich funkcjonariuszy?
  • Jakie wnioski wyciągnięto z dramatycznego incydentu z udziałem oficera SOP?
  • Co pokazują statystyki dotyczące przypadków samobójstw wśród policjantów?
  • Jakie procedury są stosowane w ramach badań okresowych funkcjonariuszy i jakie mają ograniczenia?
  • Dlaczego problemy psychiczne funkcjonariuszy mogą nie być wykrywane odpowiednio szybko?
  • Jakie czynniki ryzyka są najczęściej identyfikowane w przypadkach kryzysów psychicznych w służbach mundurowych?

Tło szokującego zabójstwa czteroletniej córki przez oficera SOP podczas rodzinnego wyjazdu na ferie bada słupska prokuratura. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, 44-letni Piotr K., na co dzień pirotechnik w Służbie Ochrony Państwa, ponad dekadę temu służący na misjach w Iraku i Afganistanie, podczas przesłuchania zaprzeczył, by badał się psychiatrycznie lub brał leki psychotropowe. Mimo to – jak przyznaje w rozmowie prok. Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku – prowadzący śledztwo chce powołać dwóch biegłych – jednego do oceny poczytalności sprawcy i drugiego do zbadania jego stanu psychiatrycznego.

Trudno bowiem racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego spokojny ojciec rodziny po grze w karty z bliskimi, wyszedł do kuchni, wziął nóż i zaczął nim dźgać na oślep swoich najbliższych – córkę, żonę, teściową, teścia i syna.

Czytaj więcej

Szok w SOP. Funkcjonariusz śmiertelnie dźgnął swoją czteroletnią córkę. Sprawdziliśmy, kim jest

SOP-owiec, który zabił córkę, niedawno przeszedł okresowe badania lekarskie

Piotr K. zaledwie w październiku 2025 r. przeszedł pozytywnie badania okresowe, którym funkcjonariusze są poddawani co trzy lata. Ich elementem jest m.in. test i rozmowa z psychologiem.

Reklama
Reklama

– Jeśli funkcjonariusz w obawie o utratę stanowiska, nie chce powiedzieć prawdy, że ma na przykład depresję, to nie powie. To nie wariograf – mówi nam oficer SOP, nazywając badania psychologiczne „rutyną”.

W ramach badań okresowych funkcjonariusze służb nie są też rutynowo badani na obecność narkotyków.

Tomasz Safjański, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, były oficer policji, w tym CBŚ, uważa, że w przypadku Piotra K. „nie wyłapano symptomów”, a „badania psychologiczne są sztuką dla sztuki”. Jego zdaniem problem jest głębszy, systemowy i wymaga zmian.

Funkcjonariusze w złym stanie psychicznym miesiącami biorą zwolnienia od psychiatrów. Przełożeni to widzą. I nie reagują. Nie ma automatycznego kierowania na komisję lekarską, nie ma obowiązku odsunięcia od służby. Nie ma procedur.

Tomasz Safjański, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, były oficer policji, w tym CBŚ

– Funkcjonariusze w złym stanie psychicznym miesiącami biorą zwolnienia od psychiatrów. Przełożeni to widzą. I nie reagują. Nie ma automatycznego kierowania na komisję lekarską, nie ma obowiązku odsunięcia od służby. Nie ma procedur. Gdy ktoś jednak trafi na komisję, to rusza ona po kilku miesiącach, a orzeczenie bywa po roku. W tym czasie funkcjonariusz jest w służbie, nosi broń – podkreśla prof. Safjański.

Rzeczywiście, przełożeni mundurowych nie mają wiedzy o zwolnieniach lekarskich od psychiatry

Reklama
Reklama

„Według informacji uzyskanych od policji, Służby Ochrony Państwa i Straży Granicznej, zwolnienia lekarskie (które pobierają komórki ds. kadrowych na druku e-ZLA) funkcjonariuszy służb podległych MSWiA, nie zawierają informacji o specjalizacji lekarza, który je wystawia. By uzyskać informacje, pracodawca musiałby każdorazowo ustalać specjalizację w oparciu o imię i nazwisko danego lekarza” – odpowiada na nasze pytania MSWiA.

Okazuje się, że „służby nie prowadzą statystyk dotyczących rodzajów przebytych chorób funkcjonariuszy przebywających na zwolnieniach lekarskich”. A na badanie wysyła się tylko tych, którzy na L-4 byli powyżej 30 dni.

Choroby, w tym psychiczne, powinny wyłapać badania okresowe, które funkcjonariusze muszą przechodzić co trzy lata. Jak to wygląda w praktyce?  – Badanie psychologiczne zawsze zaczyna się od rozwiązania testów, trwa to ok. 2 godzin. Pytania brzmią ogólnie, często się powtarzają. Później jest rozmowa z psychologiem, głównie w temacie testów, ewentualnie pytania, czy pan się leczył lub leczy, i czy coś panu dolega – opowiada nam jeden z funkcjonariuszy.

Kandydaci do służby mają dłuższe rozmowy, czynni funkcjonariusze – trwające około kwadransa. – „Przerób” ludzi jest bardzo duży, więc dłuższe rozmowy nie wchodzą w grę. Jeśli ktoś jeździ autami służbowymi, to jeszcze dochodzi cały panel psychotechniki. Po pracowni psychologicznej jest badanie u psychiatry i pytania czy pan się leczył lub leczy, i czy coś dolega. Nie słyszałem, żeby ktoś z czynnych funkcjonariuszy odpadł na takich rutynowych badaniach okresowych. Chyba, że ktoś przystąpił do badań po jakimś L4, bo leczył się psychiatrycznie lub coś ewidentnie zadziało się w służbie – dodaje nasz rozmówca, oficer.

Czytaj więcej

Seria błędów przyczyną tragedii. Co mogło wydarzyć się przed zastrzeleniem policjanta?

Dramatów jest więcej, bo trudno wychwycić w porę symptomy

Przypadek Piotra K. nie jest odosobniony. Głośnym echem odbiła się tragedia na Pradze Północ w Warszawie z listopada 2024 r. (przy ul. Inżynierskiej), gdzie młody, 21-letni policjant, śmiertelnie postrzelił kolegę z drugiego patrolu, który przyjechał pomóc obezwładnić agresywnego mężczyznę. 21-latek oddał jeden strzał, śmiertelny. 35-letni st. sierż. Mateusz Biernacki zmarł, pozostawiając żonę i dwójkę małych dzieci.

Reklama
Reklama

Młody policjant był w służbie niewiele ponad rok, dostał zarzuty przekroczenia uprawnień i nieuzasadnionego użycia broni służbowej, którego skutkiem była śmierć policjanta. Dlaczego strzelił, choć miały paść okrzyki, że to „swój”, czyli policjant? Nadal tego nie wiadomo. Śledztwo wciąż trwa.

– Na koniec lutego spodziewamy się, że spłyną wszystkie zlecone przez nas opinie biegłych – mówi „Rz” prok. Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Jak pisała „Rz”, 21-latek przyszedł do policji w marcu 2023 r., najpierw do ogniwa patrolowo-interwencyjnego w KPP w Nowym Dworze Mazowieckiem. Nikt nie chciał z nim pracować, bo jego zachowania miały odbiegać od „normy”. Przesunięto go więc do stołecznej prewencji, gdzie są braki kadrowe.

Tragedii, w tym również z użyciem służbowej broni, w których sprawcami są policjanci było więcej. Jak ta w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie w czerwcu 2012 r. Tomasz F., 41-letni policjant miejscowej komendy zabił żonę i 14-letnią córkę, po czym sam popełnił samobójstwo. Był doświadczonym funkcjonariuszem, nagradzanym (został m.in. Dzielnicowym Roku), ale w domu miał mieć drugą twarz i wykazywać brutalność.

Za ideał uchodził w pracy także 41-letni Tomasz M. – policjant z Kuźni Raciborskiej na Śląsku, który w kwietniu 2015 r. zastrzelił swoją o rok młodszą partnerkę (też policjantkę – oboje pracowali w pionie prewencji) i ich półtorarocznego syna. W domu miało dochodzić do awantur.

Reklama
Reklama

Z kolei w marcu 2025 r. doszło do wstrząsającej tragedii w Prusicach, gdzie strażnik więzienny, 51-letni Adam Sz., po kłótni z żoną zastrzelił z prywatnej broni swoją teściową i dwójkę swoich dzieci (pięcioletnią córkę i dziewięcioletniego syna), a na koniec zabił siebie.

Już w śledztwie wyszło, że strażnik wcześniej znęcał się nad żoną, a alarmujące zgłoszenie o tym, że stosuje przemoc, nadużywa alkoholu, a przy tym posiada broń palną – wpłynęło do dzielnicowego z Prusic. Ten nic z tym nie zrobił, prokuratura postawiła mu zarzuty związane z niedopełnieniem obowiązków. Najprawdopodobniej, jak ujawnił TVN, również w rodzinie Piotra K. tlił się rodzinny konflikt.

Czytaj więcej

Śledztwo po tragedii w Prusicach. Resort Bodnara i Służba Więzienna zabrały głos

Alkohol i narkotyki – nikt nie bada, ilu funkcjonariuszy ma z tym problem 

Prof. Tomasz Safjański wskazuje, że problemy z psychiką funkcjonariuszy kończą się albo agresją wobec innych, albo wobec siebie.

Samobójstwa z użyciem broni służbowej nie są rzadkie. Według danych Komendy Głównej Policji, uzyskanych przez NSZZ Policjantów, w ciągu dekady (lata 2010-2020) samobójstwa popełniło 122 policjantów – średnio rocznie 12 osób. To nieznaczny odsetek – 0,013 proc. stanu zatrudnienia – jednak takie przypadki pokazują, jak ważne jest rzetelne i regularne badanie kondycji umysłowej funkcjonariuszy, mających na co dzień bezpośredni dostęp do broni.

Reklama
Reklama

Z odpowiedzi z KGP dla policyjnego związku wynika, że zidentyfikowane przyczyny samobójstw to: „problemy z używaniem substancji psychoaktywnych, problemy osobiste, konflikty w szerszej rodzinie, trudna sytuacja finansowa, problemy zdrowotne, czynniki związane ze środowiskiem pracy”.

Ponadto, prowadzone w KGP analizy samobójstw wskazują na występowanie zazwyczaj co najmniej dwóch różnych przyczyn prowadzących do rozwinięcia się kryzysu, a w jego konsekwencji targnięcia się na życie. Są to problemy związane z używaniem substancji psychoaktywnych oraz problemy osobiste (konflikt, rozpad związku).

Czytaj więcej

Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki

Przeciążenie pracą, presja ze strony przełożonych, mobbing i związane z tym problemy – zły nastrój czy depresje policjanci często ukrywają. Rodzina, ale i bezpośredni przełożeni mogą je zauważyć, jednak rzadko reagują.

Co zaskakujące, policja nie gromadzi danych dotyczących używania przez funkcjonariuszy narkotyków, choć obecnie wcale nie jest to zjawisko marginalne.

Reklama
Reklama

W ramach badań lekarskich funkcjonariusze poddawani są konsultacjom okulisty, laryngologa, neurologa i kardiologa; badania laboratoryjne obejmują badanie ogólne moczu, poziom glukozy, przeciwciała HIV i HCV, ale nie ma badań, które sprawdzą, czy funkcjonariusz zażywa narkotyki.

W przypadku Straży Granicznej badanie psychologiczne wykonywane jest tylko dla funkcjonariuszy pełniących służbę w strzeżonych ośrodkach i aresztach dla cudzoziemców oraz tych, którzy przyjmują wnioski cudzoziemców o ochronę międzynarodową, a także pracujących na stanowisku pirotechników i w warunkach morskich na jednostkach pływających Straży Granicznej.

Okazuje się też, że na komisje lekarskie przy MSWiA kieruje się funkcjonariuszy tylko gdy się „zauważy niepokojące objawy”. Statystyki pokazują, że dzieje się to rzadziej niż sporadycznie.

W 2025 r. w 100-tysięcznej policji zostało wystawionych 19 skierowań na komisję lekarską w celu ustalenia stopnia uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza, doznanego wskutek wypadku pozostającego w związku z pełnieniem służby (ile z nich z powodów psychicznych – nie wiadomo, bo KGP nie prowadzi takich statystyk). W przypadku Służby Ochrony Państwa wystawiono zaledwie trzy takie skierowania.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, potrzebuje pomocy, zadzwoń pod numer infolinii Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 22 22. Infolinia jest bezpłatną i całodobową usługą, która może zapewnić osobom o skłonnościach samobójczych lub ich otoczeniu wsparcie, informacje i pomoc. Infolinia 800 12 12 12 zapewnia wsparcie psychologiczne w sytuacji kryzysowej – to numer dla dzieci, młodzieży i opiekunów

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Służby
Kilkanaście zastępów straży gasi pożar DPS-u w Szczawnie. Jest ofiara śmiertelna
Służby
Wojsko i policja zakazują wjazdu na swoje parkingi chińskimi autami – ustaliła „Rzeczpospolita”
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama