Jako motyw swojej decyzji podał wejście w życie zmian w regulaminie SN wprowadzonych rozporządzeniem prezydenta z 11 lutego 2019 r., które „nieuchronnie prowadzić będą do głębokiej destrukcji pracy Izby Karnej, chaosu i narastania zaległości".
Czytaj także: Sędzia Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki przechodzi w stan spoczynku
Prezes Zabłocki podkreślił ponadto, że respektowanie wprowadzonych regulacji oznacza konieczność wyznaczania terminów sesji osobom, których status poddany został wyjaśnieniu w trybie procesowym, m. in. przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Nie chcąc działać wbrew swemu sumieniu, uznał, że w tej sytuacji powinien przejść w stan spoczynku.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w ciągu 14 dni (do 6 marca) powinno się odbyć posiedzenie Zgromadzenia Sędziów IK, na którym wybranych zostanie trzech kandydatów, spośród których prezydent powoła nowego prezesa kierującego pracą izby.
W listopadzie 2018 r. prezes Zabłocki nie dopuścił do orzekania nowego sędziego SN Wojciecha Sycha. Powodem miała być „dbałość o jednolitość praktyki sądowej oraz bezpieczeństwo procesowe stron".
Sędzia Zabłocki czekał, aż NSA wyda orzeczenia w sprawach odwołań od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa. Chodziło o konkurs na stanowiska w SN. Dwóch sędziów, którzy przegrali w konkursie, zwróciło się do NSA o sprawdzenie, czy był on legalny. NSA wydał postanowienie zabezpieczające, wstrzymując powołanie sędziego do Izby Karnej SN. Prezydent, nie przejmując się tym, powołał Wojciecha Sycha na sędziego SN.