Wczoraj rząd zaakceptował projekt założeń nowej ustawy o biegłych. Dzięki niej powstać ma centralna elektroniczna lista biegłych, a oni sami zostaną zobowiązani do prowadzenia rejestrów wydawanych opinii.
Choć biegli od dawna czekali na nowe przepisy, to zdania o ich kształcie są podzielone.
Mają zmartwienie
– Nowa ustawa jest konieczna, ale prace nad nią powinny być prowadzone równolegle z ustalaniem nowych zasad wynagradzania – uważa Marcin Kuglowski ze stowarzyszenia biegłych przygotowujących opinie w sprawach wypadków komunikacyjnych. O tych na razie projekt nic nie wspomina.
18 tys. nazwisk ekspertów widnieje na listach sądów powszechnych w całym kraju
– Martwi nas przepis, który pozwala prezesowi sądu na weryfikację biegłych. Jeśli uzna to za konieczne, będzie mógł powołać komisję ekspertów, która sama oceni kandydata na biegłego – tłumaczy Romuald Tomczyk, prezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Ekonomicznych. – Ocena takiej komisji będzie pozamerytoryczna – wyjaśnia. Tłumaczy, że skoro jako członkowie zasiądą w niej eksperci o porównywalnym poziomie wiedzy jak kandydat, a może nawet niższym, to trudno będzie im docenić jego walory jako specjalisty.
W założeniach tytuł „biegły sądowy" zarezerwowano dla osób wpisanych na listę. Nowa ustawa nie wyklucza jednak powoływania biegłych ad hoc z osobliwych dziedzin. Wśród ekspertów pojawią się także instytucje – zakłady medycyny sądowej, policyjne laboratoria kryminalistyczne, instytuty badawcze, rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne. Pierwszeństwo zawsze jednak będzie przysługiwało ekspertom z listy.
Doniosą na eksperta
Biegłych sądowych będzie ustanawiał prezes sądu okręgowego w drodze decyzji administracyjnej na pięcioletnią kadencję, z możliwością przedłużenia. Zostaną ustanowieni dla poszczególnych gałęzi nauki, techniki, sztuki i innych dziedzin.
W projekcie zobowiązuje się też sądy i prokuratury do zawiadamiania prezesa sądu o każdym rażącym uchybieniu w sztuce przez biegłego.
W nowych przepisach zostało przewidziane obligatoryjne skreślenie z listy. Dojdzie do tego, jeśli biegły przestanie spełniać warunki niezbędne do pełnienia funkcji albo zostanie stwierdzone, że wbrew temu, co oświadczył, nigdy ich nie posiadał.
To niejedyne powody skreślenia. Nazwisko biegłego zniknie z listy także wtedy, gdy okaże się, że nienależycie i niestarannie wykonuje on swoje obowiązki.
Z projektowanych przepisów wynika, że dotychczasowi biegli mają utrzymać status do końca kadencji. Potem będą musieli spełnić wymagania określone w nowej ustawie i uzyskać certyfikat ze znajomości procesu.
Szkolenie „z zasad procesu" zorganizuje prezes konkretnego sądu.
etap legislacyjny trafi do RCL