Reklama

KRS żąda „ujęcia na gorącym uczynku” prezes największego sądu w Polsce

Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała o zwróceniu się do prokuratury o rozważenie ujęcia na gorącym uczynku sędziego w stanie spoczynku. Chodzi o Beatę Najjar - prezes Sądu Okręgowego w Warszawie.

Publikacja: 06.02.2026 10:38

Sędzia Beata Najjar na sali rozpraw Sądu Okręgowego w Warszawie

Sędzia Beata Najjar na sali rozpraw Sądu Okręgowego w Warszawie

Foto: PAP/Jacek Turczyk

Decyzja Krajowej Rady Sądownictwa (jej status jest kwestionowany m.in. przez obecny rząd) to efekt środowego wystąpienia na posiedzeniu Rady sędziego Dariusza Łubowskiego z Sądu Okręgowego w Warszawie. 

Przypomnijmy, iż sędzia ten w grudniu ub.r. uchylił europejski nakaz aresztowania (ENA) wobec Marcina Romanowskiego. W uzasadnieniu stwierdził, że wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat Romanowskiego „wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej”, a sytuację panującą obecnie w Polsce określił jako „kryptodyktaturę”. Po wydaniu tego orzeczenia sędzia Łubowski został wyłączony ze sprawy ponownego wniosku prokuratury o wydanie ENA. 

Sędzia Dariusz Łubowski: Sytuacje te odbieram jako szykany i represje

Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, w środę sędzia Dariusz Łubowski opowiadał w KRS o kulisach tych zdarzeń. Twierdził, że przed wydaniem decyzji w sprawie ENA wobec Marcina Romanowskiego, zadzwonił do niego jeden z prokuratorów referentów z propozycją spotkania. – Chciał przyjść do mnie i „podyskutować, żeby było dobrze” – twierdzi Łubowski.

Do jego słów odniósł już rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Przyznał, że faktycznie doszło do rozmowy z sędzią, ale oficjalnym kanałem – przez sekretariat Sądu Okręgowego w Warszawie. Poza tym spotkanie zaproponowane sędziemu miało dotyczyć „wyłącznie kwestii technicznej” związanej z przekazaniem drugiego wniosku o ENA w sprawie tej samej osoby i sprawy. – Rozmowa nie dotyczyła w żadnym zakresie kwestii merytorycznych – podkreślił prok. Nowak.

Sędzia Łubowski mówił też, że po uchyleniu ENA jego sytuacja miała się „drastycznie pogorszyć”. – Spotykają mnie sytuacje, które w moim 30-letnim okresie orzekania nigdy mnie nie spotkały. Sytuacje te odbieram jako szykany i represje – podkreślił. Jako jeden z przykładów podał pismo, jakie otrzymał od prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. – Otrzymałem decyzję o nowym podziale obowiązków, w którym do obecnego mojego zakresu, czyli 100 proc. spraw z zakresu międzynarodowych postępowań karnych zostało mi, powiem kolokwialnie, dołożone 75 proc. obciążenia w sprawach „K”, czyli takich, jakie ma każdy sędzia liniowy w Sądzie Okręgowym w Warszawie – powiedział sędzia Łubowski. Jak wyjaśnił, oznacza to w praktyce, że nie będzie w stanie rzetelnie realizować swoich obowiązków w sekcji międzynarodowej. 

Reklama
Reklama

Jednocześnie Łubowski stwierdził, że jego zdaniem sędzia Beata Najjar zajmuje stanowisko prezesa SO w Warszawie wbrew prawu. Przypomnijmy, iż sędzia w lipcu ub.r. skończyła 65. rok życia. Wniosek o zgodę na dalsze orzekanie po przekroczeniu wieku emerytalnego złożyła jednak nie do Krajowej Rady Sądownictwa, ale bezpośrednio do ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. O szczegółach tej sprawy pisaliśmy tutaj

Czytaj więcej

Sędzia wyłączony od sprawy Romanowskiego oskarża o naciski i szykany

Decyzje KRS po wystąpieniu sędziego Dariusza Łubowskiego

Podczas czwartkowego posiedzenia KRS sędzia Anna Dalkowska, nawiązując do wystąpienia sędziego Dariusza Łubowskiego, wystąpiła z kilkoma wnioskami, które zostały przyjęte. Pierwszy z nich dotyczy zwrócenia się do rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego w sprawie prokuratorów Dariusza Woźniaka i Dariusza Ślepokury w związku z ich zachowaniem w stosunku do sędziego Łubowskiego.

Kolejny wniosek dotyczy zwrócenia się do prokuratury o rozważenie ujęcia na gorącym uczynku sędziego w stanie spoczynku, który sprawuje wymiar sprawiedliwości i wykonuje inne czynności administracyjne w sądzie, mimo że zastrzeżone są one dla sędziów w stanie czynnym. – Wnioskuję, zgodnie z art. 181 Konstytucji, o złożenie przez Radę wniosku o zatrzymanie na gorącym uczynku pani sędzi Beaty Najjar, która wykonuje czynności administracyjne i orzecznicze, będąc sędzią w stanie spoczynku – uzasadniała sędzia Anna Dalkowska. Przypomniała, że Rada już składała wniosek o zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. – Niestety, nie wiemy, jakie są dalsze losy, więc składam taki wniosek. Przypominam, że zgodnie z artykułem 181 Konstytucji sędzia korzysta z immunitetu, ale nie może być zatrzymany lub aresztowany z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa, jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania – wyjaśniła. 

KRS zdecydowała również o lustracji referatu Beaty Najjar, o przyjęciu do rozpoznania odwołania sędziego Dariusza Łubowskiego od podziału czynności, a także o złożeniu zawiadomienia w sprawie podejrzenia przestępstwa mobbingu wobec sędziego Dariusza Łubowskiego oraz kilku innych oznaczonych sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie.

Czytaj więcej

Co dalej z prezes największego sądu w Polsce? Resort Żurka wydał oświadczenie
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Dostęp do KSeF nie taki prosty. Chcesz wejść - zapłać za komercyjny klucz
Prawo karne
Sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Będzie list gończy
Praca, Emerytury i renty
Za pracę zdalną z Tajlandii zapłacił posadą. Jest prawomocny wyrok
Prawo w Polsce
Ministerstwo przecina spór o medycynę estetyczną. Jest jednoznaczne stanowisko
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama