Decyzja Krajowej Rady Sądownictwa (jej status jest kwestionowany m.in. przez obecny rząd) to efekt środowego wystąpienia na posiedzeniu Rady sędziego Dariusza Łubowskiego z Sądu Okręgowego w Warszawie.
Przypomnijmy, iż sędzia ten w grudniu ub.r. uchylił europejski nakaz aresztowania (ENA) wobec Marcina Romanowskiego. W uzasadnieniu stwierdził, że wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat Romanowskiego „wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej”, a sytuację panującą obecnie w Polsce określił jako „kryptodyktaturę”. Po wydaniu tego orzeczenia sędzia Łubowski został wyłączony ze sprawy ponownego wniosku prokuratury o wydanie ENA.
Sędzia Dariusz Łubowski: Sytuacje te odbieram jako szykany i represje
Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, w środę sędzia Dariusz Łubowski opowiadał w KRS o kulisach tych zdarzeń. Twierdził, że przed wydaniem decyzji w sprawie ENA wobec Marcina Romanowskiego, zadzwonił do niego jeden z prokuratorów referentów z propozycją spotkania. – Chciał przyjść do mnie i „podyskutować, żeby było dobrze” – twierdzi Łubowski.
Do jego słów odniósł już rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Przyznał, że faktycznie doszło do rozmowy z sędzią, ale oficjalnym kanałem – przez sekretariat Sądu Okręgowego w Warszawie. Poza tym spotkanie zaproponowane sędziemu miało dotyczyć „wyłącznie kwestii technicznej” związanej z przekazaniem drugiego wniosku o ENA w sprawie tej samej osoby i sprawy. – Rozmowa nie dotyczyła w żadnym zakresie kwestii merytorycznych – podkreślił prok. Nowak.
Sędzia Łubowski mówił też, że po uchyleniu ENA jego sytuacja miała się „drastycznie pogorszyć”. – Spotykają mnie sytuacje, które w moim 30-letnim okresie orzekania nigdy mnie nie spotkały. Sytuacje te odbieram jako szykany i represje – podkreślił. Jako jeden z przykładów podał pismo, jakie otrzymał od prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. – Otrzymałem decyzję o nowym podziale obowiązków, w którym do obecnego mojego zakresu, czyli 100 proc. spraw z zakresu międzynarodowych postępowań karnych zostało mi, powiem kolokwialnie, dołożone 75 proc. obciążenia w sprawach „K”, czyli takich, jakie ma każdy sędzia liniowy w Sądzie Okręgowym w Warszawie – powiedział sędzia Łubowski. Jak wyjaśnił, oznacza to w praktyce, że nie będzie w stanie rzetelnie realizować swoich obowiązków w sekcji międzynarodowej.
Jednocześnie Łubowski stwierdził, że jego zdaniem sędzia Beata Najjar zajmuje stanowisko prezesa SO w Warszawie wbrew prawu. Przypomnijmy, iż sędzia w lipcu ub.r. skończyła 65. rok życia. Wniosek o zgodę na dalsze orzekanie po przekroczeniu wieku emerytalnego złożyła jednak nie do Krajowej Rady Sądownictwa, ale bezpośrednio do ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. O szczegółach tej sprawy pisaliśmy tutaj.
Czytaj więcej
O „próbie ustawiania sprawy” byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego opowiadał na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Da...
Decyzje KRS po wystąpieniu sędziego Dariusza Łubowskiego
Podczas czwartkowego posiedzenia KRS sędzia Anna Dalkowska, nawiązując do wystąpienia sędziego Dariusza Łubowskiego, wystąpiła z kilkoma wnioskami, które zostały przyjęte. Pierwszy z nich dotyczy zwrócenia się do rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego w sprawie prokuratorów Dariusza Woźniaka i Dariusza Ślepokury w związku z ich zachowaniem w stosunku do sędziego Łubowskiego.
Kolejny wniosek dotyczy zwrócenia się do prokuratury o rozważenie ujęcia na gorącym uczynku sędziego w stanie spoczynku, który sprawuje wymiar sprawiedliwości i wykonuje inne czynności administracyjne w sądzie, mimo że zastrzeżone są one dla sędziów w stanie czynnym. – Wnioskuję, zgodnie z art. 181 Konstytucji, o złożenie przez Radę wniosku o zatrzymanie na gorącym uczynku pani sędzi Beaty Najjar, która wykonuje czynności administracyjne i orzecznicze, będąc sędzią w stanie spoczynku – uzasadniała sędzia Anna Dalkowska. Przypomniała, że Rada już składała wniosek o zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. – Niestety, nie wiemy, jakie są dalsze losy, więc składam taki wniosek. Przypominam, że zgodnie z artykułem 181 Konstytucji sędzia korzysta z immunitetu, ale nie może być zatrzymany lub aresztowany z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa, jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania – wyjaśniła.
KRS zdecydowała również o lustracji referatu Beaty Najjar, o przyjęciu do rozpoznania odwołania sędziego Dariusza Łubowskiego od podziału czynności, a także o złożeniu zawiadomienia w sprawie podejrzenia przestępstwa mobbingu wobec sędziego Dariusza Łubowskiego oraz kilku innych oznaczonych sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie.
Czytaj więcej
Sędzia Beata Najjar pozostaje na stanowisku Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie - głosi oświadczenie opublikowane w piątek na stronach Ministerstwa...